Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 54 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: SARABANDE /wiersz/ *
Wysłano dnia 21-03-2006 o godz. 16:03:44
Autor: Ryba
Najtrudniej kłamie się podczas burzy
popijając deszcz z kubka jak przez wiatr
docierają słowa że jestem herosem
miłością absolutną kruszę lody
jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko
razem doskonale obojętni, zauważyłaś
przestaliśmy nawet od siebie odchodzić
straciłem odbicie kiedy zgubiłaś postać
poza tym wszystko uległo zmianie
nawet klimat, sypie śnieg w połowie lipca
ale przecież nie musimy o tym rozmawiać
przy filiżance zamarzniętej zielonej herbaty
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez albi dnia 05-04-2006 o godz. 10:59:36 | | jestem herosem bo jestem absolutnie zakochany- ładnie to ująłeś. poza tym w drugiej strofie ta obojętność wcale mi nie pasi do całościowej sielanki. sielanki pomimo że pada śnieg w lipcu. :) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 11-04-2006 o godz. 11:04:20 | | bo to taka sielanka jak rok w U-96 |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Janis dnia 25-11-2011 o godz. 03:26:58 | | ....moja najdroższa the best friend...only you...pamiętasz Hansa? ....wermacht? rozkopy? skamieniałe dęby? Elizę i Wysockiego? jak grzecznie siedziałam w psychiatryku polecałyście do oglądania Miami Vice....raz byłaś z wizytą, dobre i to,,,,justa też była na amfie chyba...a Hansa mylyśmy pod pompą na Siwce z błota....jego kregosłup dumnie nosiłyśmy na szyii jako trofeum...profanum, sacrum, profanum...,.potem się strasznie bałam, że Hans spokoju w zaświatach nie zazna,,,przez nas. że zburzyłyśmy jego spokój duszy...kopniete wariatki z nas były i tyle.....Roczniak kojarzy mi się z Claptonem i Anią wierzącą, grał na gitarze, też potem już nie chciał mnie znac, udawał, że nie zna...pamietasz te piosenki na pielgrzymce do Częstochowy? po jaką cholere tam lazłyśmy? czego szukałyśmy?. Elza kochała się w Branzlu, a branzel jebniety był jak mało kto, ...chyba jej nie kochał, historia się powtarza a ja nie;) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Bovena dnia 21-03-2006 o godz. 17:05:34 | | Wiersz bardzo mi się podoba. Porusza coś co chciałam, a czego nie potrafiłam mimo prób, ubrać we właściwe słowa. Gratuluję, wyszło świetnie. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 17:43:23 | | danke |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez mia dnia 21-03-2006 o godz. 16:07:10 | jak okład na bolącą głowę. Jeśli się nie obrazisz, napiszę - śliczny wiersz.
:) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 16:36:36 | | wyjątkowo nie uznam tego za zniewagę ;) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez ines dnia 21-03-2006 o godz. 16:14:30 | zimno mi się zrobiło.
żeby było jasne - to komplement.
pozdrawiam zmarznięta
ines |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 16:44:39 | jaka wiosna taki wiersz
vice versa
zmarznięty autor
|
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 22-03-2006 o godz. 09:29:35 | RYBA się zakochał !!!!!!!!!
Nie pomoże wypieranie - widać jak w .....................;)
Niezalogowana Shibbi. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 11:51:50 | no to już ludzkie pojęcie Shibbi przechodzi;)
może troszeczkę, za to jak zwykle w sobie;) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Shibbi dnia 22-03-2006 o godz. 22:48:25 | | Tylko nie spartol tej miłosci (do siebie ) - bo to świetny początek - ;););) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 23-03-2006 o godz. 16:35:22 | | nie mógłbym sobie tego zrobić;) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Tyler69 dnia 22-03-2006 o godz. 09:05:52 | Zawsze z nadzieją patrzę na kierunek sentymentalny w tworczosci ryby. Szczegolnie w pamiec zapadl wiersz z jakas gnijaca lodzia u brzegu rzeki...
W tym niestety przypadku brawa li tylko za decyzje, jak legendarne strzaly Buncola w swiatlo nieba. Parafrazujac twoja xywke, odtajaly ledwie pletwy. Nalezy jednak uznac ten azymut na wina.
Wiersz wydaje mi sie nieporadny jezykowo: "docieraja slowa" wyszlo ambiwaletnie ze szkoda dla wiersza. Generalnie każde zdanie zamiast robić dobrze, nasuwa watpliwosci co do sensu.
Na dodatek te figury: "Najtrudniej", "jeszcze nigdy", 2x"nawet". Ryba pokazuje jak szczególna to chwila. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 11:30:38 | co do zasady preferuję azymut na wina
herbata to komercja azjatycka trucizna.
Też mam zastrzeżenia, ale myślę w ten sposób – wywalę to z siebie niech inni też się męczą;)
byle do wiosny |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez acom dnia 22-03-2006 o godz. 08:18:48 | | natchnieniem dla prezentowanego utworu byli: Ziemianin, Stachura, Baran, a sam Ryba no, no wyśpiewał nam wiersz niczym Krzysztof Myszkowski (nie daj Boże pomylić z Krawczykiem). |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 08:34:02 | | podchodzę z pewną nieufnością do Twojej recenzji kojarzę tylko tego w środku i chyba za nim nie przepadam, ten ostatni magik też jest mi obcy;) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez acom dnia 22-03-2006 o godz. 08:50:05 | | oj nie obcy, Stare Dobre Małżeństwo. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 09:10:28 | | fuj |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 08:14:44 | | do autora jak przez wiatr, a niby do kogo? :) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez wyrus dnia 22-03-2006 o godz. 22:36:45 http://tekstowisko.salon24.pl | No, nie wiedziałem do kogo. Wiedziałem tylko, że słowa o tym, iż autor jest herosem docierają. Ale nijak nie wiadomo, do kogo docierają:-)) Zdanie jest takie: "Zewsząd przychodzą listy z wyrazami poparcia". Pytanie: Dokąd przychodza te listy?
Pozdrówki. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 23-03-2006 o godz. 16:41:21 | | oczywiście że do mnie, poezja to postrzeganie rzeczywistości w sposób dorozumiany a nie dosłowny, w przeciwnym razie jest algebrą |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez wyrus dnia 23-03-2006 o godz. 18:56:15 http://tekstowisko.salon24.pl | | Jasne, dzięki. Pytałem, bo zawsze trochę mi jest niewygodnie, jak tekst kuleje pod względem językowym. Co do tego, czym jest poezja: dałeś swoją definicję, ale dla mnie poezja jest czymś innym, niż POSTRZEGANIEM. Po mojemu postrzeganie to coś, co dzieje się w kierunku do mnie. Poezja to coś, co dzieje się w kierunku ode mnie. Pozdrawiam :-) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 24-03-2006 o godz. 16:26:09 | licentia poetica;)
vice versa |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 21-03-2006 o godz. 23:38:18 | Nie poznaję Ryby, mięknie na wiosnę :)
Dobrze się czyta. Selavi – rozstania, może powroty.
Naturalne ludzkie rozterki, bez roztrząsania i próby znalezienia odpowiedzi.
pozdr.
ola pseudonim płotka
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 08:47:28 | nie mięknie tylko ma wrażliwą naturę;)
muszę chyba innego nicka zacząć używać
zanim pozbawię się resztek godności:) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Peregrinus dnia 22-03-2006 o godz. 00:51:44 | | Dobry wiersz. Podoba sposób ukazania emocji: chłodny niczym zielona herbata. Pzdr. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 08:26:34 | chłodny? włożyłem wszystkie swoje uczucia
vice versa |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Peregrinus dnia 23-03-2006 o godz. 22:12:22 | | Nie wiersz jest chłodny - emocje są podane na chłodno. Ale moim zdaniem to duży plus. No, chyba że autorowi chodziło o coś innego;) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 24-03-2006 o godz. 16:35:19 | | emocje podawane na gorąco trącą banałem, przynajmniej w moim przypadku. Pytanie czy na chłodno to dalej emocje czy kalkulacja;) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez lurk dnia 21-03-2006 o godz. 22:19:57 | "straciłem odbicie kiedy zgubiłaś postać" - świetne; całość jakaś małorybowa:) - Autorze czyżbyś był jednak człowiekiem?:)
podoba mi się ten wiersz
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 08:06:22 | | daleko idąca hipoteza, aczkolwiek taki wariant również należy brać pod rozwagę:) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 22-03-2006 o godz. 12:10:27 | hmmm, też tak sądzę, przeczytaj koment Shibbi pod pewnym:)) tekstem (wiesz którym:) - koment pojawił się jak wiersz spadł z listy) jest tam super spostrzeżenie o gladiatorze. Trafia w sedno...
rahl
kurcze chyba tez coś napiszę o "mniłości" na wiosnę:)) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 23-03-2006 o godz. 16:43:32 | | tej wiosny masz na to czas do jesieni;) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez soroka dnia 21-03-2006 o godz. 21:01:01 http://soroka.netne.net/ | Podobało się bardzo.
Dopisuję sobie do treści swój prywatny sens.
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 21:35:30 | | ot, primo vere |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Sheisebrick dnia 21-03-2006 o godz. 18:41:47 | OHO! Zaczyna się!
Banalnie i meteorologicznie. Zwłaszcza druga zwrotka - DŻIZAS!
ja nie łapię dlaczego to ma być ok :)
z całości tylko "popijając deszcz z kubka" mi się jakoś podoba, właściwie cała pierwsza cząstka, jeszcze ewentualnie ujdzie.
m.~ |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 18:54:41 | to wyższe i bardziej ulotne studium wrażliwości
po prostu jesteś gruboskórny Szajsen |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Sheisebrick dnia 21-03-2006 o godz. 19:10:43 | | możliwe że mam do nadrobienia pewne zaległości w ewolucji |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 20:11:10 | | albo to inni wyrwali do przodu |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Sheisebrick dnia 22-03-2006 o godz. 14:01:22 | | jakby nie było, ja zawsze równam do ostatniego |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 15:15:49 | | ostatni będą pierwszymi |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez wisnia1973 dnia 21-03-2006 o godz. 19:32:47 | ''jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko
razem doskonale obojętni..."- super:)
To taka moja złota łuska z Rybiego wiersza:) pozdrawiam. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 20:04:22 | mogę przesłać nawet dwie rybie łuski;)
danke&vice versa |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 21-03-2006 o godz. 20:58:58 | | A co z tym przed łuskami:)))))????-wisnia 1973 |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 21:46:01 | | chodzi o skrzela? |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 21-03-2006 o godz. 22:08:23 | Oj niełatwo, niełatwo wyłuskać coś od Pana Ryby:)))
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 22-03-2006 o godz. 01:59:58 | | zapomniałam się podpisać- wiśnia 73:))) |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 22-03-2006 o godz. 08:35:22 | | no problemo, wnioskuję z kontekstu;) |
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 21-03-2006 o godz. 19:36:08 | | Jak dla mnie to taki umiarkowanie sympatyczny smęt. Czy tytuł ma się jakoś do reszty, czy tylko tak akauzalnie dopisany? |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 19:54:10 | rozumiem że zabrakło obiegowych nazw organów płciowych, przemijania liczonego w okresach, czasem jednak tak trzeba. Tytuł stanowi hołd dla genialnej płyty Lorda i ma dla mnie znaczenie stricte emocjonalne
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 21-03-2006 o godz. 20:12:03 | | Może inaczej powiem: ładny, prosty wiersz do odbioru stricte empatycznego. |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 20:33:23 | no way, wiersz prosty budzi pejoratywnie negatywny wydzwięk emocjonalny
w dodatku kojarzy sie z winem prostym |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 21-03-2006 o godz. 21:01:41 | | Dość oryginalne skojarzenia, nieco mi też obce :] |
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Ryba dnia 21-03-2006 o godz. 22:06:54 | Simply wine - cheap and inferior wine, especially made from apples
polecam stronkę http://www.winka.net/
|
|
|
Re: SARABANDE /wiersz/ * przez Anonimus dnia 07-11-2007 o godz. 15:36:26 | podoba mi się
zwrotka druga najbardziej - ocuciła mnie z iluzji - nie chce się żyć... |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|