Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 52 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: ona już gotowa do drogi ***
Wysłano dnia 10-01-2003 o godz. 20:42:39
Autor: Maria T.F.

szarpnęło bólem
zgrzytnęło zdziwieniem
zacięło się
zatrzymało
ruchliwa gromadka ludzi
w zielonych fartuchach
próbuje naprawiać
ratować
robią co w ich mocy
(składali kiedyś przysięgę panu H)
wykonując niezliczone ważne czynności
nie widzą że
ona już spakowana
gotowa do drogi
siedzi spokojnie na ławeczce czasu
czeka z uśmiechem na Światło w tunelu
wraca z nim do Domu
Czytaj
Tekst lubią:
Macierzanka,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 20 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ *
przez Arrian dnia 10-01-2003 o godz. 21:18:24
Rozumiem, że zamysłem autorki, było ukazanie beznadziei wysiłków lekarzy wobec potęgi przeznaczenia.

Jednakże wiersz, choć bardzo sugestywny i ładniusi /naprawdę!/, jest trochę niespójny. Już nie będę się czepiał faktu, że kolor zielony jest dozwolony tylko w oddziałach zabiegowych:)

U podmiotu lirycznego rozpoznaję zawał serca a tam, gdzie "szarpie bólem", trudno "czekać z uśmiechem" na ławeczce czasu.

Chyba że chora otrzymała przeciwbólowe dehydrobenzperidol i fentanyl, ale wówczas nie "siedziałaby spokojnie na ławeczce" .

Na marginesie..."medycyna jest sztuką doprowadzania ludzi do grobu przy pomocy słów łacińskich" /takich jak "fabrica librorum"; a nie librarum przypadkiem?, zawsze mam problem z końcówkami:)




Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ *
przez Maria T.F. dnia 10-01-2003 o godz. 22:59:43
No cóż, człowiek ma jeszcze kilka innych części ciała, które może szarpać ból, nie koniecznie musi to być serce, a które mogą zaciąć się w swojej pracy (niestety). Ląduje się wtedy wcześniej lub później (czasem zbyt późno) na sali operacyjnej, na której fartuchy bywają zarówno zielone, białe itd. Często bywają z nimi problemy co do ilości i kolor już nie ma wtedy takiego znaczenia.

Salę operacyjną znam dość dobrze, bo kilka lat pracowałam tam jako instrumentariuszka (na sali operacyjnej ginekologiczno-polozniczej). W roli pacjentki zaliczyłam zarówno salę operacyjną jak i OIOM.

Na słowa wiersza złozyły się więc moje własne doświadczenia i obserwacja innych.

Proszę mi wierzyć są ludzie, którzy umierają z uśmiechem na ustach, nawet pomimo bólu.

Choć akurat w tym wypadku, jak słusznie zauważył Łukasz, spokój i uśmiech dotyczą momentu kiedy „już jest po wszystkim”.

Uśmiech wyraża radość z powrotu do Domu. A Dom i Światło ? Za długo musiałabym o tym pisać :)



I nie było moim zamysłem ukazanie beznadziei wysiłków lekarzy wobec potęgi przeznaczenia.

To wiersz o przechodzeniu na drugą stronę, po prostu.



Mam nadzieję, że ten wiersz (napisałam go ubiegłej nocy) to nie jest jakieś moje „wspomnienie z przyszłości”, bo tak się składa, że za dwa dni znów jestem zmuszona skorzystać z „gościnności” szpitala.



Dzięki za komentarze, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie



Maria






Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ *
przez Anonimus dnia 11-01-2003 o godz. 00:45:12
Jak dobrze,Mario,że po tak długiej nieobecności,wracasz do nas ze swoimi wierszmi! Ten jest smutny,jakby chciał nam przekazać dlaczego tak długo milczałaś.Nie wchodźmy w to i nie przejmujmy się uczonymi popisami medycznymi Pana Doktora Ariana,ani literackimi Pana Redaktora Naczelnego.Pisz dalej i przysyłaj! Pozdrawia Cię -F.An.



Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ *
przez Anonimus dnia 11-01-2003 o godz. 09:32:38
I ja się dopisuję korne dzięki za ten piękny wiersz składając.

Kasia.



Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * *
przez Cisu dnia 18-03-2008 o godz. 23:13:25
Witam,

zastanawia mnie tylko jedno... Dlaczego " nim" mała literka ?:) Jesli chodzi o Tego, o Którym myslę oczywiscie.



Pozdrawiam.



Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * *
przez Manveru dnia 02-08-2008 o godz. 15:49:34 http://jeslitegoszukasz.blog.onet.pl
Bardzo bliski jest mi ten wiersz.

I wbrew pozorom nie opisuje beznadziejnych starań lekarzy którzy próbują nieudolnie walczyć z przeznaczeniem.

Dla mnie jest to raczej walka lekarzy o życie osoby która już nie chce walczyć. Osoby która jest już zmęczona wieloletnią walką z chorobą.

I tylko ca na krawędzi czasu. Gotowa do drogi.



Re: ona już gotowa do drogi /wiersz/ * * *
przez abstrakcja dnia 20-08-2010 o godz. 08:39:49
"zgrzytnęło" zdziwieniem?
" ławeczka czasu"

proszę tak nie pisać.

"zacięło się
i zatrzymało"
a mimo to trzy gwiazdki [ dostało].
Chciałabym zrozumieć
za co.

Słabiutko i do tego mocno podpierane" panem H"
Myślę, że lekarze mogliby się poczuć urażeni tą " ruchliwa gromadką".
Bez urazy, ale to nie jest dobry materiał na wiersz.
pozdrawiam.



Re: ona już gotowa do drogi ***
przez morzl dnia 28-09-2011 o godz. 19:36:43
dlaczego "z nim" z małej litery?




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim