Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 55 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: nadrealne toki /wiersz/ **
Wysłano dnia 05-09-2006 o godz. 09:52:58
Autor: chkargas
teraz wiem dlaczego podczas deszczu łzawię
pies szczeka formują się rzeczki na ulicach
kierunek człowieka biała strużka samolotu
cisza satelitów stała trajektoria
pomiędzy naiwnością i zepsuciem wyraz
miłość przypomina liceum więc wiadomo
dlaczego podobały się jej kwiaty a mi ziemia
niebo i najładniejsze słowa tak jak liczenie
od zera do nieskończoności
jeszcze dalej to samo pytanie rozpłata się
pokonujesz tę samą drogę samochodem
chociaż chciałbyś się zatrzymać mówisz do siebie
jakaś góra oddala się od lusterka
nie widać tylko nas w przeciwieństwie do tych co zdobyli
księżyc jakby ktoś cofając się szukał ciebie
tych samych słów o innym znaczeniu tej samej miłości
do niewłaściwego człowieka tego samego liczenia
od zera do nieskończoności
to samo zdarzenie spotka cię we śnie
wiele razy z tego samego miejsca będziesz latać
zawsze z tego samego punktu będziesz rozmyślać
o początku i końcu tę samą decyzję będziesz brał
tylko ludzie będą inni tak jak spacer w centrum
tak jak liście trawki to co zawsze będzie ci się podobać
dobro i zło igraszki z cyklonem tak jak liczenie
od zera do nieskończoności
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez wisnia1973 dnia 07-09-2006 o godz. 14:21:37 | | Ten wiersz urzeka mnie swoim spokojem. Czytając wyobrażam sobie człowieka niemal na końcu swojej drogi, którego nic nie jest w stanie zadziwić, bo już wszystko przeżył, lecz dopiero na tym etapie może pozwolić sobie na dystans do życia, świata (tak to czuję). Może przeszkadzają mi troszkę te powtórzenia, od drugiej strofy do końca: to samo, tę samą, tych samych itd. Rozumiem, że zabieg był celowy, ale gdy sobie tak cichutko recytuję:) to w pewnym momencie staje się to zbyt monotonne:) Pozdrawiam:) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 15:58:36 | Od połowy wiersz może rzeczywiście dać wrażenie jednostajności. Niektóre decyzje wymagają konsekwencji i tutaj takie lekkie znurzenie wyliczaniem "od zera do nieskończoności" było jednak potrzebne wg mnie, by dać możliwość potrzebnego przystanku nad przekazem. Dystans i spowolnienie, dobry ślak widzenia.
Pozdrawiam pogodnie, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Napoleon86SC dnia 06-09-2006 o godz. 22:34:57 | | To jest wiersz? Czy jaki bies? |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 01:12:49 | | czego nie wiesz? |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Napoleon86SC dnia 07-09-2006 o godz. 11:16:50 | | Wielu rzeczy nie wiem, ale jedno wiem napewno. Twój wiersz nie zasługuje na takie oceny jakie otrzymał. Ale cóż, działa tu kółko wzajemnej adoracji, więc trudno oczekiwać tu obiektywnych ocen. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 11:35:08 | Skąd taka pewność?
Chodzi czy o formę? o użyty język? o treść? braki warsztatowe? problemy z rytmem? może o brak rymów chodzi?
Jeden wiersz przed tym wyróżnionym miałem wielkiego X
Czy to też w ramach kółka?
Zadałeś sobie minimalnego trudu wejść na mój profil?
czy oceny moich wierszy wskazują na dzialanie mechanizmów? jaki jest procent wyróżnionych tekstów?
Gdzie jest w twoim komentarzu pierwiastek obiektywizmu? Co według ciebie świadczy o obiektywizmie i jakie są kryteria obiektywnej oceny?
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Napoleon86SC dnia 07-09-2006 o godz. 15:35:03 | | Dla mnie Twój tekst nie nosi znamion wiersza. Poezja to coś więcej niż gra słów, odpowiednie zwroty, niebanalne terminy. Jest jeszcze coś, co trudno wyrazić, jakaś tajemnica, mgła, coś co odróżnia poezję od prozy. W końcu mówi się 'proza życia' na określenie banalności i codzienności, dla mnie ten utwór to proza poezji - banalne i codzienne naśladownictwo, taka 'niby poezja'. Zabrakło tego czegoś... |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 15:50:53 | Dobrze, ale co więcej?
Czego czegoś?
Czy poezja to jednolity twór? taki monolit?
Posiadasz monopol na definycję? czy ci, którzy uważają inaczej, po prostu nie znają się? |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Napoleon86SC dnia 08-09-2006 o godz. 22:52:13 | | Zgadza się. Otrzymałem w urzędzie patentowym monopol na definicję poezji. Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 08-09-2006 o godz. 22:59:23 | | :-D przynajmniej, o wielki, odpowiedziałeś na jedno z moich czterech pytań, za co dziękuję niewspółmiernie :-D |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Ryba dnia 06-09-2006 o godz. 21:11:05 | | nie wiem |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 21:29:45 | | ? |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Ryba dnia 06-09-2006 o godz. 21:48:28 | | nie wiesz dlaczego nie wiem? |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 01:13:27 | | nie wiem czego nie wiesz |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Ryba dnia 07-09-2006 o godz. 15:34:47 | | dlaczego się męczę przy lekturze |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 15:52:31 | to wiedza intymna
tylko Ty możesz na to odpowiedzieć
może kiedyś ci się to uda |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Ryba dnia 07-09-2006 o godz. 19:46:56 | | jak higiena?;) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 20:24:46 | ewoluujesz
to dobrze |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Ryba dnia 07-09-2006 o godz. 21:10:25 | jestem trendy
powróciłem do natury |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-09-2006 o godz. 21:28:36 | | popieram |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez marinho dnia 06-09-2006 o godz. 18:02:45 | | gratuluje! |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 18:10:40 | | pozdrawiam |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez soroka dnia 06-09-2006 o godz. 16:34:36 http://soroka.netne.net/ | To ja się jeszcze na końcu dopiszę i zaznaczę swoją obecność. Bardzo mi się wiersz podoba i na pewno zapamiętam na długo.
Pozdrawiam serdecznie. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 16:46:54 | Wcale nie na końcu, bo na samej górze :-)
Bardzo sie cieszę :-)
Najserdeczniej, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez modrzewiec dnia 06-09-2006 o godz. 15:45:17 | | Obok tego wiersza nie można przejść obojętnie.Przystanęłam i zostawiam swój głos w postaci gwiazdek... |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 16:45:13 | Miło mi :-)
Pozdrawiam, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 06-09-2006 o godz. 14:49:11 | Przepraszam, że akurat pod Pana wierszem, ale może on służyć jako przykład zjawiska o które zapytam? Dlaczego przy niektórych tekstach zmienia się oznaczenie, chociaż komentarzy wcale nie przybyło, przy innych zmienia się np. po zaledwie jednym, dwóch krytycznych postach?
Co do wiersza nie moja tematyka, nie porusza, chociaż dobrze napisany. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 15:11:59 | Dobre i tyle, że dobrze napisany :-)
Proszę temat poruszyć na forum (po lewej ekranu) nie chciałbym mieć tutaj bezsensowną (w stosunku do wiersza) polemikę.
Warto byłoby poprzeć swoje tezy też przykładami.
Na temat niniejszego nie mogę oczywiście odpowiedzieć nad to, że oznaczenia zmieniały się stopniowo oraz tyle, że administrator zapewne nie siedzi 24h na dobę przed ekranem.
Pozdrawiam,
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 06-09-2006 o godz. 19:15:31 http://www.portalliteracki.pl | | W kilku sowach pozwolę sobie odpowiedzieć. Jak wiadomo oznaczenia redakcyjne nie sa niezmienne. W pewnej mierze zależą od wartościowych opinii i osób, które je wyrażają, a które także redakcja już jakoś zna, w pewnej mierze po prost od wartości argumentów, wskazywanychelementów negatywnych i pozytywnych. Czasami jeden komentarz wystarczy żeby oświecić redaktora i dać jego czytaniu nowy trop, czasami i 10 go nie przekona. System nie jest doskonały i wiele zależy od czynnika ludzkiego - tak po stronie komentujących jak i redakcji. Poza tym trudniej jest w fabryce otrzymać wysoką notę niż niską. Inna sprawa: tekst dodał redaktor X i dał wstępną nieśmiałą gwiazdkę np. bordową, redaktor Y czyta ten tekst i potwierdza pozytywną ocenę dalszym oznaczeniem. Kolejna: Redaktor X się namyślił. Kolejna: Redaktor dał ocenę wstępną oczekując, że dyskusja datekstowi więcej przy oznaczeniu, które przewiduje, że powinno lepiej odzwierciedlać wysoki poziom tekstu, ale nie doczekał się takiej dyskusji i zastępuje demokrację czytelniczą, która go zawiodła ;). I wiele wiele innych trudnych do opisania i zdefiniowania zależności wpływa na ostateczną ocenę - tfu. nie ma ostatecznej oceny - tą zweryfikuje historia, a może i Fabryka za jej ocenami będzie nadążać. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Ryba dnia 06-09-2006 o godz. 21:07:01 | | Wódz to potrafi tak pięknie mówić mówić że można słuchać słuchać |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez slawomir dnia 05-09-2006 o godz. 23:22:10 http://toto.boo.pl/wiersze | choć piszę w innym stylu, to ten wiersz mi się podoba...
tak, dobra robota... |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 23:45:58 | Cieszy mnie, że trafił, tym bardziej, że z tego, co mówisz masz inny styl pisania. Zresztą ja piszę różnie, wciąż eksperymentuję i szukam swoich poetyckich dróg :-)
Pozdrawiam serdecznie, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez Toni dnia 05-09-2006 o godz. 17:35:28 | | Nie ogarniam takich wierszy, zbyt dużo w nich różnych treści... Być może w przypadku tego utworu jest to uzasadnione tytułem - podmiot mówiący jakby wyczerpuje listę wszystkiego, co wpisuje mu się w "nadrealne" jego "toki" myślenia, postrzegania i rozumowania, ale dla mnie tego za dużo, nie ogarniam... Tak-em ograniczony :))) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 18:03:05 | Raczej trzeba było pójść w stronę wszystkiego, co wpisuje się w semantyce słowa "toki" ;-)
Poza tym, jeśli troszkę przystaniesz, to zauważysz, że jednak jakiś kierunek jest i że on do czegoś jednak prowadzi, chociaż "okresowo cyklicznie" jakby to ujął kolega Ryba :-) |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez mictlantecutli dnia 05-09-2006 o godz. 13:01:59 http://www.rcichowlas.blogspot.com | I znowu wrażenie sentymentu do podrózy i do wspomnień.
księżyc jakby ktoś cofając się szukał ciebie
tych samych słów o innym znaczeniu tej samej miłości
do niewłaściwego człowieka tego samego liczenia
od zera do nieskończoności - świetne to.
Wyrazisty i przemyślany wiersz w moim odczuciu.
Pozdrawiam serdecznie! |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 15:43:34 | Cóz mogę powiedzieć, widocznie przenika mnie przemożna chęć wyrwania się choć na chwikę :-)
Najserdeczniej, |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 18:45:47 | | :-) dziękuję :-) |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez izrael dnia 05-09-2006 o godz. 13:41:11 | | Jest nieźle skomponowany, językowo też po raz pierwszy mi się to u Ciebie składa w całość, nie rozumiem zarzutu płycizny?;)Właściwie tylko zgrzytają mi "igraszki cyklonu"(no ale to pewnie czepialstwo;))PZDR |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 15:46:03 | Cyklon to pewnie nadużycie, ale w lekkiej nadrealności niniejszych toków, myślę, mieści się ;-)
Pozdrowienia pogodne ślę wiatrem poganiaczem, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 05-09-2006 o godz. 13:42:00 | | Podoba mi się. Ładnie, przejrzyście, dobrze mi się czyta. Wstydliwie przyznam, że mam nieodparte skojarzenie z Miastem Kawafisa - wstydliwie, bo nawiązanie trochę szkolne, ale to jeden z tych tekstów, od których nie mogę się uwolnić. Toteż u mnie działa na plus dla wiersza. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 15:53:35 | Tu mnie zaskoczyłaś pozytywnie. Nie ze względu na opinię, która mnie cieszy, lecz ze względu na Kawafisa, którego tym razem świadomie, w ogóle nie miałem na myśli. Po Twoim komentarzu sam nie mogę sobie wyjść z podziwu, że nie odnotowałem wyraźnych konotacji. Tym bardziej, że Miasto to wiersz, który przetłumaczyłem na polski na własny użytek i czytam nieraz znajomym nieznających go, przy odpowiednich okazjach. Oczywiście jak wspomniałem kiedyś dawniej, Kawafis krąży we mnie cały czas i ostatecznie łatwo mógł wmieszać się w proces twórczy :-)
Pozdrawiam dziękczynnie, |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 05-09-2006 o godz. 22:48:36 | Luzik ;) Gwoli ścisłości - tytuł niezbyt mi się zdaje zgrabny.
Mógłbyś mi to tłumaczenie na priva wrzucić? Jestem ciekawa :) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 23:20:46 | Nie ma sprawy, za chwilę wrzucę. Też jestem ciekaw opinii.
Tytuł niniejszego jest w pełni zrozumiały tylko przez jedną osobę, inni rożnie mogą go zinterpretować, a rzeczywiście może się wydać niezgrabny. Może kiedyś przemyślę go jeszcze raz, na teraz jest jaki być powinien :-)
Serdeczności,
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 05-09-2006 o godz. 23:33:54 | | Dzięki :) Co do opinii, to przecież ja greckiego w ząb nie znam, bez przesady ;) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 23:41:17 | Chodzi mi o porównanie z innym, fachowym tłumaczeniem, jak i o odbiór mojej interpretacji pod zwględem samego tekstu :-)
Przecież codziennie oceniasz wiersze, bez przesady ;-)
Nie jestem przysięgłym tłumaczem, ani też nie ukończyłem żadnych studiów, bądź kursów. To taka amatorszczyzna można rzec (choć mam nadzieję, poetycka). |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez Kapp-Grass dnia 05-09-2006 o godz. 23:53:50 | | ok, masz jak w banku, priva odbierz :) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 06-09-2006 o godz. 00:08:53 | | odebrane, dzięki, czekam :-) |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez Anonimus dnia 05-09-2006 o godz. 11:14:10 | Językowo sprawny (zwłaszcza pierwsza zwrotka), natomiast warstwa treściowa - jak dla mnie - płycizna i same oczywistości ("zawsze z tego samego punktu będziesz rozmyślać
o początku i końcu tę samą decyzję będziesz brał" itd.) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 11:44:55 | | jakiś kontr-argument? |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez wasz_prezes dnia 05-09-2006 o godz. 10:13:38 | | świetny wiersz! moze brak interpunkcji nieco utrudnia odbior ale warto sie nad wierszem pochylic z cierpliwoscia, warto. pozdrawiam-:) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * przez chkargas dnia 05-09-2006 o godz. 11:50:34 | Zdaję sobie z tego sprawy, że brak interpunkcji utrobnia odbiór i nie zawsze od niej uciekam, w tym przypadku jednak wydaje mi się (i mam taka nadzieję), że pomimo trudności ubogaca ona przekaz.
Bardzo się cieszę, że pochyliłeś się na wierszem i że spodobał ci się on.
Pozdrawiam serdecznie, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 08-09-2006 o godz. 17:49:31 | Razi mnie użycie w kontekscie " podobały jej sie kwiaty a mi ziemia"- powinno być-" a mnie " tak jest prawidłowo po polsku w tym wypadku.
A co do całości to jakieś poplątanie, być może uzasadnione nadrealnością, ale czym uzasadnione te gwiazdy?
kwiczol. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 08-09-2006 o godz. 18:00:24 | Nie jestem polonistą i nie wypowiem się na temat tego czy "mi się podobała ziemia" czy "mnie się podobała ziemia" i czy jest to istotna różnica uzasadniająca zmianę.
Odnośnie gwiazdek to nie ja się wypowiem, może zechce admin.
Pozdrawiam, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 08-09-2006 o godz. 16:48:22 | To jak to jest w końcu z tym Miastem Kawafisa,
tłumaczyłeś go i tak ci uleciał na moment pisania toków, że podobieństwa, a może plagiat tłumaczysz
nieświadomością. Fajnie byłoby gdybyś wiarygodnie
zacytował ten twój oryginalny przekład, wtedy wątpliwości co do hm własności zostaną rozwiane.
A propos słowa toki- czy chodzi o tok w znaczeni np. tok myślowy, czy toki godowe cietrzewi, czy o jakieś obcego pochodzenia toki, czyli gadanina?B.
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 08-09-2006 o godz. 17:06:26 | odnośnie "plagiatu" jeśli przeczytałaś wiersz "Miasto" Kawafisa to za pewne wiesz, że Twoj zarzut jest wyrzucony w nieżyzne pole. Poza tym Kapp, ktora dobrze zna wiersz jakoś nie zarzuca mi plagiatu, dziwne nie, ale czemu nie proszę bardzo:
["Miasto"
Rzekłeś; „Odejdę na inny ląd, wypłynę na inne morze.
Miasto inne się znajdzie lepsze od tego.
Każda moja próba jest jak z pisanego mi wyroku;
i jest moje serce – jak martwy – pogrzebane.
Mój umysł ileż czasu w tym uwiądzie pozostanie.
Gdziekolwiek się obrócę, gdziekolwiek popatrzę
ruiny czarne swojego życia tutaj widzę,
gdziem tyle lat przeszedł i zniszczył i stracił niebożę”.
Nowych miejsc nie znajdziesz, nie znajdziesz innego morza.
Miasto podąży za tobą. Po tych samych ulicach będziesz krążył.
W tych samych sąsiedztwach będziesz się włóczył;
i w tych samych domach będziesz się starzał. Na inne – nie miej nadziei –
nie ma statku dla ciebie, nie ma drogi.
Tak jak swoje życie zrujnowałeś w tutejszych progach
w kącie tym malutkim, na całej Ziemi zniszczyłeś niebożę.]
Jeszcze nie dopieszczony w 100%, ale dla ciebie zrobię wyjątek ;-)
Odnośnie "toki" to proszę zajrzeć pod komentarz Toniego, to wszystko będzie jasne.
pozdro, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 19-09-2006 o godz. 22:22:40 | Witaj :-)))
Strasznie się cieszę, że doceniono Twoją twórczość. Zawsze była dla mnie zagadkowo formowana, ale ważne że wzbudzała emocje których nie dostarcza tv czy kolorowe magazyny. Nawet po troszku czuję coś w rodzaju dumy ale nie wiem dlaczego. I cieszy mnie, że podsunęłam Tobie tą stronkę ;-))) . Zauważyłam ruch w utworach, a ten akurat szczególnie mi się podoba. Nasuwa mi obrazy jakby ze snu wyciągnięte... dodatkowo to uczucie wzmacnia u mnie "refren"... a ten zaś jest nieco usypiający i jakby relaksujący :-))) Do tego mam uczucie wstrzymania czasu... i dzięki temu nachodzi mnie ochota liczenia myśli od 0 do ... poranka i dźwięku budzika.
Pozdrówka! |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 19-09-2006 o godz. 23:00:43 | :-) Pozdrawiam najserdeczniej!!!
Chciałbym wiedzieć, co porabiasz.
Postaram się skontaktować w najbliższym czasie.
Czasu mam jak na lekarstwo i dlatego nie buszuję tu i tam w necie.
Również się cieszę i dziękuję ci za "cynk fabryczny", szkoda troszkę, że zrezygnowałaś tak łatwo, w ogóle, nie tylko tutaj.
Pozdrawiam jeszcze raz z nadzieją kontaktu, |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 29-11-2006 o godz. 14:26:50 | Tu zrezygnowałam :-))) Trzeba było, bo nie każdy dobrze znosi oskarżenia, gdy próbuje się czegoś nauczyć a ludzie odbierają to jako bezczelność, grafomanię czy co tam jeszcze się im uwidzi. Chciałam naprawić toki myślenia podczas pisania ale gdy wskazywałam je zaraz grafomania, patos itd Jestem w stanie zrozumieć uwagi krytyczne ale niech one nie będą samotnymi uwagami gdzie sama musiałabym dowiadywać się, dlaczego źle coś zrobiłam skoro doczytałam się, że zabiegi takie mogą być wykorzystywane np. Popełniam błąd przy odmianie wyrazu świadomie bo wyczytałam, że tak można. A uwagi typu analfabeta czy grafoman to krzywdzące zamiast może napisać "można, nie można, można ale nie w takich sytuacjach, bo..." Poza tym jeśli ktoś pisze, że u mnie grafomania to znaczy dla mnie tyle co "nie masz talentu, nie ma co więcej się tym zajmować". Dlatego piszę sobie ale dla siebie :-))) bo sprawia mi to przyjemność. Chciałabym się rozwijać w swoim "hobby" ale nie chcę narażać innych na odruchy wymiotne :-))) W moim wieku jeszcze inaczej się podchodzi do pisania, dlatego nie widzę póki co dla siebie tutaj miejsca. Ale cieszę się, że Ciebie w końcu doceniono. Widocznie trzeba było zapoznać się z adminami ;-))) bo nie wierzę, że te wcześniejsze wiersze wysłane teraz nie miały by szans na lepszą ocenę. A na blogu jestem ;-))) nie zrezygnowałam. Tam można nie mieć talentu i nikt tego nie zauważy :-D Pozdrawiam serdecznie ;-)))
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 29-11-2006 o godz. 17:17:39 | Rozumiem cię :-) Sprawa komentarzy nie jest jednak taka prosta. Wystawiając swoje teksty tutaj czlowiek musi być przygotowany na to, że na świecie są ludzie złośliwi, leniwi itp. Z drugirj strony, ktoś przeczytał zostawia tylko swoje wrażenie, pisze "grafomania". Nie można od niego wymagać więcej, skoro tak uważa. Można porosić o uzasadnienie, które albo się dostanie, albo nie. Działają też mechanizmy między-personalne, zgrzyty, bądź "uwielbienia". Czynników jest multum, ale o jednym jestem pewien, gdybym w tej chwili wysłał tekst podobny warsztatowo do tych, co wysyłałem na początku, niechybnie dostałbym iksiora. Zresztą do tej pory oceny moich wierszy są poprzeplatane :-) Niezależnie od "zapoznania się" z adminami, są pewne nieprzekraczalne zasady ocen, które nie mogą oni przeskoczyć. Charakter portalu literackiego jest taki, a nie inny ;-) Kiedy "działałem" na blogach (teraz niestety praca mi na to nie pozwala) to nieraz pisałem swoje uwagi krytyczne dotyczące warsztatu i dostawałem baty. Tam po prostu chodzi o coś innego. Taki charakter blogowania :-) Odwiedzę Cię na pewno niedługo, a jak znajdę czas napiszę mail. Najserdeczniej, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez beeneidiusz dnia 07-10-2006 o godz. 15:11:43 | | Stare to juz wierszydło (patrząc po dacie) ale obojętnie nie da obok siebie przejść. Chociaż przecież jest takie smutne. Naga beznadziejność, jak oskalpowane drzewo. Do wiersza słuchałem sobie O'Stravaganza (Eirin sonata) i kurcze sorry bardzo, ale się wczułem. Pozdrawiam serdecznie R. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 07-10-2006 o godz. 18:08:00 | "Kto wydrwił drzewo ze zwiędłą koroną"?
:-)
Wiersz jest znacznie starszy niż jego "fabryczna" data, tym nie mniej
dla mnie nie zestarzał się i bardzo jestem poruszony, że dotyka też innych,
nawet bardzo wymagających czytelników, a to ja "sorry”, jeśli nastroiłem
smutnie. Chyba jednak czasami warto poddać się też takim myślom, żeby wyjść od
zera ku nieskończoności. Pozdrawiam serdecznie, Christos.
|
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez morzl dnia 12-05-2007 o godz. 04:31:57 | uważam, że za wiele od czytelnika wymagasz, że powinienem, jako czytający
Ci dorównać, nadązyć za wiedzą, badź czuć sie niedouczony. nie sądzę. za wiele się wokół dzieje bym miał mysleć "co autor miał na mysli". szuka się w utworach rozumienia samego siebie, nie podziwu dla tworzącego. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 12-05-2007 o godz. 08:27:58 | Niczego od nikogo nie wymagam. Wyrażam po prostu siebie, albo jakieś konkretne poglądy, w wierszu. Dla jednych to za wysokie progi zbyt głębokie wody, dla drugich za niskie i płycizna, dla trzecich wręcz w sam raz. Brecht mawiał, że sztuka nie powinna odzwierciedlać, lecz jak lupa zwielokrotniać. Sugerujesz, że muszę mieć na myśli, co też morzl uzna za nazbyt trudne, kiedy tworzę swoje wiersze?
Inna sprawa, że generalizacje typu "szuka się" są raczej śmieszne. Chciałeś napisać "ja szukam...", cóż życzę szczęścia w poszukiwaniu samego siebie w obcych utworach. Poza tym, gdyby nawet byłaby to jakaś ogólnoświatowa prawda, zauważ, że byli tacy, którzy siebie odnaleźli w tym tekście. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez morzl dnia 06-06-2007 o godz. 02:51:55 | | ok :) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez morzl dnia 08-06-2007 o godz. 02:30:28 | | ok, ale patrz na jedno , jeżeli wiersz jest rozbudowany, czy ten, moim zdaniem, nadbudowany, zbyt w zwroty i wyrażenia frazy przyozdobiony, czy łatwo jest czytającemu zrozumieć sens, czy powód sam powstania wiersza zrozumiały. zaskoczyc nas mogą którekolwiek wyrazowe związki, pewien chwilowy polot autora, ale samo czytanie wiersza jest, przynajmniej dla mnie, uciązliwe i odpychające. za dużo naraz smaków i pomieszań. tak odczytuję, nie sam wiersz, ale własne jego czytanie. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 08-06-2007 o godz. 13:34:12 | Widzisz chodzi o to, że są różne rodzaje poetyki. Jedne cieszą oko, inne cieszą duszę, trzecie nie cieszą tylko zasmucają, jeszcze inne odwołują się do intelektu itp. itd. Ja ogólnie rzecz biorąc staram się uprawiać różne poletka, w jednych wychodzi mi to lepiej, w drugich gorzej i tak ćwiczę siebie i cierpliwość innych ;-)
Powyższy wiersz jest jednym z najlepszych, jakie popełniłem w kategorii: przeczytaj wiele razy, bo na pewno coś ci umknęło (wspomniana nadbudowa). Tutaj nie chodzi o to, czy wiersz zachwyca obrazkami (może jednak też) tylko, czy i co ma do zaoferowania tym, którzy zechcą się nad nim pochylić.
Brak interpunkcji jest w nim celowy, dlatego że pewne kwestie można odczytać wielorako i utworzyć w ten sposób różne wariacje tematyczne, które wszystkie trzymają jedną oś interpretacyjną.
Poza tym generalnie jw. (w pierwszym komentarzu) wiersz nie musi odpowiadać wszystkim czytającym, a nawet nigdy nie pretendował do tego.
Inna sprawa jeśli ktoś istotnie dokonał analizę utworu i stwierdził, że jest on pusty i nic nie wnosi, tylko mami swoją złożonością. Jak dotąd jednak żaden geniusz tak nie stwierdził w tym przypadku :-)
Pozdrawiam łagodnie, |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 21-02-2008 o godz. 21:49:20 | | traagedia |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 22-02-2008 o godz. 08:52:31 | | :-D |
|
|
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 13-07-2009 o godz. 10:31:54 | życie pulsujące w wierszu, i jego tajemnice,
treść o wiele głębsza
Tu przypomina się Konstandinos Kawafis i wiersz "Miasto":) |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 13-07-2009 o godz. 11:24:52 | | Tu z jakiegoś powodu zlały się dwie pierwsze cząstki, po pierwszym "...do nieskończoności" winna być przerwa, ale i tak wiersz przeszedł swoje ewolucje i teraz wygląda nieco inaczej. Wymagał dopracowania, jak i większość tu zamieszczonych. Najlepiej je potraktować jako szkice mniej lub bardziej przypominające ostateczny wiersz. |
Re: nadrealne toki /wiersz/ * * przez chkargas dnia 13-07-2009 o godz. 11:30:46 | | Acha, jeśli chodzi o K.P. Kawafisa, jak najbardziej, jest we mnie i wyłazi przy każdej okazji :) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|