Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 45 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: RUTYNA /wiersz/ *
Wysłano dnia 09-08-2004 o godz. 19:00:00
Autor: malaM
I.
jestem żyzna
uprawna
- pan sobie życzy
zaglądnąć mi w duszę
II.
owszem
wiele razy
bywałam
ale to głupstwa wszystko
- pan sobie życzy
jeszcze głębiej
III.
to tylko trzewia
kilka dreszczy
jeden jęk
- pan mnie poleci
komu znajomemu
IV.
cisza profilem do moich piersi
jeszcze mokra jego potem
- kto da więcej powiada
po raz pierwszy ...
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez nwk dnia 09-08-2004 o godz. 19:25:42 http://republika.pl/daabaar | Jeszcze się malaM nie ciesz z tej gwiazdki.
A tak poważnie - nic gorszego niż rutyna. Złośliwość w dobrym wydaniu i co ważne bez wulgaryzmów. To jest tak, że się pani błąka w obszarach od lirycznego ascetyzmu, wulgarnej dosłowności, po subtelną elokwencję - w tych wierszach swoich. Gdyby je tak poprzeplatać...
A tu tak - subtelne kuszenie, grubiańskie wyzwanie, sidła zarzucone i ... , czy aby dobrze zrozumiałem podtekst - kto następny??? |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Anonimus dnia 09-08-2004 o godz. 21:37:27 | O tak. Taką Mi uwielbiam.
Cudowny smak tekstu. Gorzki. Żadna podpucha to dla mnie, zadne wyzwanie.
jakiś żal czuję w tekście, niby skąpym i moze właśnie dlatego pokłady żalu, goryczy - tak odczuwalne.
Rutyna. To cichy zabójca. Potrafi skurwić nie jeden układ "między".
Mi - piękny wiersz.
Mirka
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez mia dnia 09-08-2004 o godz. 21:40:12 | | pardą za niezalogowanie:) |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Anonimus dnia 09-08-2004 o godz. 21:45:26 | | Tak, Mia, znów któś założył jedynkę :) |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez mia dnia 09-08-2004 o godz. 22:01:33 | Nie jedynkę, a jedynki!!! Dwie. Obliczyłam:))
Ode mnie piątka była:)) pierwsza.
hehe
Te kretyńskie podchody wiersza nie zepsują. Dobrze, ze nie ma możliwości, by zawistnicy włazili bezpośrednio do tekstów, by "urządzać" byki ortograficzne i przerabiać teksty. To by mieli radochę. A tak - cóż. Niech stawiają. Widocznie krew ich zalewa, ze ktoś pisze dobre wiersze to po pierwsze i że mają dobre komentarze - to po drugie.
niech się...nie powiem co.
:)
Mirka |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Anonimus dnia 09-08-2004 o godz. 22:51:39 | No, ja założyłem jedną. Tylko zastanawia mnie, dlaczego osobista ocena tekstu
jest od razu kretyńskim podchodem ? A jakim podchodem przez pryzmat mojej opinii
ma być w takim razie ocena 5 ? Wiersza za bardzo nie da się zepsuć...co najwyżej błędami. I zapewniam Cię, że ciśnienie u mnie w normie, i nie posądzałbym od razu
siebie o zazdrość, takie założenie to hen sierpem pole nasze.
I wcale się, naprawdę :)
Wiersz jest nastoletnio naiwny, cud, że przy takim psychicznym echu achu
przechodzą wersy przez moje gardło w ogóle, chyba przez to, że całość na reportażową
modłę, reportażową poetycznie. Co mi z tego wynika, kilka clichee spojrzeń
z damskiego punktu widzenia, prościutko jak wanna ocynkowana,
jakieś wmawianie melancholii, środki językowe - po prostu ich tu nie ma.
Nie wiem, co miałoby się mi podobać, żebym mógł nie dać 1, albo nie patrzeć na gwiazdkę jako jedną z tych przed oczami kogóś pod wrażeniem uroku malaM :)
tu żartuję oczywiście.
herbu zielona pietruszka
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez mia dnia 09-08-2004 o godz. 23:45:34 | No. Teraz to inaczej brzmi.
Jest komentarz i jest uzasadnienie (d o ktorego nie odniosę się)
Własnie o to mi chodzi caly czas.
Jesli ocena, to z wpisem. Tylko o to. I dobrze, że napisałam to co napisałam, bo Ty po mnie w końcu, napisales też.
Jedynka jednak oznacza kompletne dno. W skali 1-5, jedynka w przypadku tego tekstu...już nie powiem co. |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez fircyk dnia 10-08-2004 o godz. 05:55:05 | Łone, te jedynkowicze cheba we szkole takie stopnie dostawali i teraz z przyzwyczajenia.
" Podłość ludzka nie zna granic " - cytacik z tej komedii o zajściu i poszukiwaniu mężą przez zapobiegliwą mamusię.
Wiersz na miarę Autora i co tu więcej gadać. |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez margo dnia 09-08-2004 o godz. 21:43:31 http://www.gosiahayles.blog.onet.pl | | Moze przez to "pan" kojarzy mi sie z Osiecka i jak Janda spiewa "na zakrecie", ale to dobre skojarzenia i choc koncept jednak wyeksploatowany podoba mi sie ten koncept :) |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Czekoladowy_Pies dnia 09-08-2004 o godz. 23:46:06 | | A czy przez przypadek tego pan (pomimo, że z małego p) nie należy odczytywac wieloznacznie, zwłaszcza w pierwszej strofie? Mam nadzieję, że tak, bo jeżeli się mylę, to moja ocena niepokojąco zbliża się do opinii zielonej pietruszki. |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez mia dnia 10-08-2004 o godz. 00:08:47 | myślę, że ten "pan", to nie calkiem "pan". Może nawet bardzo bliskie ktoś, ale kiedyś.
Czasem jest tak, że ludzie , którzy ze sobą przebywają, mają wrażenie, że sa sobie obcy. Nagle z "ty" przechodzą w myślach, moze nie w myślach własnie, a w sprawach życiowych - na "pan, pani". Nawet ci, ktorych łączy nazwisko. Tylko. Nie tak, jak wcześniej - więcej spraw.
Rutyna, zaniedbanie, sama nie wiem co jeszcze - może "spanować" czyjeś życie.
Takie mam luźne impresje. Nie chciałabym się mylić co do intencji Autorki, bo tak jakoś własnie tekst odebrałam.
Może babki inaczej, sama nie wiem.
|
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez jamc dnia 09-08-2004 o godz. 21:51:45 | i co ja biedny profan mogę napisać? ;-(
Podoba się bardzo, bardzo (nie będę silił się na żadne techniczne komentarze).
Serdeczności :-)
Grzegorz |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez AnoMalia dnia 10-08-2004 o godz. 07:10:32 | Przeczytałam z przyjemnością. Prosty wiersz, bez udziwnień, bez... bez pomysłu? Może nie tak, bo jednak wrażenie zostawił pozytywne. Słowa ładnie zestawione, a poza tym nic nowego. I podoba się, i czuję niedosyt. Pewnie to przez gwiazdę czerwoną, która mi narobiła zbytniego apetytu.
PZMSNPATBJI - czyli - przepraszam, że mi się nie podoba aż tak bardzo jak innym.
Pozdrawiam (w jeszcze chłodny poranek)
A.M.
PS. Za parę godzin zrobi się tak gorąco, że mój chłodny komentarz powinien zyskać na atrakcyjności;) |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez nwk dnia 10-08-2004 o godz. 08:52:48 http://republika.pl/daabaar | Więc się konkretniej jeszcze wypowiem.
1) Że temat niezbyt nowy - proszę mi nowy temat podpowiedzieć to sam chętnie jakiś tekst strzelę i nie w tematyce problem...
2) To właśnie podejście
a) surowe
b) ascetyczne
c) zminimalizowane
d) pozbawione ornamentyki
jest owej "Rutyny" wysłowionym przejawem.
Wnioski: Niespotykane podejście do oklepanej rzeczy jest tu nowatorstwem, czego zazdroszczę.
NA MARGINESIE:
malaM to zaleczony dysortografik, co już onegdaj było w fabryce podnoszone na forum, więc niech admińska ręka czuwa i oko,bo to nie jej absolutnie wina. Chylę czoła, bo jak człowiek kiedyś pisał
Hędryk Siędkiewicz, a teraz tylko czasami (jak każdy) walnie byka - to jest osiągnięcie wielkie.
No to pa |
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez AnoMalia dnia 10-08-2004 o godz. 14:21:16 | Ad.1 - bez komentarza :)
A do innych ad-ów:
po prostu, uważam, że wykorzystanie "proszę pana" obniża wartość wiersza.
Pan mnie weźmie, proszę pana
na kolana
Panie ładny pan się nada
na sąsiada
Panie miły
pańskie oczy mi się śniły
itd.
|
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Tyler69 dnia 11-08-2004 o godz. 00:39:55 | | przyznam się, że mam kłopoty z interpretacją 2 ostatnich wersów. nie wiem, czy autorka jest świadoma niejednoznaczności i możliwości interpretacji. jeszcze to "po raz" pisane zresztą poprawnie rozłącznie, a jednak prowokuje inne rozumienia. a więc mamy tu: prostytucję, stukanie młotkiem ( jak to podczas licytacji), no i raz. może oczekiwanie na jakiś najwspanialszy raz, może raz w sensie cios-uraz. jest tu też typowa dla malaM rywalizacja płci i swoista upadłość kobiety. przy czym owa upadłość ma u malaM charakter złożony i przez to ciekawy ba prowokujący. oceniam tekst na minimum 1 gw. co do ostatnich 2 wersów brak klucza. niewykluczone, że się mylę. |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Anonimus dnia 12-08-2004 o godz. 23:52:01 | | A ten tekst mi się w odróżnieniu od poprzedniego nie podoba zupełnie. To jest rutyna - to jest rutyna malaM. Nie chcecie wiersza z grą no to proszę - rutyna - i będzie gwiazdka - i jest. I wiersz przyzwoity, ale i tak wole poprzedni, bo był próbą, rozmową, poszukiwanie, a ten to tak właśnie jako w tytule stoi: rutyna. |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez draxen dnia 23-08-2004 o godz. 20:39:34 http://www.draxen.org/ | Najbardziej podoba mi się w wierszach małejM bardzo celne operowanie słowami, które wywołują we mnie wręcz atawistyczne emocje. Myślę, że u mnie te wiersze drażnią jakieś głębokie warstwy podświadomości. Nie dość, że są często przesycone bardzo biologiczną płciowością i, w moim odczuciu, jakby aseksualnym erotyzmem, to w dodatku mają bardzo silną podbudowę intelektualną, tworząc mieszankę dwóch przeciwstawnych żywiołów. Same w sobie spójne artystycznie, są wielowarstwowe na poziomie odbioru. Wiem, że najlepsze umiejętności nie wystarczą do pisania takich tekstów, tu trzeba mieć talent. Chylę czoła i pozdrawiam :)
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez lilith_tw dnia 09-12-2007 o godz. 10:23:31 | | Wiersz prosty konstrukcyjnie, jednak treściowo niesamowicie nasycony przekazem. Fakt, nie wystarczy zastosować kilku skomplikowanych metafor, trzeba wiedzieć, co chce się przez nie powiedzieć. Jednak, mimo wielu walorów estetycznych, urzekła mnie swoista przeplatanka dystychów. pozdrawiam |
|
|
Re: RUTYNA /wiersz/ * przez Anonimus dnia 09-01-2009 o godz. 20:48:13 | jak melodramat..
niema tego czegos nie podoba mi sie |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|