Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz
· ZŁY WPŁYW, Campbell Ramsey, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz
· TUNEL, Braver Gary, Wydawnictwo Replika, recenzent: Kwiatkowska Anita
· OSTATNIA NOC JEJ ŻYCIA, Jennings Maureen, Oficynka, recenzent: Cichowlas Robert
· KRÓLESTWO SPOKOJU, Ketchum Jack, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 42 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: Eisheauten **
Wysłano dnia 15-06-2005 o godz. 10:34:49
Autor: Ryba

EISHEAUTEN

Nalot przeczekam przy stole
później dokończę wycinać litery
paktu o nieagresji - Eisheauten
do siebie samego

Dzyń dzyń
friendly fire opanowują przedpokój
ciężka jazda rozkłada się przy stole
agenci coraz bardziej przypominają znajomych

teoretyczne modele sugerują
wojnę przeciw wojnie
algebra przecież musi działać
(al-jabr w języku wroga)

brak czystego nośnika
wyklucza kapitulację
cały papier poszedł
na zrzuty ulotek z tapczanu
zakrywając leje
dywanowych bombardowań niedopałków

w braku jasnego rozeznania
kto kogo kiedy dlaczego
i po której jest stronie siedziba okupanta
protokół rozbieżności
również nie powstanie w trybie pilnym
(bez siedziby nie powstanie wcale)

racja stanu uzasadnia pozbawione wiary
kampanie filozoficzne
(teologia ogłosiła neutralność)
pogrążając strony w beznamiętnej ekshortacji
kto uczynił spór ich własnym
Czytaj
Tekst lubią:
flesz,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 119 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez Anonimus dnia 15-06-2005 o godz. 10:48:57
A niechże przetłumaczy tytuł bo nie ma w słowniku, acz prawdą jest że mam mały słownik




Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez Anonimus dnia 15-06-2005 o godz. 11:15:57
A po co ma tłumaczyć,skoro to jest albo nazwa własna (jakaś miejscowość? czyjeś nazwisko?) albo bardzo uczone słówko,przez co i sam tekst brzmi bardziej,ten-tego...intelektualistycznie.



Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez JacAr dnia 15-06-2005 o godz. 11:16:13 http://www.maddogowo.pl
Chodzi o "Ta eis heauton"?



Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez Greta dnia 15-06-2005 o godz. 11:39:43
Bardzo sprawna realizacja, tak sprawna i doniosła jednak, że skutecznie ukrywa przed czytelnikiem temat i pomysł. Ja np. nie widzę nic ponad clou,że wszelkie działania agresywne (wojenne i inne) są złe.Chcę się mylić, ale nie potrafię się mylić sama.

Z wierszem.



Pozdrawiam

Greta



Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez nihil dnia 15-06-2005 o godz. 11:41:09
właściwie trudno czyms zgnoić

jednak ten podwójny stół to chyba o jeden za dużo

brzmi raczej niezgrabnie



Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez Lukasz_Stadnicki dnia 15-06-2005 o godz. 12:06:40 http://www.portalliteracki.pl
Jak dla mne bardzo dobry tekst, bogaty, wyraźnie uchwycona w nim jest jakaś szczególna sytuacja wojenna, nakładają się na nią i prozaiczny brak "czystego" papieru ("nośnik") do podpisania kapitulaci i kwestie filozoficzno-teologiczne. Przejście w "beznamiętne ekshortacje" znakomite i sugerujące, że omawiana wojna ma drugie dno, że może i o inną wojnę chodzi, jest nad czym się zastanawiać. Autor pozostawił wiele ścieżek.



Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez Katalina dnia 15-06-2005 o godz. 12:10:10 http://zostanę muzą. tylko poważne oferty.
Mnie się podoba. Lubię peele skonfliktowane wewnętrznie. No i jakże formy nie docenić, kiedy Ryba tak starannie cyzeluje słowa i opisy. Tylko tytuł niech wyjasni, dołączam do wnioskujących.



Re: Eisheauten /wiersz/ *
przez Des_Grieux dnia 15-06-2005 o godz. 13:03:22 http://desgrieux.blox.pl/html
Mnie się bardzo podoba. Dopracowany, dopieszczony wiersz.



Trochę jednak wątpliwości mam - można się czepić, że stosunkowo proste przesłanie (no, chyba że jakoś źle to interpretuję) ukryte za nadmiernie rozbudowaną formą.



Choć z drugiej strony patrząc - ten zarzut może być zaletą.

Bo formalnie smaczne niebywale.



Nie, no... Pozbywam się wątpliwości. Tak czy siak -na drugą gwiazdkę. Za cudowne operowanie słowem.



Ryba, no po prostu brawa. Właśnie wykonywam ku czci Twojej (bardzo serio) standing ovation.



Jeszcze raz postuluję o wzmocnienie wyróżnienia





Kłaniam się ślicznie

Ps. Sorry, że tak kombinuję dziwacznie, ale po prostu zakręcił mnie ten tekst



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Anonimus dnia 15-06-2005 o godz. 13:52:22
Jak dla mnie to bardzo dobry tekst i chyba najlepszy tego autora /jak dotychczas mam nadzieję/.

Może nawet na trzecią gwiazdkę.



Pozdrawiam Wabigon



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez listekbrzozy dnia 15-06-2005 o godz. 13:59:39
i dla mnie świetny tekst...

)))))



serdecznie pozdrawiam

listek



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Horrendum dnia 15-06-2005 o godz. 14:23:34
fajne



pozdrawiam



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez wini dnia 15-06-2005 o godz. 14:44:21
Nie znam znaczenia słow "al-jabr" i "ekshortacja", mogę się tylko domyślać z kontekstu ich znaczenia, o ile dobrze interpretuję wiersz. A interpretuję, że to rozterki egzystencjalno-bytowe p-la w związku z wojną domową, domową w dosłownym znaczeniu.

Żeby mnie aż tak kręcił jak innych to nie, ale jest w porządku ))))

Pozdrawiam Rybę bliskowakacyjnie ;-))))



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez bronislavus dnia 15-06-2005 o godz. 14:52:52
Powinienem chyba napisać długaśny komentarz, ale mam litość nad Tobą, o Rybo Antyczna i nie chcę byś zasnął z nosem w klawiaturze. Co najwyżej pozwolę Ci na krótką dżemkę truskawkową.



Osnowa z Marka Aureliusza widoczna, niezwykle sprawnie i klasycznie zarysowana.



"brak czystego nośnika

wyklucza kapitulację

cały papier poszedł

na zrzuty ulotek z tapczanu

zakrywając leje

dywanowych bombardowań niedopałków"



Zderzenie czasów i sytuacji w jakiej tkwił Marek. Osobowość uciekająca w transcendencję zmuszona do ogarnięcia świata realnego, który nie przystwał do jej ideałów. Ta rozbieżność piętnowała życie Aureliusza, tym bardziej, że stał na szczycie tak ówczesnego Rzymu, jak też filozofii (nie przypadkowo sięgali po Aureliusza teologowie chrześcijańscy w czasach zamętu). Sytuacja wręcz schizofreniczna.

Ktoś wyżej napisał o dylematach, czy też walce wewnętrznej peela. Zdecydowanie tak jest. Aureliusz współczesny. Podany bez patosu i w sposób bardzo aktualny. To nawiązanie pozwala na sprawniejsze wejście w tekst z jednej strony, z drugiej zaś umożliwia szersze odczytanie, czyniąc wiersz otwartym.

Zwłaszcza, że:

"racja stanu uzasadnia pozbawione wiary

kampanie filozoficzne"



Bardzo polemiczne stwierdzenie, zdaje się również zaczerpnięte z Marka, stanowiące jednocześnie przejaw rezygnacji, jak też swego rodzaju autoironii. "Teologia wprawdzie ogłosiła neutralność" i jest to wyraz nieco agnstycznej postawy peela, ale jego rezygnacja jest niepełna. Peel nadal walczy, może już tylko ze swoją postawą, swoim miejscem, gdzieś pomiędzy dwoma światami. Zawiesza się w swego rodzaju próżni.



"Dobranoc Marku lampę zgaś" pisał Herbert. Jego Marek już odchodzi. Marek Ryby jeszcze nie. U Ryby widoczna jest złość, może nieco neurotyczna. U Herberta bezsilny płacz. Dlatego dla klasycyzującego Herberta Aureliusz był jednorazowy i zamknięty. W Rybie ciągle staje się źródłem wierszy.



W wielu utworach Ryby mamy do czynienia z miotającym się Aureliuszem, wrzuconym w czasy nie dla niego i nie radzącym sobie z nimi.



Fajne katharsis, choć żołądkowa też jest niezła :-).



Przypominam Ci też Rybo o regularnym płaceniu abonamentu radiowo-telewizyjnego. Może nie na temat, ale jakiś porządek przecież musi być.



Wiersza oczywiście gratuluję.

Pobudka!!!

Na razie skończyłem.

Bronislavus.



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Kapp-Grass dnia 15-06-2005 o godz. 17:12:08
Okropny ten wiersz. Nie wiem, co wszyscy w nim widzicie.



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez acom dnia 15-06-2005 o godz. 18:09:08
No, no! Mości Ryba się rozhasał, że HO HO. Przychylam się do słowa bronislavusa, ale nie do wrzodów (z czystego nepotyzmu). Z uwagi na fakt, iż prezentowany wiersz traktuję jako osobisty (choć w czwartym wersie powinno być przyjaciół zamiast znajomych) nie ulega watpliwości, że utwór zasługuje na kolejne gwiazdki i wyróżnienia także pozafabryczne (się zrobi).



Dużo tu ochów przede mną już było, więc nie będę się powtarzać jak ta nie wiem co... (trrrraktor?). Dodam jedynie do moich pozytywnie merytorycznych przedpisców, że osiagnęłeś również harmonię na płaszczyźnie muzycznej, która w tym kontekście tworzy jakby pewien paradoks, ale o tym jutro...



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Bairam dnia 15-06-2005 o godz. 18:10:17
To już Ci, Rybo, jak "psu na buty", co tutaj napiszę, bo wszyscy chwalą, ale dołączam się. Wiersz mnie porusza, zmusza do odkrywania den. Może być odczytywany wielopłaszczyznowo, to dodatkowa jego zaleta. Może to najlepszy z Twoich wierszy? A pewnie będa jeszcze kolejne, czego życzę.

Bairam



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Anonimus dnia 15-06-2005 o godz. 18:32:16
E tam o wojnie. Ja tam się nieznam na poezji. Rybcia zresztą wiesz o tym dobrze. Dla mnie to wiersz o naszej ostatniej imprezce w Twoim mieście radnego Koziołka;) A może to jest tylko moje ukryte marzenie o flaszce wspólnie wypitej :) W myśl zasady - temu to się wszystko z wódą kojarzy. Do nastepnego "nalotu" jeden z Jeźdźców Apokalipsy.



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez report5 dnia 15-06-2005 o godz. 19:22:21
przeczytałem gładko, moze nawet zbyt gładko



"...zrzuty ulotek z tapczanu

zakrywając leje

dywanowych bombardowań niedopałków"



tu wg mnie banał,

szkoda bo reszta dość błyskotliwa

pozdrawiam jb



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez bunder dnia 15-06-2005 o godz. 19:45:57
Czy literaturę robi się tylko z literatury, filozofię z filozofów, książki z innych książek itd.? B



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez margo dnia 15-06-2005 o godz. 20:12:00 http://www.gosiahayles.blog.onet.pl
Przyłączam się do pochwał, udało się nie przekombinować :)



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez bee dnia 15-06-2005 o godz. 21:59:55
w sumie ciekawy. Sprawnie pisany i z pomysłem. Mi jednak zabrakło jakby jakiegoś polotu, który pchnąłby wiersz na wyższy, lzejszy poziom. A może natłok znaczeń i metafor, przez który trzeba przebrnąć, działa na mnie jak rosyjskie buty? Trudno mi się zdecydować. Pozostaje spory niedosyt.



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez mia dnia 15-06-2005 o godz. 22:18:22
Stawiałam kiedyś na Ciebie Rybo.

Nie pomylilam się. Dawno nie czytałam tak dobrego tekstu. Ma tyle warstw, że głowa boli.



mirka



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez rahl dnia 16-06-2005 o godz. 08:39:38
Sprytnie napisane. Temat jak temat:), ale jak podany- cudeńko.



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Anonimus dnia 16-06-2005 o godz. 12:47:01
Rybo, wybacz ze sie spoufalam. Uwielbiam Twoja lakonie.

Jestem za jeszcze jedna *



serdecznie pozdrawiam, ray



Re: Eisheauten /wiersz/ * *
przez Jerry dnia 31-03-2009 o godz. 21:41:41
:))))


Jeden z pierwszych tekstów na które wpadłem na fabrice. Zapomniałem pochwalić, teraz już za późno, ale i zganić zapomniałem, bo może i ten tekst był powodem, dla którego tak długo się tu zatrzymałem. Może i za długo.

Dobra robota, Ryba,


Jerry.




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim