Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 29 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: Pamiętnik córki Adama i Ewy *?
Wysłano dnia 10-02-2007 o godz. 10:05:57
Autor: elkaone
Zresztą - dlaczego "z góry"? Skąd to przekonanie,
że bliscy bliskich żyją stadnie na polanie niebieskiej...
Jacek Dehnel, Zegar, czyli mała liturgia godzin dla niepraktykujących, Tercja.
Co widać z góry? nie wierzę w to "z góry", myślę, że patrzysz z dołu, więc co widać z dołu? Resztki korzonków, mrówkę z biedronką pospołu, lecz na ogół dość nudno, wilgotno, ciemnawo. Latem jeszcze czasami zapachnie ci trawą, a zimą sucho, chłodno, pamiętasz, że biało, lecz częściej bywa szaro, nie tak, jak bywało dawniej, ale stopniały niegdysiejsze śniegi. W tle muzykuje cisza, płynąca znad rzeki. Co robiłeś przez lata? Czasem sobie myślę -
trzeba ci było włożyć książkę w biedne palce, które jakiś bezduszny ubieracz tak zaplótł i do dzisiaj się martwię, że to cię bolało. Co robiłeś? Ja myślę, że wiem, ty czekałeś, ciągle czekałeś na nią, czekałeś cierpliwie. Choć nudno było czekać, ty nie ponaglałeś, nie śniłeś się po nocach, za czym tak tęskniła, nie pojawiałeś w lustrze, nie głaskałeś włosów, nie mroziłeś powiewem nieoczekiwanym.
Po co się było spieszyć? wiedziałeś, że przyjdzie i że nie będzie chciała zasnąć z nikim innym. W końcu się doczekałeś. Powiedz, jak to było, kiedyście się spotkali? Zrobiło się cieplej? przecież gdzie była ona, zawsze było ciepło, prawda? Pachniało ciastem i pastą do podłóg, od progu każdy wiedział, że znalazł się w domu. Tego chciałeś, tułaczu, tego ponad wszystko. Czy ona się nie bała? odeszła tak nagle, że mogła zgubić drogę. Jednak ją znalazła. I teraz już jest dobrze, już ponad przysięgę "dopóki nie rozłączy", znowu połączeni, a ty powtarzasz pewnie to, co ulubieni kiedyś tam napisali, a ty jej czytałeś, chcąc obsypać skarbami, wszystkim, co sam miałeś. Prosi: "przestań na chwilę, bo mnie boli głowa, a wtedy ty, nim zmilkniesz, powtarzasz od nowa mądrego żartownisia, który nam darował Tomka, księcia, żebraka i zostawił słowa gdziekolwiek była ona, tam był Raj. Ich własny.
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 11:58:39 | koleżanka Anonim chyba uległa sentymentalnym klimatom, ech te kobiety:)Dla mnie wiersz niestety bardzo kiepski i wyróżnienia nie jestem w stanie pojąć. Ostatnia cząstka ostatniej strofy i nic poza tym.To co najbardziej drażni to te fragmenty, lub słowa:
"ubieracz"(?)
"nie mroziłeś powiewem nieoczekiwanym"(<-mała grafomania?)
"odeszła tak nagle/że mogła zgubić drogę(litości!:)
"Pachniało ciastem i pastą do podłóg"(może się czepiam, ale to mnie rozśmieszyło:)
"a wtedy ty, nim zmilkniesz, powtarzasz od nowa"(jakieś stylizacje, czy cuś)
Widzę, że ckliwe tematy "rulez" jak to się dzisiaj mówi;) |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez rahl dnia 10-02-2007 o godz. 13:07:58 | jw.
w tym tekście jedyne co mi się podoba to pomysł zmiany perspektywy ("Co widać z góry? nie wierzę w to "z góry", myślę, że patrzysz z dołu, więc co widać z dołu?"); niestety ciąg dalszy nic więcej do tego pomysłu nie wnosi.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez daude dnia 11-02-2007 o godz. 23:17:19 | jest to bardzo kiepski wiersz.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez elkaone dnia 10-02-2007 o godz. 16:55:58 http://elkaone.lipinscy.net/ | Trudno będzie nam się porozumieć. Mnie bardzo interesują ludzie i ich prywatne losy. Pochylam się nad nimi z zainteresowaniem i ciepłem, które dla Ciebie jest ckliwością. Dla mnie zapach pasty do podłóg i ciasta to coś, co wyraża dom taki, jakie bywały kiedyś, za jakim peel tęsknił. Taki, jakich już prawie nie ma. Nie ma też miłości nie tylko „po grób”, ale tym bardziej „za grób”. Więc i nie ma zrozumienia. Co do formy – „ubieracz” - nie znalazłam zamiennika, choć IMO nieźle wyraża beznamiętność. „a wtedy ty, nim zmilkniesz, powtarzasz od nowa” Nie widzę stylizacji – chyba, że chodzi Ci o „zmilkniesz” – to akurat narzucił rytm wiersza, ale nie jest błędne (nawet Word je zna ;-). Co do reszty – to jest wiersz sentymentalny i rekwizyty są msz do niego stosowne.
Nie podoba się? Trudno.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 17:32:21 | Nie tyle się nie podoba, co nie ma o czym tu rozmawiać, wiersz poległ na poziomie języka i na poziomie pomysłu(to jest oczywiście moja prywatna opinia). Patrząc teraz powiedziałbym nawet, że zmiany kosmetyczne tu nie pomogą. Ciepło ludzi może Cię interesować, nikomu takiego prawa nie odbieram, natomiast, kiedy przechodzi się w "izaurowatość" to już o wierszu nie ma mowy, chyba że jego wyznacznikiem będzie tylko podział na strofy, wersy...
ps.cytat z Dehnela jeden z jego lepszych, natomiast szkoda, że rozwinięcie wypadło blado |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 18:40:03 http://soroka.netne.net/ | A gdzie Ty tu Izraelu "izaurowatość" widzisz!??? Załamać się można po takim epitecie i przestać wierzyć w dobre intencje komentatora. Nie wszystko musi zaraz po głowie walić, chyba że tylko to Cię interesuje.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 18:46:34 | | Nie radzę się załamywać:)kicz to jest to, co mi się nasuwa i tyle, przesadzać lubię, taka ma natura. Moje intencje są dobre, jeśli takie wiersze dostają wyróżnienie to ja zaczynam wątpić w poziom tego portalu.. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez Anonim dnia 10-02-2007 o godz. 19:05:12 | to dobrze -wątpienie jest bowiem często oznaką myślenia ;)
z. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 19:23:54 http://soroka.netne.net/ | Nie dziwię się, że wątpisz Izraelu. Twoje prawo. Takie wiersze bardzo się różnią od tego co Ty piszesz. I nie ma w tym nic dziwnego. Mnie np fascynuje podejście do świata młodych osób i nie przyszłoby mi do głowy skreślać wszystkiego, co różni się stylem, od tego co lubię. Mierzenie jedną miarą i patrzenie tylko ze swojego czubka nosa, jest złym sposobem na ocenę, zwłaszcza taką autorytatywną jaką wygłaszasz. Można się zastanawiać czy coś jest w odpowiedni sposób przekazane, czy do nas trafia, ale potępianie i te izaury to przesada.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 19:28:14 http://soroka.netne.net/ | I jeszcze jedno. Ostatnio coś o szacunku było pod wierszem, teraz o wątpieniu w poziom portalu. Może pomyśl zanim coś napiszesz, bo od zbytniej pewności siebie, do śmieszności, tylko jeden krok.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 19:33:57 | Cóż mogę być śmieszny, błazen zazwyczaj ma najbardziej trzeźwe spojrzenie. Pomyślałem wierz mi, nie robię tego ze złośliwości, ale jak widzę co się wyróżnia to jednak wątpie.Nic tu do rzeczy nie ma, że piszę inaczej, nie staram się nikogo do swej wizji pisania przekabacić, staram się natomiast pokazywać i doceniać takie teksty, które są tego warte, bo z wyróżniania miernych wierszy wyrasta tylko fałszywe przekonanie o poezji. A dobry wiersz sam się obroni. Diament to diament, niezaleźnie od komentarzy..
ps. akurat uważam, że docenienie takiego wiersza przez Ciebie nie musi wcale dziwić, znając twe upodobania, do których oczywiście masz prawo |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 19:47:23 http://soroka.netne.net/ | Ej, Izraelu. Nie pochlebiaj sobie :))) Jaki z Ciebie błazen? Poważny bywasz jak stara baba. Jeśli już to bardziej do mnie takie określenie by pasowało, bo chyba częściej sobie dowcipkuję. To znaczy przydomek błazna by mi pasował, jakbyś miał wątpliwości :)))
A wiersz nie jest zły, tylko Tobie się nie podoba. I też się nie dziwię, z całym szacunkiem (czytaj zazdrością) masz jeszcze czas aby dostrzegać w takich wierszach coś więcej niż tylko sentymentalizm :)))
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 19:48:32 | | no qrcze nie przekonam upartej kobiety:) |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 19:55:07 http://soroka.netne.net/ | A po co miałbyś to robić, po jednej stronie stoimy czyż nie? To tylko inny punkt widzenia . :)))))
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez Anonimus dnia 10-02-2007 o godz. 19:55:52 | No żeście Państwo już sobie pojechali wozem drabiniastym ku krainie łagodności, gdzie słowem malowane i uczuciem kraszone subiektywnym. Mnie akurat wiersz znudził, przyznaję bez bicia - takiej formy nie lubię, spać mi się chce zaraz. Ale może autorka nie po to tę forme misterną kleciła, a nawiązania kulturowe upychała, żeby takim "lubieniem z racji lubienia" wiersz odfajkować.A i wyróżnienie taki argument słabiutko uzasadnia.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 20:06:09 http://soroka.netne.net/ | A może wyróżnienie z powodu tego misternego uklecenia właśnie, hę. Ostatnio jeden znany i ceniony poeta przekonywał mnie, że powinnam się wyjątkowo usilnie pochylać nad tym co w pierwszej chwili mi się nudne wydaje, bo właśnie to może być najbardziej wartościowe. Jeśli coś się łatwo czyta i od razu w ucho wpada i broń Boże nie nudzi to jest dobre? Coś o serialach powyżej było. Niektórzy w talarki by się dali pokroić, że one nie nudne są.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez Anonimus dnia 10-02-2007 o godz. 20:18:23 | No, właśnie co "hę'? Ja tam uciekam. Seriale mam w nosie. A pochylanie się proponuję zacząć od tego Twaina, co za ramkę robi.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 10:16:03 http://elkaone.lipinscy.net/ | Prawdę mówić, wiersz miał pójść w innym kierunku, ale nie chciał ;-)
Z tą izaurowatością to żeś grubo przesadził msz, nie patrz na wszystko ze swojego punktu widzenia wyłącznie.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez Anonim dnia 10-02-2007 o godz. 16:56:54 | tu mnie pan z mańki zażył, panie izrael, bo ja raczej ckliwy sentymentalizm wyczuwam niczym świnia trfule. ale dziś mam od rana katar....
przyjżę się na spokojnie raz jeszcze to coś więcej napiszę, może się dałam czemus podejść, a może wręcz przeciwnie - pańswto czegos nie widzą?
z. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ * przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 17:33:03 | | trufle mniam:) |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 19:11:38 http://soroka.netne.net/ | Dziwię się krytycznym uwagom. Wiersz dotyka bardzo ludzkich spraw w sposób delikatny, a zarazem prosty. Rozmowa, wspomnienia o Nich, pytania do Nich, czy do siebie, do nikogo może, bo Ich już nie ma. Czy to sentymentalna rozmowa? Prowadzona prostym językiem, spokojna i ciepła, może raczej nierzeczywista i wzruszająca. Gdzie miejsce na takie wzruszenia jak nie w wierszu? Jeśli komuś wzruszenia kojarzą się tylko z serialami, to nie wiem co myśleć.
Jeśli o mnie chodzi, to brakuje mi konsekwentnie poprowadzonych rymów, tak jak w pierwszej zwrotce. Nie traktuję jednak tego jak błąd, bo i w innych wierszach autorki właśnie tak te rymy w wersach się przeplatają. Mnie się wiersz Bardzo podoba i gwiazdka jak najbardziej zasłużona.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez izrael dnia 10-02-2007 o godz. 19:28:23 | | Inaczej Soroko właśnie dotykanie spraw w zbyt prosty sposób jest problemem tego wiersza.Pytasz się sentymentalna rozmowa?Tak, właśnie sentymentalna i to momentami drażniąco sentymentalna. Prosto, ciepło jeszcze proponuję kominek, czekoladki Merci, rodzinkę przy choince i wujka udającego mikołaja będzie zapewne głębiej. Wzruszenia tego wiersza są łzawe i dlatego przesadzone skojarzenie z serialową rozmową.Co do wyróżnienia dałbym spokój, bo tezy o wyjątkowości tego tekstu nie da się w żaden sposób obronić, a argumentem nie może być tu to, że Ty Soroko masz taki, a nie inny stosunek do wierszy i sposobu wypowiadania się, który niestety jest podobny do tego co wyżej:)(bez urazy) Po prostu trzeźwo patrząc, nawet na to jak jest tu zbudowane napięcie, co sam wiersz przedstawia sobą, można stwierdzić, że coś jednak nie tak z wyróżnieniem..czuję trufle..pzdr |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez soroka dnia 10-02-2007 o godz. 20:23:50 http://soroka.netne.net/ | Ale czekoladek tu nie ma i temat w słodyczy nie ginie. Aby tak było trzeba by dołożyć to wszystko o czym piszesz. W wierszu tego nie znajdziesz. A autorka w komentarzu odpowiedziała co chciała w treści zawrzeć. I według mnie właśnie jej się udało uniknąć zbytniego sentymentalizmu. Trufle są super. Tylko przesada niedobra. Pozdrawiam serdecznie :)
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez izobar dnia 11-02-2007 o godz. 10:18:51 | Wiersz ciekawy w swojej nudzie i w rymach, ktorych zabawność nakazuje czytać i czytać. Popieram zdania Izraela. Reszta to tylko czcza dyskusja o tym kto ma racje. J.R.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 10:29:48 http://elkaone.lipinscy.net/ | | No już naprawdę przesadzasz, izraelu! Czekoladki, kominek, Mikołaj? Wstydziłbyś się. I w krytyce i w chwaleniu trzeba zachować pewien umiar, a w każdym razie rzetelność. w końcu cała „rozmowa” odbywa się nad grobem i ani w niej mowy o rekwizytach rodem z Isaury. Nie próbuję Cię przekonać do akceptacji wiersza. Ale nadto się zaperzyłeś, to zazwyczaj obniża ostrość widzenia.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez izrael dnia 11-02-2007 o godz. 13:21:24 | | Ja się nie zaperzyłem, broń Cię Panie Boże:)Po prostu przejaskrawiam by pokazać, że wiersz jest słaby:)a to, co innego:)nie mam żadnych żalów, ani naprawdę żadnej chęci dopieczenia:)pzdr |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez beeneidiusz dnia 11-02-2007 o godz. 13:45:21 | No j.w. w temacie wiersza, również mam podobne odczucia modulo oczywiscie pewne przejaskrawienie. W temacie trufli to ja nie wiem czy j.w. bo nie jadłem. Sam jednak wyraz 'trufle' brzmi smacznie. 'trufel' juz nie bardzo. Zdarówka R.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 10:22:20 http://elkaone.lipinscy.net/ | Co do meritum – nic dodać, nic ująć, soroko.
A co do formy – słusznie zauważyłaś – tak już mam chyba, bo w wielu rytmicznych wierszach rymy są tylko w części. Powoli zaczyna mi się to wydawać pewnym rysem mojego pisania. Może rysą? ;-)
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez soroka dnia 11-02-2007 o godz. 10:41:31 http://soroka.netne.net/ | Zdecydowanie cechą charakterystyczną :) Zastanawiam się nawet czy bym nie poznała, że to Ty, gdyby podpisu nie było :) Ja lecę z tymi rymami po całości, ale chyba sobie takiego rysu nie potrafiłam wyklarować. To jeszcze pewnie przede mną, jak mi się (daj Boże) nastroje uspokoją :)
|
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez beeneidiusz dnia 11-02-2007 o godz. 12:26:10 | Niezaprzeczalnie osobiście rzecz ujmując i do rzeczy niezaprzeczalnie osobiście podchodząc;> - uważam że wiersz jest przegadany. I-a zwrotka jest do zjedzenia, reszta jednak wydaje się do przemyślenia (czy wszystkie pytania są potrzebne, czy wszystkie dookreślenia adresata monologu są potrzebne, itepe). 'bezduszny ubieracz' i 'mrówkę z biedronką pospołu' - dla mnie nie do przyjęcia.
Sentyment / melancholia / tęskonota what ever - podane naiwnie i niestety nieciekawie. Trudno się czyta. Peel wciska mi wszystko na talerzu. I szkoda bo są wierszu pewne slajdziki (ciasto, pasta do podłóg, trawa), które wydają się dobre. Pozdrawiam R.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 13:36:33 http://elkaone.lipinscy.net/ | Dziękuję za komentarz, beeneidiuszu. Ciekawy o tyle, że choć ogólna ocena zbliżona do tej izraela. to podoba Ci się akurat to, co jemu się nie podoba (ciasto, pasta do podłóg ;-) Tym lepsza ilustracja do powiedzenia o gustach, które nadal – skłonna jestem stwierdzić – odnosi się także do całości. Przegadane – nawet jeśli, nie wyrzucę ani wersu, bo przestałby się składać w harmonijną całość. Mnie te wszystkie elementy potrzebne do charakterystyki Adama i Ewy. Izraelu – nie podejrzewam Cię o chęć dopieczenia ani się nie obrażam, w ogóle o tym mowy być nie może. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez beeneidiusz dnia 11-02-2007 o godz. 13:52:41 | Zestawienie zapachów: ciasta i wypastowanej podłogi jest ciekawe i na wyobraznie działające. Izrael powinien sie tu bardzo zastanowic nad swoim zachowaniem, bardzo ;-) Pozdarówka R.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez izrael dnia 11-02-2007 o godz. 14:18:32 | | Oczywiście za wszystkie odchylenia nacjonalistyczne i syjonizm przepraszam:) |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez chkargas dnia 11-02-2007 o godz. 14:17:53 | Wg mnie wtym wierszu forma za bardzo dyktowała warunki, miejscami za szkodą poetyckości poprzez rozwlekłość. Rozwlekłość, która buduje czasem nastrój, a częściej wynudza. Niektóre rekwizyty też mi się wydają naciągnięte, albo nie dość trafnie dobrane: 1. "Resztki korzonków, mrówkę z biedronką pospołu,
lecz na ogół dość nudno, wilgotno, ciemnawo."
Resztki korzonków ok., ale już połączenie mrówki z biedronką zwłaszcza, kiedy bierzemy pod uwagę następny wers, wydaje mi się nietrafione. Biedronka przecież kojarzy się z jasnością, słoneczkiem, suchością. Po za tym nigdy one nie są "pospołu", chyba że biedronka rownież patrzy "z dołu" ;-) Dlaczego też ten "upór" na owady? Przecież w miejscu biedronki mógł być kret, sokół, sikorka (a propos zgłosek ;-)) czy cokolwiek innego? 2. "pamiętasz, że biało", kiedy mowa w zwrotce o "widzeniu" jest raczej nie na miejscu, pomimo, że buduje nastrój i jest związane z formą (ale o tym już nie będę wspominał). 3. "ale stopniały niegdysiejsze śniegi." nie rozumiem w ogóle potrzebę użycia tego zwrotu w tym miejscu, że lato i nie ma śniegu? też mi coś! Tym bardziej, że przecież owo "widzenie nie odbywa się w określonym czasie jednej zimy, czy określonego lata. Cóż to za "niegdysiejsze"? rajskie? bez przesady. 4. "bezduszny ubieracz", do ubieracza nic nie mam, ale "bezduszny"? Może by lepiej Ewa sama, któryś z synów, albo sama córa by się lepiej tym zajął? wydaje mi się, że to "tani chwyt" emocjonalny, tak jak i pt. 3 powyżej. Tak jakoś... 5. "Co robiłeś? Ja myślę, że wiem, ty czekałeś,
ciągle czekałeś na nią, czekałeś cierpliwie.
Choć nudno było czekać, ty nie ponaglałeś,
nie śniłeś się po nocach, za czym tak tęskniła,
nie pojawiałeś w lustrze, nie głaskałeś włosów,
nie mroziłeś powiewem nieoczekiwanym." Wg mnie to rozwlekłośc w rozwlekłości (pierwsze trzy, które można w jednym i niepotrzebna wyliczanka, szczególnie ostatni wers i przede wszystkim nieprawdopodobne jak dla mnie "nieoczekiwanym". 6. Trzecią zwrotkę też można było kondensować i wyprać z pewnej ckliwości nadmiernej, której brak w poprzednich zwrotkach. Poza tym wg mnie nietrafione "Jednak ją znalazła." Bardziej "Czy ją znalazła?" Jeśli to ma być pamiętnik osoby jeszcze żyjącej.
7. Peelka zwraca się bezpośrednio do ojca, a na końcu stoi. "Ich własny". Czy to nagły dopisek autorki, czy peelka zapomniała, czy też postanowiła zmienić narrację w swoich pamiętnikach i czy to jest córka jakiegoś współczesnego Adama i Ewy, czy też ich córka żyje do dnia dzisiejszego? ;-) (ostatnie uwagi - oprócz "ich - was") nie bierz do serca. Mi się bardzo podoba ten sprytny zabieg uwspółcześnienia. Chyba najbardziej w tym wierszu.
Pytanie: Jeśli się nie mylę w książce Ewa umiera wcześniej, skąd to odwrócenie u Ciebie? Tyle na razie. M. Twain’owi koniec podoba mi się, chyba w całości. Podsumowując w mojej opinii, jak na Fabryczne warunki ten wiersz jest tak na czerwoną falkę, by wskazać, że kierunek dobry, wykonanie domaga się przemyślenia i dopracowania. Pozdrawiam,
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 14:52:20 http://elkaone.lipinscy.net/ | „ połączenie mrówki z biedronką zwłaszcza, kiedy bierzemy pod uwagę następny wers, wydaje mi się nietrafione. Biedronka przecież kojarzy się z jasnością, słoneczkiem, suchością. Po za tym nigdy one nie są "pospołu", chyba że biedronka również patrzy "z dołu" ;-) Dlaczego też ten "upór" na owady? Przecież w miejscu biedronki mógł być kret, sokół, sikorka (a propos zgłosek ;-)) czy cokolwiek innego? Bo właśnie bohater liryczny patrzy z dołu – i widzi różne łażące tam robaczki, msz może to być i mrówka i biedronka. A sokoła i sikorki raczej nie może zobaczyć. Kreta – owszem, ale kret akurat nie przyszedł mi do głowy ;-) Ziemia od spodu kojarzy mi się przede wszystkim z owadami. "pamiętasz, że biało", kiedy mowa w zwrotce o "widzeniu" jest raczej nie na miejscu Ale dlaczego? nie rozumiem. Beel (bohater liryczny) nie widzi, co na zewnątrz, ani ptaków ani śniegu, ale go pamięta. "ale stopniały niegdysiejsze śniegi." nie rozumiem w ogóle potrzebę użycia tego zwrotu w tym miejscu, że lato i nie ma śniegu? też mi coś! Tym bardziej, że przecież owo "widzenie nie odbywa się w określonym czasie jednej zimy, czy określonego lata. Cóż to za "niegdysiejsze"? rajskie? bez przesady. Nie, że lato (skąd ten akurat pomysł?), tylko, że dawniej były inne zimy, bardziej śnieżne i mroźne, o czym sama mogę zaświadczyć. O rajskich nic a nic w zamiarze. 4. "bezduszny ubieracz", do ubieracza nic nie mam, ale "bezduszny"? Może by lepiej Ewa sama, któryś z synów, albo sama córa by się lepiej tym zajął? wydaje mi się, że to "tani chwyt" emocjonalny, tak jak i pt. 3 powyżej. Tak jakoś... A szkoda, że Ci nie wpadło do głowy, że to nie zawsze możliwe, np., kiedy ktoś umiera w szpitalu. A potem jest już za późno, kiedy palce zesztywnieją. Proza życia. Ad 5 – może i tak, z tym, że co do „nieoczekiwanego” – może ktoś nie wierzy w duchy, więc gdyby mu się ten powiew z nagła przytrafił, byłby dla niego nieoczekiwany – nie sądzisz? Ad 6 i 7 – ależ to nie córka znalazła tę drogę, tylko żona! Więc nie ma zmiany w narracji. Córka wspomina rodziców. Tak, jak najbardziej współczesnych, ofc Adam i Ewa są tu przenośnią. Tak, w książce Twaina Ewa umiera wcześniej. Ale co za różnica, czy mąż tęskni za nią na ziemi, czy tamten, umarły przed nią – pod ziemią? Obaj myślą to samo: gdziekolwiek była ona, tam był Raj. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez chkargas dnia 11-02-2007 o godz. 15:24:02 | Elu, przykro mi to stwierdzić, ale myślałem, że troszkę bardziej przemyślisz zanim odpowiesz: 1. „Bo właśnie bohater liryczny patrzy z dołu – i widzi różne łażące tam robaczki, msz może to być i mrówka i biedronka. A sokoła i sikorki raczej nie może zobaczyć. Kreta – owszem, ale kret akurat nie przyszedł mi do głowy ;-) Ziemia od spodu kojarzy mi się przede wszystkim z owadami.” Elu! Biedronki latają są najczęściej na górze, na liściach, wysoko. Jeśli ‘bohater’ może je zobaczyć, to z łatwością też motyle, kolibry i insze. Poza tym pytanie nie brzmi: „co tam widzisz w dole”, tylko „z dołu”, a z dołu patrzy się ku górze, wysoko. jak wysoko nie jest powiedziane w wierszu, może wzrok sięga nieba? Piszesz, że bohater nie widzi, co na zewnątrz, a biedronki są wewnątrz?!!! To uwaga dotycząca też poniższe rekwizyty (śnieg itp.) nie będę więc powtarzał. 2. Pomysł z latem z prostego powodu, że bezpośrednie wersy poprzedzające mówią, o tym, że jest już lato, czy się mylę? natomiast, że bardziej mroźne zimy itp. Cóż, problem leży po mojej stronie w odbiorze, bowiem zawsze podchodzę z największą ostrożnością, kiedy napotykam na stwierdzenia „teraz jest tak i tak, a kiedyś...”, no ale Pielka mogła tak myśleć, więc zwracam honor, wrażenie jednak poplątania zimy z latem i nieścisłości logicznej nadal zostaje. 3. "bezduszny ubieracz", do ubieracza nic nie mam, ale "bezduszny"? Może by lepiej Ewa sama, któryś z synów, albo sama córa by się lepiej tym zajął? wydaje mi się, że to "tani chwyt" emocjonalny, tak jak i pt. 3 powyżej. Tak jakoś... Kiedy piszę o chwycie chodzi mi bardziej o „bezduszny” przecież napisałem, że do „ubieracza” nie mam zastrzeżeń, tak było i już, moje uwagi „dalsze” w kierunku peelki i jej matki nieco ironiczne są rozwinięciem tego, że wg mnie niesprawiedliwie ocenia biednego obieracza-wykoniwacza swojej pracy jeno...;-) 4. „może i tak, z tym, że co do „nieoczekiwanego” – może ktoś nie wierzy w duchy, więc gdyby mu się ten powiew z nagła przytrafił, byłby dla niego nieoczekiwany – nie sądzisz?” ogólnie sądzę, ale nie w stosunku do Adama i Ewy i ich córki (metaforyzacja nie może wychodzić poza ramy ich cech charakterystycznych bowiem wtedy traci na ważności) ;-) 5. „ależ to nie córka znalazła tę drogę, tylko żona!” no, wlaśnie, to skąd córka o tym wie? Dlatego proponuję pytanie w tym miejscy ;-) 6. „Tak, w książce Twaina Ewa umiera wcześniej. Ale co za różnica, czy mąż tęskni za nią na ziemi, czy tamten, umarły przed nią – pod ziemią? Obaj myślą to samo: gdziekolwiek była ona, tam był Raj.” To nie był zarzut z mojej strony (dlatego nie jest ponumerowane) tylko zwykle pytanie. Interesuje mnie skąd pomysł odwrócenia ról, ale nie odpowiedź nie jest obowiązująca, możesz mieć swoje powody nie chcieć odpowiedzieć, Twoja sprawa :-) |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 17:07:16 http://elkaone.lipinscy.net/ | 1. Elu! Biedronki latają są najczęściej na górze, na liściach, wysoko. Jeśli ‘bohater’ może je zobaczyć, to z łatwością też motyle, kolibry i insze. Poza tym pytanie nie brzmi: „co tam widzisz w dole”, tylko „z dołu”, a z dołu patrzy się ku górze, wysoko. jak wysoko nie jest powiedziane w wierszu, może wzrok sięga nieba? Piszesz, że bohater nie widzi, co na zewnątrz, a biedronki są wewnątrz?!!! To uwaga dotycząca też poniższe rekwizyty (śnieg itp.) nie będę więc powtarzał.
Wybacz, ale naprawdę nie miałam zamiaru lekceważenia Twoich pytań. To wszystko kwestia przyjętego założenia. Czy biedronka nie może chodzić także pod ziemią, przejściowo? Chyba może. Natomiast czy beel może widzieć z dołu sokoła, śnieg? Można by dyskutować, czy w ogóle może widzieć cokolwiek. Ja sobie przyjęłam, że może to, co wokół niego pod ziemią. Dalej, wyżej, nie może, bo go ogranicza np. płyta nagrobna. To założenie. Dyskusja, czy słuszne, chyba nie ma sensu.
- Pomysł z latem z prostego powodu, że bezpośrednie wersy poprzedzające mówią, o tym, że jest już lato, czy się mylę? natomiast, że bardziej mroźne zimy itp. Cóż, problem leży po mojej stronie w odbiorze, bowiem zawsze podchodzę z największą ostrożnością, kiedy napotykam na stwierdzenia „teraz jest tak i tak, a kiedyś...”, no ale Wielka mogła tak myśleć, więc zwracam honor, wrażenie jednak poplątania zimy z latem i nieścisłości logicznej nadal zostaje.
Nie, te wersy nie mówią, że jest lato. One mówią, że latem (jednym, drugim, trzecim, może dziesiątym) może pachnieć trawa, natomiast (zgodnie z wyżej przyjętym założeniem) śniegu zobaczyć się nie da, a i tak można by tylko z rzadka. Nie widzę sprzeczności.
- wg mnie niesprawiedliwie ocenia biednego obieracza-wykoniwacza swojej pracy jeno...;-)
Nie zgadzam się. Każdą pracę należy wykonywać dobrze. Jeśli ktoś podejmuje się takiej, powinien zadbać o szczegóły tak samo jak szewc, kiedy robi buty. A ponieważ ma ona jednak pewną specyfikę, pomyśleć także o uczuciach członków rodziny.
4. „może i tak, z tym, że co do „nieoczekiwanego” – może ktoś nie wierzy w duchy, więc gdyby mu się ten powiew z nagła przytrafił, byłby dla niego nieoczekiwany – nie sądzisz?”
ogólnie sądzę, ale nie w stosunku do Adama i Ewy i ich córki (metaforyzacja nie może wychodzić poza ramy ich cech charakterystycznych bowiem wtedy traci na ważności) ;-)
Z osobistym zdaniem trudno walczyć. Ja sądzę odmiennie, że tu pełne prawo do licentia poetica.
5. „ależ to nie córka znalazła tę drogę, tylko żona!” no, właśnie, to skąd córka o tym wie? Dlatego proponuję pytanie w tym miejscy ;-)
A skąd wie o czymkolwiek na litość boską? Tylko się domyśla. A w sferze dosłownej, wie, bo pochowała matkę w tym samym grobie, co ojca.
6. „Tak, w książce Twaina Ewa umiera wcześniej. Ale co za różnica, czy mąż tęskni za nią na ziemi, czy tamten, umarły przed nią – pod ziemią? Obaj myślą to samo: gdziekolwiek była ona, tam był Raj.” To nie był zarzut z mojej strony (dlatego nie jest ponumerowane) tylko zwykle pytanie. Interesuje mnie skąd pomysł odwrócenia ról, ale nie odpowiedź nie jest obowiązująca, możesz mieć swoje powody nie chcieć odpowiedzieć, Twoja sprawa :-)
Ależ nie, tylko nie rozumiałam. Pomysł wziął się z życia. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 17:20:52 http://elkaone.lipinscy.net/ | | Przepraszam - numerki głupi Word powstawiał bez ładu i skladu, a ja przeoczyłam :-( |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez chkargas dnia 11-02-2007 o godz. 18:58:12 | OK. Ty uważasz, że biedronkę, która przypadkowo może spać na ziemię (nawet jajeczka składają na liściach i zimują nieraz na strychach) może zobaczyć, a śnieg, który leży przecież na ziemi nie może, ok. Córka niewiele wie, dlatego wciąż pyta i dlatego tyle pytań w wierszu, ale ok. skoro uważasz, że akurat to jedno wie (bo że się domyśla nie wynika z wierszu prawda?) to masz takie prawo. itp. itd. Ja Ci podałem swoje odczucia i co o tym wszystkim myślę, co Ty z tym zrobisz teraz czy w przyszłości Twoja sprawa przecież, jesteś autorką i wiesz jak chcesz, żeby wyglądał Twój wiersz. Sygnalizuję tylko, że nie przekonałaś mnie, tak samo jak ja Ciebie, ale nie musimy przecież dojść do konsensusu, tak to jest z odbiorem poezji :-) Pozdrawiam pogodnie, |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez chkargas dnia 11-02-2007 o godz. 18:59:53 | | Przepraszam za wytłuszczenie, również problemy z Wordem i przeniesieniem :-( |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 19:07:27 http://elkaone.lipinscy.net/ | | Nie ma za co, ale dobrze, że to napisałeś, bo się lekko przestraszyłam ;-) Dziekuję Ci bardzo za zaangażowane komentarze, które cenię. Odkłaniam się równie pogodnie :-) |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Teano dnia 20-08-2007 o godz. 21:31:40 http://www.teano.portalliteracki.pl | Choć generalnie z oceną chkargasa co do tegoż wiersza pozwolę się sobie nie zgodzić, a odpowiedzi elkaone mnie przekonują, to jednak co do biedronki rację ma chkargas.
Jedyne co tę biedronkę z mrówką pospołu usprawiedliwia to owa "Twardowskość", zwłaszcza, że wiersz ma podobny rytm jak słynne "śpieszmy się kochać ludzi"
Ale jedyne biedronki jakie Elu znajdziesz pod ziemią, to ewentualnie jakieś resztki martwych biedronek zawleczone przez mrówki do mrowiska. Nawet larwy biedronek żyją NA ziemi. A więc tam, gdzie beel mógłby dostrzec i śnieg. Może zamień ją np na dżdżownicę? |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonimus dnia 11-02-2007 o godz. 14:27:07 | Uważam, że wiersz wart wyróżnienia, tak na oko, nie mam ani wątpliwości, że to wiersz ani że na jakimś tam poziomie. Jednakże: nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam do czynienia z pewną matrycą, która momentami została wypełniona lepiej, momentami gorzej. I to dla mnie jest wada już zupełnie niezależnie od prywatnych gustów stwierdzalna i wada moim zdaniem spora - na lekturze mi ciąży to wrażenie, że miało być "a la Dehnel", tylko nie w każdym miejscu starczyło treści do wpisania w formę. Dla ilustracji dwa, sąsiadujące ze sobą zdania, bardzo kontrastujące pod względem jakości:
Zrobiło się cieplej? przecież gdzie była ona, zawsze było ciepło, prawda? - uważam, że to jest wypełniacz, drugie pytanie powtarza treść pierwszego, a "prawda" na końcu już w ogóle nie pozostawia złudzeń, że zaistniała tylko ze względu na konieczność wpisaniu tu kilku sylab; fragment miałki, rozwodniony, na odbiorcę nieoddziałujący, bo nie ma czym;
i zaraz potem:
Pachniało ciastem i pastą do podłóg, od progu każdy wiedział, że znalazł się w domu.
- ładny treściwy fragment, poetycki i działający na zmysły i uczucia odbiorcy dzięki wymownym rekwizytom. Muszę też zaznaczyć, że fragmencik, który mi się nie podoba w świetle tego zdania staje się zupełnie zbędny, bo ciepło o którym mowa tam, jest doskonale zawarte właśnie tutaj.
Soroka wspomina, że czytanie rzeczy nudnych potrafi przynosić największe pożytki. Zgadzam się, ale tylko wtedy jezeli tekst wydaje sie nudny, bo jest dla nas zbyt trudny (wtedy uczucie nudy znika w raz z rozwojem czytelnika) lub w wypadkach kiedy nieatrakcyjna forma niesie ważne treści - to częste w przypadku tekstów naukowych lub literatury użytkowej typu instrukcje obsługi, umowy kupna-sprzedaży itp. Myślę, że w przypadku wiersza Elkione nie mamy do czynienia z żadną z tych sytuacji, tylko z niepotrzebną watą słowną (miejscami).
PS:Powyższe uwagi nie stanowią argumentu przeciw gwiazdce. Pozytywy jednak przeważają.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 14:57:45 http://elkaone.lipinscy.net/ | na lekturze mi ciąży to wrażenie, że miało być "a la Dehnel",
Nie, nie miało być a'la Dehnel, wyłącznie cytat, który jakoś tam się wiąże z treścią. Ci, którzy czytają mnie od dawna, wiedzą, że mam słabość do klasycznej formy i że pisałam tak również wtedy, kiedy nie słyszałam o Jacku Dehnelu ;-)
Co do reszty - względna zgoda. Przejrzę wiersz pod katem "wypełniaczy". Zobaczę, czy uda mi się pogodzić formę z ich usunięciem (o ile uznam to za potrzebne, ale nie wykluczam). |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonimus dnia 11-02-2007 o godz. 15:34:27 | A i to być może. Pani zwróci uwagę na wyraz "wrażenie" w mojej wypowiedzi ;) Mnie się dykcja wydała podobna. Co może, owszem, być przypadkiem albo i błędem percepcji, szczególnie przy porównywaniu wrażeń z lektury poetów klasycyzujących. Chociaż... Skoro jest motto, to trudno się od niego (z całym dobrodziejstwem inwentarza traktowanego) odcinać. Po coś jest, jakoś nakierowuje. Ale skoro już przy skojarzeniach i wrażeniach, to jeszcze dopiszę, że to miejsce gdzie Pani Villona przysłowiowego wplata, bardzo kojarzy mi się z takim wierszem pt. 'Gnoza', T. Różyckiego, który się zaczyna tak:
Na dnie zielonej rzeki są niegdysiejsze śniegi. Siedzi w niej bóg i z ręki muliste sieci kręci.
A potem jeszcze jest ładniej :)
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 15:57:11 http://elkaone.lipinscy.net/ | Zwróciłam uwagę :-) I może jest w tym trochę racji. Tzn. nie miałam zamiaru wzorować się na Dehnelu, ale osobiście uważam to za komplement – ponieważ bardzo cenię to, co pisze, tak jak i Różyckiego. Porównanie ich zresztą bardzo celne, bo w końcu obaj piszą klasycyzująco, obaj dostali w krótkim czasie nagrodę Kościelskich. Dziękuję. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonimus dnia 11-02-2007 o godz. 16:18:46 | | Nie ma za co. Uznałam, że bez wskazania, z którym nurtem mamy do czynienia, krytyka konkretnego projektu (wiersza) jest zawieszona w próżni :) |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Peregrinus dnia 11-02-2007 o godz. 17:38:33 | Ładnie napisane i jakoś tak zbiegło się z moimi rozmyśleniami (na marginesie, chyba poprzedni tytuł byl lepszy, ale to raczej drobnostka) nad Adamem i ewą, choć chyba w nieco innym kierunku niż w Pamiętniku. Niemniej, wart przeczytania:) Pzdr. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 11-02-2007 o godz. 19:04:35 http://elkaone.lipinscy.net/ | Dzięki Krzysztofie. Ojej, dopiero teraz zauważyłam, że wkleiłam nie ten tytuł, tylko taki z pierwotnego szkicu! Prostuję: wiersz nazywa się "Rozmyslania córki Adama i Ewy". |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonimus dnia 11-02-2007 o godz. 23:08:58 | beznadzieja, jak wszystko co twoje
|
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonimus dnia 11-02-2007 o godz. 23:13:34 | nie pojmuję kto tobie daje gwiazdki. piszesz koszmarne ramoty. to się niczym nie różni od telenowel. czy nikt tego nie widzi, nie czyta tego włącznie z adminami? to przykład przerostu wszystkiego nad niczym. tu nie ma ani treści, ani formy. jest tylko odęcie ego. absolutnie nie-do-przyjęcia badziewie. do odstrzału od zaraz.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonim dnia 12-02-2007 o godz. 00:46:39 | mam nadzieje, że nie chcesz pan odstrzelic autora? bo to juz groźba karalna zagrozona karą pozbawienia wolności do lat dwóch.
z.
ps. a napisany raz kometarz był jak najbardziej zrozumiały, nie podoba się -trudno, ale pan też nie błyszczysz w sztuce komentatorskiej. |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez beeneidiusz dnia 12-02-2007 o godz. 01:15:50 | Pan Anonimous myślał podejrzewam o utworze, możnaby to wyczytać z kontekstu. Poza tym Autorki byłoby szkoda;->, tego wiersza natomiast nie bardzo. Oscyluje sumarycznie wokół x-a, korale przeznane wydają się niezasłużone. Ja bym prosił z. o krótką, aczkolwiek treściwą argumentację na przyznanie wyróżnienia.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonim dnia 12-02-2007 o godz. 01:23:39 | będzie, tylko jutro.oki? bo dzis juz tak nieprzyzwoita pora, a nie chcę głupot nieskładnych pisać.
z. |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Anonim dnia 12-02-2007 o godz. 14:01:03 | Wiersz daleki jest od moich upodobań poetyckich. Rozwleka się, koncentruje na mało istotnych detalach, nieco naiwnie wiąże metafizykę z codziennością, skupiony raczej na budowaniu nastroju, odbiorze emocjonalnym , niz jakichkolwiek intelektualnych odniesienich, forma przyzwoita, ale też nie iksrząca cyzelowaniem słów, a jednak...:) a jednak wiersz dobrze mi się czytało, płynnie, miał konsekwentną atmosferę, w moim odczuciu nie tyle cklio-sentymentalną (zakładając , że to wyraż. pejortywne) ale raczej dobrotliwą, w moim odczuciu przeplataja sie elemnety stylizacji na ludowa przypowiastkę, balladę, nadając mu czasami chrakter sztuki naiwnej, ze zwyczajnym współczesnym , momnetami mocno poważnym tonem. Bardzo mi sie spodobało słowo ubieracz -taki neologizm oddający pewną mechanicznośc tych czynności, co mnie zawsze w kontekście nieuchronności śmierci przejmuje lekkim przynajmniej dreszczem. dodanie przym. bezduszny osłabia wbrew pozorom wymowe tegoż, poprzez dopowiedzeni, dookreślenie nie pozostawia zbyt wiele miejsca czytelnikowi. z drugiej strony mozna złozyc to na karb emocjonalnego zaangazowania pl-a i jako takie podpiąć pod usprawiedliony przesadyzm w wyrażaniu oceny. momentami przeziera przez strofy kicz -ale jak dla mnie ta kiczowata symbolika ma swój urok w podaniu tejże w takiej a nie innej formie. taki kicz jak u Kolskiego, wzięty w nawias, usparwiedliwonmy formą. wracając do wspomnianej naiwności wiersza, lub chocby ckliwości to ważne tez było dla mnie odniesienie do twainowskiego pierwowzoru - tamto opowiadanko, naiwne, i pewnie ckliwe jakby państwo powiedzilei, miało swój niezaprzeczalny dla mnie urok, co oczywiście mogło wpłynąc, chocby nieswiadomie na ocene wiersz. że sobie pozwole uderzyć w wyskoie tony - w tak prostej formie jeszcze nigdy nie zapadło mi w pamięć tak dramatyczne pytanie o bycie razem, na zawsze. tu wiersz nie wywołał tak silnego doznania. tu tylko plus dla autorki za uzycie cytatu na końcu, podobnie jak i za cytat z motta. przejęcie perspektywy z wiersza dehnela nie wydaje mi się nadużyciem, a stwarza dośc ciekawą syt. podsumowując -wyróżnienie nieco osobiste - choć tak jak mówie, sama mnie zadziwia, gdyż to nie jest to co tygryski lubią najbardziej. jęśli państwa razi ta czerwień proszę ja odczytac jako wyraz słabości admińskiej, w najgorszym razie jako niefortunny przypadek daltonimzu. pozostawiam zas znak zapytania jako wuraz róznorodności w czytelniczej ocenie wiersza, aa także jako wskazówke do dalsza praca nad wierszem, dopracowanie byc może formy w miejscach wskazanych przez czytelników, bądż to w przyszłych wierszach. swoja drogą ciekawi mnie co z taką perspektywą poczynił Dehnel - jeśli autorka posiada w formie el. zapisu tenże wiersz, bedę wdzięczna za przesłanie na priwa, jesli zaś nie -sama sobie poszperam za nim w najbliższym czasie.
z.
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez elkaone dnia 12-02-2007 o godz. 16:36:03 http://elkaone.lipinscy.net/ | Odczytanie niezmiernie bliskie moim intencjom i z tej przyczyny bardzo cieszy.
W dalszą dyskusję nie mam się co wdawać, tym bardziej, że zarówno adwersarze, jak i ja powiedzieliśmy dosyć.
A wiersz oczywiście prześlę.
Dzięki.
|
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Teano dnia 20-08-2007 o godz. 20:36:37 http://www.teano.portalliteracki.pl | 56 komentarzy! Nie będę przeglądać, póki nie napiszę swego :)
Rzadko komentuję poezję, jak to wielokrotnie powtarzam, bo nie uważam się za eksperta w tej dziedzinie. Ale ten wiersz podoba mi się bardzo. I bardzo przypomina (zwłaszcza w rytmie, ale też w doborze środków artystycznych) wiersze księdza Twardowskiego. Dla mnie to plus, bo lubię ten rodzaj poezji.
I to tyle na początek (a może i w ogóle tyle :) ) |
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Kazik42 dnia 30-12-2007 o godz. 08:33:52 http://www.kazimierz-niechoda.eu | Zazdroszczę wam poetom. Po prostu po ludzku. Zazdroszczę, bo ja poetą nie bywam.Nieraz zastanawiam się co takiego jest w osobowości poetów. Podobno nierzadko jest to stygmat oraz wielka samotność i nijakie powołanie
Bardzo ciepło pozdrawiam -nnkazik |
|
|
Re: Pamiętnik córki Adama i Ewy /wiersz/ *? przez Sascha dnia 10-12-2008 o godz. 01:46:57 | Podoba mi się. Nie jestem znawcą, ani koneserem - ot zwykłym, szarym czytelnikiem. Wiersz wzrusza i przywołuje myśli zmuszające się do zatrzymania się nad nim, pochylenia się - tak jak jego autorka pochyla się nad tym co dla nas niedoścignione. Nad tym o czym tylko gdybać nam pozostało...lub pisać wiersze :)
Pozdrawiam |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|