Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 43 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: Kontekst C ***
Wysłano dnia 03-03-2004 o godz. 09:00:00
Autor: rayuell
nad ranem
dwa ciała pogrążone w głebokim śnie
godzina czwarta lub czternasta strona czytanki
duże i małe c
chrupiący rogalik na okrągłym stole
witamina cytryna cerkiewne cebule wież
albo po prostu bardzo krótkie pytanie celebracja ciałkami całek ciągiem
po różowe okulary nieskończoności
zmysłowość cynamonu
lato pełne cykad
czasami dotyka lustra wtedy
zamienia się w zdziwione O
po czym przechodzi na drugą stronę
lub traci równowagę
staje się wtedy uśmiechem
i zostawia na piaszczystej drodze
ślady końskich butów
lecz zdecydowania mu brak bo raz
wychodzi za h
drabinę o niskich ambicjach
w melancholię mol
i zrywa ten chłodny związek
porzuca h ktore
z rozpaczy długo pozostaje nieme
aby dokonać fonetycznego mezaliansu z z
czarować czekać czerwienić się z byle powodu
brzęczeć pszczołami w dur
- smakuje jak rozgrzana w słońcu
ciemnoczerwona czereśnia
w Prado
łaskocze jasną wszędobylską obecnością
Caravaggio Cranacha Castiglione
jest literacką corridą bibliotek
weneckim mostkiem gondolą oraz
cyklamenową źrenicą
w zmrużonym oku cyklonu
czasami tylko czepialskim magnesem
z ciekawości przylepia się do dużego I
tworzy dobraną parę
dobrowolnie choć krótko dotyka
doskonałość
przeglądając się w lustrze stwierdza jednak
że jest zaledwie próżnością
późną nocą
wyrywa się ze wszystkich słów
kontekstów znaczeń
intepunkcji interakcji
oraz zdrowego rozumu
pokonuje grawitację
aby wreszcie wybrać
samotność
wtedy widać
w sopranie nocy
wysokie c
księżyca
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Maria T.F. dnia 03-03-2004 o godz. 09:46:16 | Droga Rayuell, jesteś Czarodziejką Słowa, to pierwsze co nasunęło mi się dzisiaj po przeczytaniu Twojego wiersza.
Józef Baran, (jeden z moich ulubionych poetów) dzieli poetów na czarowników i czarodziei. "Czarownicy to ci, co przetwarzają świat w okrutną baśń o świecie absurdu. Straszą czytelników czym się da, co w dobie postmodernizmu nie tylko uchodzi, ale jest usprawiedliwone.
Czarodzieje natomiast, mimo wszystko, zaklinają świat w jakąś sensowną całość, pozostawiając miejsce na kreatywną nadzieję. "
Ty zdecydowanie jesteś czarodziejem, a raczej czarodziejką w krainie poezji.
Gdybym umiala pisac tak piękne komentarze jak Ty, to na pewno tu znalazłby się taki, ale niestety nie potrafię, więc tylko bardzo serdecznie i ciepło pozdrawiam, dbaj o swoją czarodziejską różdżkę :))) (mam na myśli tę na temblaku)
Maria
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-03-2004 o godz. 11:43:30 | Kochana Pani Mario, jestem po prostu oczarowana komentarzem, ktory - tak jak Pani Poezja - napisany zostal sercem. Po prostu serdecznie dziekuje :)
Pozdrowienia, ray |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-03-2004 o godz. 12:59:35 http://www.portalliteracki.pl | | O fuj. Błe. Tfu. Ile lukru. I jeszcze to serrce. Z rozumem Panie piszecie obie, a nie sercem. Wchodzą potem młode poetki i czatją taki nieodpowiedzielny zwrot i potem zamiast pisać piszą sercem, plują sercem, nudzą sercem, zabijają tym sercem, które nagie, wyrwane z kontekstu sztuki bije jeszcze chwilę w śmiesznych podrygach na dłoni zwykłego czytelnika, który swoje ma bijące mocniej i we własnej piersi. |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-03-2004 o godz. 13:05:15 | | Bo, Panie Lukaszu, u kazdego ten rozum gdzie popadnie, u nas gdzie indziej ;)) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-03-2004 o godz. 13:17:33 http://www.portalliteracki.pl | | Ale widać, że rozum, widać po konceptach, po zabiegach kompozycyjnych, po całym językowym sprycie, który się z serca nie bierza. Można więc dać sobie na wstrzymanie i powtarzaniem banałów o sercu nie rozgrzeszać tych, którym nieumiejętność pisania ciążyć nie chce. Bo trudno i tekst powyższy stawiać z "napisanymi sercem" żalami po pierwszej miłości utracie np. Nie popadajmy zatem w przesadę a i słowa, jeśli można, starajmy się ważyć, żeby sztuce nie szkodzić, a lenistwa nie utwierdzać. Bo lenistwo w sztuce pisanej jest pierwszą chorobą literatury naszej. :))) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-03-2004 o godz. 14:25:37 | Ja sie przeciez zgadzam, ogolnie, ale przeciez zawsze zaczyna sie od "serca" - wszystko, jezykowy spryt, koncepcje, zabiegi, jest psu na bude, jesli w tym nie ma zdziwienia, zachwytu, wspolczucia, udzialu calym soba w zyciu, we wszystkich przejawach, z cala gama. Wiersz, przynajmniej u mnie, jest tego pochodna, a nie odwrotnie. Zlozonosc zycia jest dla mnie cudem, Panie Lukaszu. Nie potrafie byc objektywna i sama potrzebuje przestrzeni.
Jezeli chodzi o "pedagogiczna" strone komentarzy, to przeciez nie zawsze ostra krytyka powoduje to, co chcial osiagnac Komentator. Nie kazdego mobilizuje to samo. Powinna inspirowac do dalszej pracy, z tym sie zgadzam, nie usprawiedliwiac lenistwo.
Przykro mi, jezeli ta "krytyka" zostaje tak odebrana. Jezeli chodzi o strone czysto jezykowa lub techniczna, nie potrafie byc bardzo krytyczna, bo czytam - poza FL - wylacznie niemiecka literature. Poezji nie, w tym jezyku do mnie absolutnie nie dociera.
W kazdym razie dialog jest czyms wspanialym, i jezeli tekst budzi kontrowersje, to powinno byc kreatywnie odbierane a nie jako zwykla prowokacja lub podlizywanie. Sa takie teksty, w ktorym nie widze nawet ja niczego, i wzielam sobie do serca ;) slowa Syntha, ze "brak komentarza jest rowniez komentarzem".
Serdecznie :) Ray
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-03-2004 o godz. 18:45:05 http://www.portalliteracki.pl | | No właśnie. Złożoność jest cuedem, dlatego błagam - nie upraszczać. Bo swymi wierszami na pewno zdobyła już Pani należny autorytet jako poetka i to może się czasami przekładać na cudze myślenie. Dobre wiersze podwajają odpowiedzialność za każde słowo. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Ja życzliwie. Pozdrawiam serdecznie. |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-03-2004 o godz. 23:43:26 | Tak, Panie Lukaszu, to jest duzy problem. Slowo jest nosnikiem, jest niezwykle elastyczne, ale w hyperspace jednak tylko slowem, porusza sie szybciej niz drukowane, ma wiele innych zalet. Ale nigdy nie zastapi tego od czlowieka do czlowieka. Jasne, ze o wiele chetniej wolalabym komus podac reke, albo w ogole nic nie mowic, jest takie porozumienie ktore obywa sie bez gadania, w ogole. Smile to fajne, i inne "emoc" ale to przeciez tylko zastepczo. Obojetnie jak, idealna komunikacja od czlowieka do czlowieka, o ile w ogole istnieje, jest rzecza rzadka. Ale przeciez wazne, czy sie wychodzi naprzeciw, otwiera, chce, ... Mamy mnostwo takich jakichs alergicznych sklonnosci jezeli chodzi o okreslone slowa, szybko tchna banalem albo egzaltacja, nie wiem. Tak brzmi, ale jak trudno w naszym polskim jezyku powiedziec cos sympatycznego, to dopiero teraz sie dowiaduje.
Nie chodzi o upraszczanie. Chodzi o ujecie. O zblizenie na jakis szczegol, detal. Przeciez nawet konkursy literackie posluguja sie roznymi punktacjami roznych kategorii. Powiedzmy, ze mnie pociaga za soba ladunek emocjonalny - bo tak jest. Nie jestem specem od formy. Pociaga mnie szczerosc. Wiele rzeczy mnie pociaga za soba, w poezji przede wszystkim to, czego jednak nie pokaze zadna kamera swiata, nawet z najlepszymi FX, animacja large i z pomoca komputera - wszystko albo dokument, albo iluzja, ale jakimi drogami przebiegaja wlasnie ludzkie emocje? Interesuje mnie osobiscie. Dlaczego powstal jakis wiersz, dlaczego tak ten wiersz odbieram. Gdzie sie to spotyka.
Pewnie czesto malo krytycznie, bo chyba z gory cos, co polskie, jest dla mnie swiete, jest warte przeczytania, latwiej mi sie z tym utozsamic.
Ja wiem, ze zyczliwie, dalo mi do myslenia. Odpowiedzialnosc pisze zawsze duza litera, dlatego sprobuje podejsc troche trzezwiej do wielu spraw, zrewiduje to sobie. Wezme sobie do serca ;)
Serdecznie pozdrawiam, ray :)
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 04-03-2004 o godz. 13:37:12 http://www.portalliteracki.pl | | Ależ Pani jest specem od formy, i to jak widać z dotychczas nadsyłanych wierszy wybitnym. Pozdrawiam i gorąco dziękuję za rozmowę. |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 14:25:08 | Ja rowniez serdecznie dziekuje i pozdrawiam. Mysle jednak, ze "spec od formy" jest duza przesada, serio. Moze to nie forma, tylko foremka :) taka na babki z piasku, o. :))
Ray :) (nie - pani :))) |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-03-2004 o godz. 11:36:10 http://www.portalliteracki.pl | Bardzo mi się podoba, chocia tym razem nie mogę się pozybć wrażenie przegadania tekstu. Czegoś tu za dużo. Może o ten przekombinowany nieco magnes przylepiający się do I (niezbyt szczęśliwe moim zdaniem sformułowanie).
Natomiast pomysł z tą zabawą literami i z dopatrywaniem się w ich kształcie i brzmieniu fornetycznym znaczeń (inaczej wszakże niż to czynili starożytni, bo nie w poszukiwaniu realnej relacji między rzeczywistością a znakiem/słowem, ale symbolicznej, emocjonalnej) kapitalny i niezwykle nośny. Tym bardziej zachęcałbym do jakiegoś minimalnego dopracowania przed jakimś przyszłym wznowieniem, dopracowania dla wzmożenia efektu, dla zintensyfikowania bogactwa znaczeń na może nieco mniejszej przestrzeni, żeby czytelnik kończył czytać kiedy pomysł mu się na pewno nie opatrzy. Niech pozostanie z niedosytem.
Proponuję drugą gwiazdkę, którą z racji mej funkcji władny jestem postawić, co też uczynię. Myślę, że tekst wyróżniający się bardzo pozytywnie właśnie niezwykłością pomysłu i kunsztem, który ten, przecie karkołomny z punktu widzenia liryki, pomysł pozwala tak znakomicie zrealizować. Moje szczere gratulacje. |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-03-2004 o godz. 11:48:21 | Drogi Panie Lukaszu, ciecie czesci z magnesem przezyje bezbolesnie. Mnie jeszcze razi w ostatniej czesci dwa razy "noc", wystatrczy tylko "pozno". Wycielam juz nawiasy i smiley, bo mnie "c" ponioslo zupelnie niechcacy, z lukami i usmiechem Mony Lizy, naprawde mozna w nieskonczonosc. Najtrudniej jednak dokonac wyboru.
Bardzo dziekuje za komentarz i czuje sie bardzo zaszczycona wyroznieniem.
Serdeczne pozdrowienia, ray :) |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Apokastaza dnia 03-03-2004 o godz. 12:01:41 | Drogie Panie,
Słodycz, która płynie z Pań komentarzy czasami przyprawia mnie o kwaśny i nnieprzyjemny posmak u nasady jezyka, jakbym się napił przesłodzonej herbaty (nie słodzę). Na szczęście obie jesteście lepszymi poetkami niż krytykami i to na szczęście. Wycyzelowany i kunsztowny wiersz Rayuell robi wrażenie i dziwne by było, gdyby nie został wyróżniony, ale... Właśnie jest pewne ale: kunsztowna forma odrywa mnie nieznośnie od sytuacji lirycznej, która powinna tu być jak bijące źródło, a w moim przypadku jeśli nawet nim jest, to przez tą właśnie formę, znajduje się ode mnie bardzo daleko, bo właśnie zachwycam się wschodem księżyca nad zakolem tej samej rzeki w dolnym jej brzegu, jeśli wolno mi było użyć tak" kunsztownego porównania...
Poezji Ray czasami brakuje swoistej proporcji, ale to chyba jej niekiełznana kobieca natura...
PZDR
APO |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-03-2004 o godz. 12:24:31 | Drogi Apo, bardzo sie ciesze i dziekuje za przelom Dunajca; temperament posiada rowniez "c" jesli go odmienic... Nie uzywam cukru, cieszy mnie, ze "cyzelowanie" sie pokazalo bo..., a brak proporcji to pewnie zaklocenia blednika. Zgadzam sie z oderwaniem od sytuacji lirycznej, w tym wierszu jest za malo przestrzeni, i to nie bylo zamierzone, niestety.
Ze skrucha, Rayuell
pozdrowienia :) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Maria T.F. dnia 03-03-2004 o godz. 14:57:56 | | Nooo, to coś nas "jeszcze" łączy, bo ja też nie używam cukru, a zwłaszcza do herbaty :))) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Apokastaza dnia 03-03-2004 o godz. 16:11:57 | Uśmiechy
Apo |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Apokastaza dnia 03-03-2004 o godz. 16:14:05 | Zupełnie niepotrzebna ta skrucha, Ray.
Apo |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 00:59:49 | | Trudno. Tak czasami jest. Pozdrowienia :) |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez synthspirit dnia 03-03-2004 o godz. 16:19:21 | Zmieszczę się chyba ze swoimi wrażeniami pomiędzy komentarzami Pani Marii i Naczelnego. A i Apo, wg. mnie, ma troszkę racji. Bo o ile nie sposób nie zachwycić sie formą i magiczną wręcz zabawą tekstem, nie da się również oprzeć wrażeniu przegadania w niektórych fragmentach. Ja wiem, że stosuję w tym momencie zasadę wysokiej poprzeczki, ale marzy mi się Rayuella ujarzmiająca wielki niewątpliwie talent w ramy mocnej konsekwencji...
Tak, czy owak, podobało mi się bardzo.
Serdeczności
synth |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 01:14:03 | Ale jak to zrobic, Synth ;)??? Jak sie w ogole ujarzmia, czy mocna konsekwencja ma miejsce w poezji? Mnie sie wydaje, ze wszystkie slowa, kazde z osobna, maja swoje konsekwencje, przyciagania, obroty, jakies aury i emanuja czyms z siebie, gryza wzajemnie albo swieca. Chwilami mam wrazenie, ze to one probuja mnie ujarzmic.
Przegadanie jest. I to nie tylko w -dur...
Dziekuje za lekture, pozdrowienia :)
ray |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez gandy dnia 03-03-2004 o godz. 16:23:12 | Rayuell-chirurg słowa,kolejna udana operacja.Twoja poezja jest jak piękna kobieta,obojętnie w co się ubierze,zawsze się podoba.
Do końca alfabetu jeszcze dużo liter,czeka nas sporo przyjemnych
doznań.
p.s.
jak rączka???
A:))
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 01:04:32 | Gandy! Gdzie Ty widzisz operacje?? ;)
Dziekuje za komentarz. Reka lewa, troche podcielo mi skrzydla, ale jestem okropnie rozczarowana, bo tylko zwichniecie. Prawie juz nie boli. Zawsze marzylam o gipsie! A tu guzik :(
Serdeczne pozdrowienia |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez gandy dnia 04-03-2004 o godz. 11:59:10 | Operujesz słowem bardzo precyzyjnie,nie skalpelem.
Gandy,gips ,guzik,szykujesz teraz coś na G ?
aby ,kurde,nie było to o moim pisaniu.:))))))
fajnie,żeś już zdrowa,gips to nie dla kobiet,
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez Anonimus dnia 05-03-2004 o godz. 14:31:29 | Nie... na razie spokoj. Ide dzisiaj wieczorem na musical, moze mnie zainspiruje :)
Pozdrowienia... Ray :) |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez atma dnia 03-03-2004 o godz. 20:07:40 http://atma.portalliteracki.pl/ | :)Rayuell to piękny wiersz, obwity w kolor i barwę,
pełen rozedrganych rekwizytów co są domeną wydawało by się
malarstwa. a tu akurat trzy w jednym poezja-malarstwo
i muzyka w dodatku wszystko to jest w ruchu...
miś po prostu :), umiejętność trafności zobrazowania
uczuć spostrzeżeń słowem to z pewnością cecha dobrej
poezji, wiersz mi się podoba :-)))
pozdr
a
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 01:23:29 | dziekuje, Atma - bardzo mnie zaskoczyles! Przede wszystkim jestem zafascynowana kolorem i barwa. Nigdy mi do glowy nie przyszlo, ze to dwie rozne rzeczy! Dziekuje za teddy bear i sie ciesze i cieplo pozdrawiam :)
ray (wchodzaca drzwiami wychodzaca oknem - raz unosiles sie w salonie w charakterze obecnego ducha, w kolorze fioletowym!) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez atma dnia 04-03-2004 o godz. 12:37:55 http://atma.portalliteracki.pl/ | hehe nie wiem, barwa to pewnie tak jak kolor
skład widmowy promieniowania światła, może
chodzi tu tylko o intensywność składowej, paletę
nasycenia i tzw. tonów miejsce, coś czytałem
w wikipedii, u mnie to bardziej intuitywne
jest. z pewnością są teorie określające
precyzyjniej owe zjawisko różnic czy braku różnic.
do nazw nie mam głowy, trochę tak jak ten Nikifor
wole zadowalać się tworzeniem, niż teorią.
Wiersz jest multimedialny to z pewnością
dobrze że zawiera też pierwiastki niedotykalne
lotne eteryczne z codzienności i nie tylko.
a naturalność to główna zaleta utworu, jak
na moje rozeznanie osoby która no cóż
tylko spostrzega to i owo ale amatorsko.
z francuska to słowo całkiem się pozytywnie
ponoć odmienia atmy słowo - 'amator'
:-)
Pozdrawiam
a.
ps. nie mogę jednak nadal się zalogować, ale mam
pomyślą może chodzi o mojego firewalls- jeszcze to sprawdzę :)
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 13:38:53 | O, dzieki, ja o kolorach to w sumie bardzo niewiele wiem i dlatego w akwareli pociaga mnie to ze mozna uzyc jednego tu to sie nazywa "lavieren", taka technika ? moze cieniowania, nie wiem. W akwareli nie ma wiele mozliwosci retuszu i poprawek, jak napisales, kazde pociagniecie pedzla jest ostateczne. Ale ma w sobie duzo lekkosci, bo lepiej nie dopowiedziec niz zamalowac na smierc. Wszystko w tym bierze udzial, struktura papieru i wilgotnosc powietrza, ilosc pigmentow i na przyklad plynny kauczuk jako srodek maskujacy. Wiecej sie maluje woda niz farbami. Mozna uzyc tuszu lub soli kuchennej, dla efektow specjalnych, albo papierowego recznika. Niby nic, ... Amatorstwo ma czesto wiecej odcieni bo jest dalekie od rutyny, intuicja jest bardzo wazna. Bo nieskrepowana. Mysle ze blokady u Ciebie ustapily najwazniejsze nie myslec o chwilowych pozornych brakach inspiracji albo i tym sie dac zainspirowac.
Cieplo Ciebie pozdrawiam, Atma, profesjonalny amatorze :-)
Ray :) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * przez atma dnia 04-03-2004 o godz. 21:18:51 http://atma.portalliteracki.pl/ | o kolorach nie wiesz, niewierze bo mówisz o akwareli
z dużym wyczuciem :) a przecież to jedna z najtrudniejszych
technik. olej też jest trudną techniką powiadają...,
mi bliską na wzgląd na kolor i ciągłą we mnie ewoluującą myśl.
taka ciągła improwizacja z nieustającą możliwością zmienną,
akwarela to wiedza z treningiem, z małą możliwością korekty.
powiadasz Ray że mówiłem (napisałem), sorry nie przypominam sobie,
egzystuję w wielu miejscach, wiele wypowiedzianych myśli.
wiele alkoholu, z chęcią bym odwykł od komputera gdyby nie ta rzeczywistość
co mnie zepchnęła we wirtualność. akwarelką nigdy nie malowałem
subtelnie, zawsze zbytnio grubo w ilości farby tak więc
nie wiem co do lavieren. ciągle poprawiam co dziwne
wychodzą rzeczy radosne, trochę brakuję mi w oil
niedomówień zbytnio kreskę doprowadzam do regularności
ale trudno inaczej w gabarytach 9x9 cm. :) by nie utracić
czytelności. radość tworzenia to podstawa, ty ja masz
zarówno w twórczości jak i komentarzach. a ja się kurcze,
wiersze są dla mnie ostateczną- to wynik braku motywacji
do tworzenia plastycznego, acz też maluję szkoda tylko
że już mnie nie stać na większe formy, właściwie już
jest mało rzeczy na które mnie stać skoro się kurcze.
Pozdrawiam Ciebie i uciekam na film :-)
a |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 14:37:20 | Jeszcze jedna wersja:
Kontekst C
nad ranem
dwa ciała pogrążone w głebokim śnie
godzina czwarta lub czternasta strona czytanki
duże i małe c
chrupiący rogalik na okrągłym stole
witamina cytryna cerkiewne cebule wież
albo po prostu bardzo krótkie pytanie
wychodzi z równania poza nawias
jedną niewiadomą
celebracja ciałkami całek ciągiem
po różowe okulary nieskończoności
zmysłowość cynamonu
lato pełne cykad
czasami dotyka lustra wtedy
zamienia się w zdziwione O
po czym przechodzi na drugą stronę
lub traci równowagę
staje się wtedy uśmiechem
i zostawia na piaszczystej drodze
ślady końskich butów
lecz zdecydowania mu brak bo raz
wychodzi za h
drabinę o niskich ambicjach
w melancholię mol
i zrywa ten chłodny związek
porzuca h ktore
z rozpaczy długo pozostaje nieme
aby dokonać fonetycznego mezaliansu z z
czarować czekać czerwienić się z byle powodu
brzęczeć pszczołami w dur
- smakuje jak rozgrzana w słońcu
ciemnoczerwona czereśnia
w Prado
łaskocze jasną wszędobylską obecnością
Caravaggio Cranacha Castiglione
jest literacką corridą bibliotek
weneckim mostkiem gondolą oraz
cyklamenową źrenicą
w zmrużonym oku cyklonu
późno
wyrywa się ze wszystkich słów
kontekstów kompleksów znaczeń
interpunkcji interakcji
zdrowego rozumu
pokonuje grawitację
wreszcie wybiera samotność
wtedy widać
w sopranie nocy
wysokie c
księżyca
ciagle mi brak pewnosci. Bo z jednej strony, przegadanie, z drugiej strony dynamika. Jakos nie chce sie dotrzec. Chyba musi poczekac jednak ;))
Serdecznie pozdrawiam wszystkich :) ray |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Bruno dnia 04-03-2004 o godz. 14:46:26 | Ta wersja wydaje mi sie ulepszac ten wiersz. Ale co tu duzo mowic, obie wersje mnie zaczarowaly, przepraszam tzn oczarowaly. ;) Super. Pozdrawiam.
Bruno |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Bruno dnia 04-03-2004 o godz. 14:50:45 | a...i zapomnialem dodac, ze za "cerkiewne cebule wiez" i "w sopranie nocy/wysokie c/ksiezyca" dalbym Ci mojego osobistego nobla ;)
Dobra to ja juz ide, bo sie kurcze rozgadalem... |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 16:11:03 | :) dzieki (:
stokrotne za to rozgadanie, ray... |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez cordi_ana dnia 04-03-2004 o godz. 19:02:37 http://psych.art.w.interia.pl/ | Nie, nie przegadanie! za to z pewnością oCzarowanie. Tyle tu już tu powiedziano dobrego, więc może ja nieśmiało tylko dodam swój zachwyt "cyklamenową źrenicą w zmrużonym oku cyklonu", choć oczywiście to nie jedyne co mnie w wierszu oczarowało. Serdecznie gratukuję wysokiej klasy utworu i pozdrawiam :)
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 21:40:44 | | Bardzo dziekuje za lekture, za pozytywny odbior, ciesze sie ale wciaz jestem zaskoczona, mnie sie to wydawalo po wyslaniu strasznie naiwne. Ale pisalam z zarem i zaangazowaniem, musze przyznac. Pozdrawiam Cie cieplo, rayuell :) |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Dionizos11 dnia 04-03-2004 o godz. 20:39:32 | | Jest bardzo dobrze . Ja tylko z nieśmiałym pytaniem . Dlaczego "okulary nieskończoności " są" różowe" ?. |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 04-03-2004 o godz. 21:34:51 | Wyglada na udziwnienie. Kiedy sie patrzy w dal, horyzont wydaje sie byc niebieski. Wszystko w tym dalszym planie maluje sie zwykle coraz bladszym niebieskim, zeby uzyskac wrazenie odleglosci, perspektywe. Ale co dalej, czego nie widac, bo poza zasiegiem wzroku, to dla mnie abstrakcja. Tak samo zreszta jak cala matematyka, ktora mnie z jednej strony fascynuje a z drugiej nie mam o niej pojecia :( i mysle sobie o niej czasami niestworzone rzeczy. Ale dlaczego nie rozowe? Rozowe okulary oznaczaja optymizm. Moze to, czego nie widac, co poza zasiegiem wzroku, przechodzi pastelowo w jakies tam rozowosci. Rozowy jest rowniez poranek lub policzek albo pupa niemowlecia ;)))
Rozowy jest rowniez wyjatkowo nie do twarzy rudej dziewczynie. W wiekszosci krajow rozowy kolor jest zarezerwowany na spioszki dla dziewczynek, we Francji rozowy dla babys plci meskiej. Wlasciwie nie przepadam za rozowym kolorem. Ale optymizm - ok. Skrot myslowy: nieskonczonosc, niespodzianka, przyszlosc, filter, przeczucie, pozytywnie.
Dziekuje Dio, i jeszcze wracajac do "Sekcji" - za inspiracje. Za sprawa rozmowy o 03:00 wtedy sie "zdigitalizowalo" :)
Serdecznosci
C: ray
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Dionizos11 dnia 05-03-2004 o godz. 17:04:27 | W takim kontekscie różowy gra . Ray , ty podeszłaś nowatorsko , dla mnie nieskończoność zawsze wydawała się być czymś , na co się spogląda z perspektyw niepewnej , owszem strachliwej i raczej ciemniejsze barwy bym jej przypisywał . Ale w kontkscie wiersza i treści - gra zupełnie.
Pozdrawiam nieskończenie różowo :) |
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 06-03-2004 o godz. 11:03:35 | | Usmiechow tysiace :) !!! I dziekuje |
|
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez hewka dnia 04-03-2004 o godz. 23:26:37 | Ja juz nic nie dodam tylko 5-ke, szkoda ze nie ma 6-ki.
I wracajac wiesz do czego.........pisz, pisz, pisz! Pozdrawiam Cie serdecznie :))E
|
Re: Kontekst C /Wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 05-03-2004 o godz. 02:51:50 | | Dziekuje, Ewo! A czy doszedl do Ciebie mail? Usciski :) ray |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|