Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 52 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: ona już gotowa do drogi ***
Wysłano dnia 10-01-2003 o godz. 20:42:39
Autor: Maria T.F.
szarpnęło bólem
zgrzytnęło zdziwieniem
zacięło się
zatrzymało
ruchliwa gromadka ludzi
w zielonych fartuchach
próbuje naprawiać
ratować
robią co w ich mocy
(składali kiedyś przysięgę panu H)
wykonując niezliczone ważne czynności
nie widzą że
ona już spakowana
gotowa do drogi
siedzi spokojnie na ławeczce czasu
czeka z uśmiechem na Światło w tunelu
wraca z nim do Domu
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Arrian dnia 10-01-2003 o godz. 21:18:24 | Rozumiem, że zamysłem autorki, było ukazanie beznadziei wysiłków lekarzy wobec potęgi przeznaczenia.
Jednakże wiersz, choć bardzo sugestywny i ładniusi /naprawdę!/, jest trochę niespójny. Już nie będę się czepiał faktu, że kolor zielony jest dozwolony tylko w oddziałach zabiegowych:)
U podmiotu lirycznego rozpoznaję zawał serca a tam, gdzie "szarpie bólem", trudno "czekać z uśmiechem" na ławeczce czasu.
Chyba że chora otrzymała przeciwbólowe dehydrobenzperidol i fentanyl, ale wówczas nie "siedziałaby spokojnie na ławeczce" .
Na marginesie..."medycyna jest sztuką doprowadzania ludzi do grobu przy pomocy słów łacińskich" /takich jak "fabrica librorum"; a nie librarum przypadkiem?, zawsze mam problem z końcówkami:) |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 10-01-2003 o godz. 21:55:15 http://www.portalliteracki.pl | Ten zielony od początku budził i moją nieufność. Niech nam Maria wytłumaczy co z tą zielenią?
A poza tym spójne. Siedzi z uśmiechem bo już nie szarpie - znać, że umarła. I nie podmiot liryczny tylko bohaterka. Podmiot-narrator mówi o niej "ona" i możemy sobie zadawać pytanie kim jest zatem osoba mówiąca w wierszu, że wie rzeczy, o których nie wiedzą lekarze. Ławeczka czasu to taka pośmiertna poczekalnia duszy. Trzeba było czytać "Nie z tej ziemi". Ironiczny i lekki ton mnie tu ujmuje.
Jeszcze drażni mnie uosobienie światła w ostatnim wersie, chyba, że "nim" to zagadka, której nie potrafię rozwikłać.
A siedzi biedactwo z uśmiechem, bo śmieszne są z tej pośmiertnej, niemal boskiej, perspektywy te lekarskie podrygi nad ciałem, które okazało się mniej trwałe od tego, czym bohaterka jest w istocie. Nieco przypomina mi i to i taki figielek w tym naszą szacowną noblistkę. To i dobrze i źle, bo najlepiej gdybym myślał tylko o Marii. A tu mi ta Szymborska jakoś zbyt szybko podskakuje. Było kilka takich jej tekstów o wybieraniu ciała, wędrówce na ziemię itp.
Też miałem problem z końcówką, ale ktoś kto się na tym pono znał tak mi poradził. Gdybym wtedy wiedział czym fabryka będzie kiedy ją zakładałem wymyśliłbym coś znacznie lepszego. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 12-01-2003 o godz. 19:33:06 | Akurat zieleń zdarza się i poza. W deficycie medycznego wyposażenia kolory się mieszają, o czym Pan Doktor wiedzieć powinien dobrze. Ponadto zdaje się jest to kolor związany również z ratownictwem medycznym i oddziałami ratunkowymi. A poza tym jeszcze, odnosząc się do chociażby do "ławeczkowego forum", cały problem w tym Panie Arrianie, iż chyba własne poczucie niedocenienia spowodowane, słuszną najczęściej, krytyką, przekładasz na inne płaszczyzny Fabrycznej działalności. Jak się wydaje i przy tej okazji.
Co do tego wiersza czepianie się szczegółów farmakologiczno-garderobianych to nietakt. Jeśli to żart taki "lekki" to jeszcze gorzej bo żart to lekarza. Lekarza który powinien być szczególnie taktowny i wspierający w zetknięciu pacjenta z tymże Przeznaczeniem, o którym wspominasz. My tu o dramacie śmierci a Pan Doktor o środkach przeciwbólowych i fizjologicznej spójności i gdzie co kogo szarpie. Gratuluję dystansu
Temu wierszowi ja bym chyba aż trzech gwiazdek nie dał /choć im dłużej czytam tym bardziej się waham/, ale jest on głęboki, prawdziwy i poruszający. To już więcej niż przy dziesiątkach innych prezentowanych utworów. A uśmiech pośmiertny, zjawisko jak najbardziej prawdziwe, ja wolę pojmować bardziej metafizycznie niż tylko jako nagły zastrzyk endorfin. No ale ja się uczyłem wrażliwości od lekarzy, którzy ten wiersz skomentowaliby w zupełnie inny sposób.
Pozdrawiam serdecznie,
Rojewski
|
|
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Maria T.F. dnia 10-01-2003 o godz. 22:59:43 | No cóż, człowiek ma jeszcze kilka innych części ciała, które może szarpać ból, nie koniecznie musi to być serce, a które mogą zaciąć się w swojej pracy (niestety). Ląduje się wtedy wcześniej lub później (czasem zbyt późno) na sali operacyjnej, na której fartuchy bywają zarówno zielone, białe itd. Często bywają z nimi problemy co do ilości i kolor już nie ma wtedy takiego znaczenia.
Salę operacyjną znam dość dobrze, bo kilka lat pracowałam tam jako instrumentariuszka (na sali operacyjnej ginekologiczno-polozniczej). W roli pacjentki zaliczyłam zarówno salę operacyjną jak i OIOM.
Na słowa wiersza złozyły się więc moje własne doświadczenia i obserwacja innych.
Proszę mi wierzyć są ludzie, którzy umierają z uśmiechem na ustach, nawet pomimo bólu.
Choć akurat w tym wypadku, jak słusznie zauważył Łukasz, spokój i uśmiech dotyczą momentu kiedy „już jest po wszystkim”.
Uśmiech wyraża radość z powrotu do Domu. A Dom i Światło ? Za długo musiałabym o tym pisać :)
I nie było moim zamysłem ukazanie beznadziei wysiłków lekarzy wobec potęgi przeznaczenia.
To wiersz o przechodzeniu na drugą stronę, po prostu.
Mam nadzieję, że ten wiersz (napisałam go ubiegłej nocy) to nie jest jakieś moje „wspomnienie z przyszłości”, bo tak się składa, że za dwa dni znów jestem zmuszona skorzystać z „gościnności” szpitala.
Dzięki za komentarze, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
Maria
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 10-01-2003 o godz. 23:07:59 http://www.portalliteracki.pl | To u nas są szpitale, w których dają pacjentom dostęp do Internetu? Fantastycznie.
Domyślam się, że nie to było zamysłem, ale szukałem jakiejś prostem motywacji dla uśmiechu. No i chyba nie zaszkodzi, jeśli tak się odczyta.
Dom i Światło do mnie przemawiają. Tak tylko gadałem, bo ciekaw byłem co mi autorka w swej łaskawości odpowie.
Zdrowia życzę. Aby gościnność szpitala była godniejsza niż finanse polskiego lecznictwa i krótka. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 10-01-2003 o godz. 23:12:58 | Nie dają dostępu ! Do internetu oczywiście :)
Własnie korzystam z ostatnich dni wolności.W poniedziałek rano skończy się ona niestety, oby tylko na krótko.
A za życzenia z serca dziękuję. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 10-01-2003 o godz. 23:32:50 | | Zdrowia przede wszystkim. Oby pobyt stał się rychło tylko wspomnieniem wbogacajacym liryczną dzialalność. A Arrian /nie tylko tu zresztą/ popełnia błąd Tlena, grzeszy dosłownością. Chce przeprowadzać jakieś racjonalistyczne egzegezy. Niby żartem, a jednak. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 11-01-2003 o godz. 00:50:14 | | Mario! Zdrowiej nam jaknajszybciej i wracaj - do domu,do swoich,do Fabryki,do nas! Twój F.An. |
|
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 11-01-2003 o godz. 00:45:12 | | Jak dobrze,Mario,że po tak długiej nieobecności,wracasz do nas ze swoimi wierszmi! Ten jest smutny,jakby chciał nam przekazać dlaczego tak długo milczałaś.Nie wchodźmy w to i nie przejmujmy się uczonymi popisami medycznymi Pana Doktora Ariana,ani literackimi Pana Redaktora Naczelnego.Pisz dalej i przysyłaj! Pozdrawia Cię -F.An. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 11-01-2003 o godz. 09:40:30 http://www.portalliteracki.pl | Skoro tyla osób tak znacznych, i sam nasz Anonimus przesławny, zachwyt okazują, znać, że redaktor nie dosyć dzieło docenił. Miarkuje się zatem gwiazdek dokłada i na stronę główną, na chwałę Marii i Fabryki, wiersz ten wysyła.
Pamiętajcie, że i po to są potrzebne wasze uwagi i oceny, krytyczne i pochwalne, po to, żeby pewne teksty można wyróżnic, za wzór podać, honor oddając pracy i talentowi ich twórców. I tym, którzy redaktora kopią, niech będzie wiadome, że Alfą i Omegą nie jest, swój rozum ma, ale pokornym sługą jest Waszym i zawsze chętnie mądrych i mądrzejszych od siebie słucha i nie jest jak ta krowa co zdanie nie zmienia. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 11-01-2003 o godz. 11:21:03 | | Ostatnie badania wykazują, że krowa zmienia, a nawet się wścieka. |
Panie redektorze! Coś nas jednak łączy!:) przez Arrian dnia 11-01-2003 o godz. 13:07:49 | W moim stylu jest najpierw skomplementować a potem powiedzieć co mi nie pasi /gwara dozwolona jak usłyszałem/.
I tego się uczta;) Wbrew temu co niektórzy chcieliby powiedzieć, dla mnie wiersz ładniusi, przecież mówiłem:) |
|
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * przez Anonimus dnia 11-01-2003 o godz. 09:32:38 | I ja się dopisuję korne dzięki za ten piękny wiersz składając.
Kasia. |
|
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * * przez Cisu dnia 18-03-2008 o godz. 23:13:25 | Witam,
zastanawia mnie tylko jedno... Dlaczego " nim" mała literka ?:) Jesli chodzi o Tego, o Którym myslę oczywiscie.
Pozdrawiam. |
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * * przez Maria T.F. dnia 03-01-2009 o godz. 20:06:22 | Tak, chodzi oczywiście o Światło, to z Nim wraca do domu, to mój błąd, ktorego sama nie zauważyłam przed laty, dzięki, więc za uwagę.
pozdrawiam bardzo serdecznie. |
|
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * * przez Manveru dnia 02-08-2008 o godz. 15:49:34 http://jeslitegoszukasz.blog.onet.pl | Bardzo bliski jest mi ten wiersz.
I wbrew pozorom nie opisuje beznadziejnych starań lekarzy którzy próbują nieudolnie walczyć z przeznaczeniem.
Dla mnie jest to raczej walka lekarzy o życie osoby która już nie chce walczyć. Osoby która jest już zmęczona wieloletnią walką z chorobą.
I tylko ca na krawędzi czasu. Gotowa do drogi. |
|
|
Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * * przez abstrakcja dnia 20-08-2010 o godz. 08:39:49 | "zgrzytnęło" zdziwieniem?
" ławeczka czasu"
proszę tak nie pisać.
"zacięło się
i zatrzymało"
a mimo to trzy gwiazdki [ dostało].
Chciałabym zrozumieć
za co.
Słabiutko i do tego mocno podpierane" panem H"
Myślę, że lekarze mogliby się poczuć urażeni tą " ruchliwa gromadką".
Bez urazy, ale to nie jest dobry materiał na wiersz.
pozdrawiam. |
|
|
Re: ona już gotowa do drogi *** przez morzl dnia 28-09-2011 o godz. 19:36:43 | | dlaczego "z nim" z małej litery? |
Re: ona już gotowa do drogi *** przez Janis dnia 27-11-2011 o godz. 08:20:19 | | cieszę się, że ona już się zdecydowała... |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|