Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 43 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: Kontekst C ***
Wysłano dnia 03-03-2004 o godz. 09:00:00
Autor: rayuell

nad ranem
dwa ciała pogrążone w głebokim śnie
godzina czwarta lub czternasta strona czytanki

duże i małe c

chrupiący rogalik na okrągłym stole
witamina cytryna cerkiewne cebule wież
albo po prostu bardzo krótkie pytanie
celebracja ciałkami całek ciągiem
po różowe okulary nieskończoności
zmysłowość cynamonu
lato pełne cykad

czasami dotyka lustra wtedy
zamienia się w zdziwione O
po czym przechodzi na drugą stronę

lub traci równowagę
staje się wtedy uśmiechem
i zostawia na piaszczystej drodze
ślady końskich butów

lecz zdecydowania mu brak bo raz
wychodzi za h
drabinę o niskich ambicjach
w melancholię mol
i zrywa ten chłodny związek
porzuca h ktore
z rozpaczy długo pozostaje nieme

aby dokonać fonetycznego mezaliansu z z
czarować czekać czerwienić się z byle powodu
brzęczeć pszczołami w dur
- smakuje jak rozgrzana w słońcu
ciemnoczerwona czereśnia

w Prado
łaskocze jasną wszędobylską obecnością
Caravaggio Cranacha Castiglione

jest literacką corridą bibliotek
weneckim mostkiem gondolą oraz
cyklamenową źrenicą
w zmrużonym oku cyklonu

czasami tylko czepialskim magnesem

z ciekawości przylepia się do dużego I
tworzy dobraną parę
dobrowolnie choć krótko dotyka
doskonałość
przeglądając się w lustrze stwierdza jednak
że jest zaledwie próżnością

późną nocą
wyrywa się ze wszystkich słów
kontekstów znaczeń
intepunkcji interakcji
oraz zdrowego rozumu
pokonuje grawitację
aby wreszcie wybrać
samotność

wtedy widać
w sopranie nocy
wysokie c

księżyca

Czytaj
Tekst lubią:
Des_Grieux, flamenco,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 42 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Kontekst C /Wiersz/ *
przez Maria T.F. dnia 03-03-2004 o godz. 09:46:16
Droga Rayuell, jesteś Czarodziejką Słowa, to pierwsze co nasunęło mi się dzisiaj po przeczytaniu Twojego wiersza.



Józef Baran, (jeden z moich ulubionych poetów) dzieli poetów na czarowników i czarodziei. "Czarownicy to ci, co przetwarzają świat w okrutną baśń o świecie absurdu. Straszą czytelników czym się da, co w dobie postmodernizmu nie tylko uchodzi, ale jest usprawiedliwone.

Czarodzieje natomiast, mimo wszystko, zaklinają świat w jakąś sensowną całość, pozostawiając miejsce na kreatywną nadzieję. "



Ty zdecydowanie jesteś czarodziejem, a raczej czarodziejką w krainie poezji.

Gdybym umiala pisac tak piękne komentarze jak Ty, to na pewno tu znalazłby się taki, ale niestety nie potrafię, więc tylko bardzo serdecznie i ciepło pozdrawiam, dbaj o swoją czarodziejską różdżkę :))) (mam na myśli tę na temblaku)

Maria























Re: Kontekst C /Wiersz/ *
przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-03-2004 o godz. 11:36:10 http://www.portalliteracki.pl
Bardzo mi się podoba, chocia tym razem nie mogę się pozybć wrażenie przegadania tekstu. Czegoś tu za dużo. Może o ten przekombinowany nieco magnes przylepiający się do I (niezbyt szczęśliwe moim zdaniem sformułowanie).



Natomiast pomysł z tą zabawą literami i z dopatrywaniem się w ich kształcie i brzmieniu fornetycznym znaczeń (inaczej wszakże niż to czynili starożytni, bo nie w poszukiwaniu realnej relacji między rzeczywistością a znakiem/słowem, ale symbolicznej, emocjonalnej) kapitalny i niezwykle nośny. Tym bardziej zachęcałbym do jakiegoś minimalnego dopracowania przed jakimś przyszłym wznowieniem, dopracowania dla wzmożenia efektu, dla zintensyfikowania bogactwa znaczeń na może nieco mniejszej przestrzeni, żeby czytelnik kończył czytać kiedy pomysł mu się na pewno nie opatrzy. Niech pozostanie z niedosytem.



Proponuję drugą gwiazdkę, którą z racji mej funkcji władny jestem postawić, co też uczynię. Myślę, że tekst wyróżniający się bardzo pozytywnie właśnie niezwykłością pomysłu i kunsztem, który ten, przecie karkołomny z punktu widzenia liryki, pomysł pozwala tak znakomicie zrealizować. Moje szczere gratulacje.



Re: Kontekst C /Wiersz/ *
przez Apokastaza dnia 03-03-2004 o godz. 12:01:41
Drogie Panie,

Słodycz, która płynie z Pań komentarzy czasami przyprawia mnie o kwaśny i nnieprzyjemny posmak u nasady jezyka, jakbym się napił przesłodzonej herbaty (nie słodzę). Na szczęście obie jesteście lepszymi poetkami niż krytykami i to na szczęście. Wycyzelowany i kunsztowny wiersz Rayuell robi wrażenie i dziwne by było, gdyby nie został wyróżniony, ale... Właśnie jest pewne ale: kunsztowna forma odrywa mnie nieznośnie od sytuacji lirycznej, która powinna tu być jak bijące źródło, a w moim przypadku jeśli nawet nim jest, to przez tą właśnie formę, znajduje się ode mnie bardzo daleko, bo właśnie zachwycam się wschodem księżyca nad zakolem tej samej rzeki w dolnym jej brzegu, jeśli wolno mi było użyć tak" kunsztownego porównania...

Poezji Ray czasami brakuje swoistej proporcji, ale to chyba jej niekiełznana kobieca natura...



PZDR

APO



Re: Kontekst C /Wiersz/ * *
przez synthspirit dnia 03-03-2004 o godz. 16:19:21
Zmieszczę się chyba ze swoimi wrażeniami pomiędzy komentarzami Pani Marii i Naczelnego. A i Apo, wg. mnie, ma troszkę racji. Bo o ile nie sposób nie zachwycić sie formą i magiczną wręcz zabawą tekstem, nie da się również oprzeć wrażeniu przegadania w niektórych fragmentach. Ja wiem, że stosuję w tym momencie zasadę wysokiej poprzeczki, ale marzy mi się Rayuella ujarzmiająca wielki niewątpliwie talent w ramy mocnej konsekwencji...

Tak, czy owak, podobało mi się bardzo.

Serdeczności

synth



Re: Kontekst C /Wiersz/ * *
przez gandy dnia 03-03-2004 o godz. 16:23:12
Rayuell-chirurg słowa,kolejna udana operacja.Twoja poezja jest jak piękna kobieta,obojętnie w co się ubierze,zawsze się podoba.

Do końca alfabetu jeszcze dużo liter,czeka nas sporo przyjemnych

doznań.

p.s.

jak rączka???

A:))




Re: Kontekst C /Wiersz/ * *
przez atma dnia 03-03-2004 o godz. 20:07:40 http://atma.portalliteracki.pl/
:)Rayuell to piękny wiersz, obwity w kolor i barwę,

pełen rozedrganych rekwizytów co są domeną wydawało by się

malarstwa. a tu akurat trzy w jednym poezja-malarstwo

i muzyka w dodatku wszystko to jest w ruchu...

miś po prostu :), umiejętność trafności zobrazowania

uczuć spostrzeżeń słowem to z pewnością cecha dobrej

poezji, wiersz mi się podoba :-)))



pozdr



a






Re: Kontekst C /Wiersz/ * * *
przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 14:37:20
Jeszcze jedna wersja:



Kontekst C



nad ranem

dwa ciała pogrążone w głebokim śnie

godzina czwarta lub czternasta strona czytanki



duże i małe c



chrupiący rogalik na okrągłym stole

witamina cytryna cerkiewne cebule wież

albo po prostu bardzo krótkie pytanie



wychodzi z równania poza nawias

jedną niewiadomą

celebracja ciałkami całek ciągiem

po różowe okulary nieskończoności

zmysłowość cynamonu

lato pełne cykad



czasami dotyka lustra wtedy

zamienia się w zdziwione O

po czym przechodzi na drugą stronę



lub traci równowagę

staje się wtedy uśmiechem

i zostawia na piaszczystej drodze

ślady końskich butów



lecz zdecydowania mu brak bo raz

wychodzi za h

drabinę o niskich ambicjach

w melancholię mol

i zrywa ten chłodny związek

porzuca h ktore

z rozpaczy długo pozostaje nieme



aby dokonać fonetycznego mezaliansu z z

czarować czekać czerwienić się z byle powodu

brzęczeć pszczołami w dur

- smakuje jak rozgrzana w słońcu

ciemnoczerwona czereśnia



w Prado

łaskocze jasną wszędobylską obecnością

Caravaggio Cranacha Castiglione



jest literacką corridą bibliotek

weneckim mostkiem gondolą oraz

cyklamenową źrenicą

w zmrużonym oku cyklonu



późno

wyrywa się ze wszystkich słów

kontekstów kompleksów znaczeń

interpunkcji interakcji

zdrowego rozumu

pokonuje grawitację

wreszcie wybiera samotność



wtedy widać

w sopranie nocy



wysokie c

księżyca





ciagle mi brak pewnosci. Bo z jednej strony, przegadanie, z drugiej strony dynamika. Jakos nie chce sie dotrzec. Chyba musi poczekac jednak ;))



Serdecznie pozdrawiam wszystkich :) ray



Re: Kontekst C /Wiersz/ * * *
przez Dionizos11 dnia 04-03-2004 o godz. 20:39:32
Jest bardzo dobrze . Ja tylko z nieśmiałym pytaniem . Dlaczego "okulary nieskończoności " są" różowe" ?.



Re: Kontekst C /Wiersz/ * * *
przez hewka dnia 04-03-2004 o godz. 23:26:37
Ja juz nic nie dodam tylko 5-ke, szkoda ze nie ma 6-ki.

I wracajac wiesz do czego.........pisz, pisz, pisz! Pozdrawiam Cie serdecznie :))E





Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim