Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 29 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Artykuł: Szekspir i telenowele **
Wysłano dnia 09-02-2003 o godz. 22:06:29
Autor: Jan_Kozuchowski
Słowa dziś znaczą niewiele, choć zdawać by się mogło, że jest zupełnie odwrotnie. Słowo otacza nas ze wszystkich stron. Przy porannej kawce do życia budzi nas słowotwórczy karabin maszynowy made in stacja radiowa FM. W autobusowej drodze do pracy przeglądamy gazetę z kolejną porcją Bardzo Ważnych Informacji Których Nie Pamiętamy Po Godzinie. Zrzucamy płaszcz i następną godzinkę poświęcamy na wyjście na prostą z zaległymi e-mailami. Przerywa nam listonosz, rzucając na biurko kilogram poleconych. Nim zdążymy zapoznać się z połową, zaczyna dzwonić telefon. Tłumacząc się szefowi, jednocześnie stukamy w klawisze komórki, odpowiadając na esemesowe życzenia. O siedemnastej uciekamy na obiad. Podczas radosnej konsumpcji parówki z frytkami zerkamy na teleekspresowe szorty, odsłuchując jednocześnie domową sekretarkę. Gdy już oddzwonimy do tych, co próbowali się z nami skontaktować i nagramy się na ich automaty (zainteresowanych przeważnie nie ma w domu), mamy wreszcie chwilę dla siebie. Fotel mięciutki, pomrukiwanie telewizora i chwilka z ulubionym magazynem hobbystycznym. Do zakończenia programu dnia została nam już tylko “Kropka nad i”.
Tak wygląda życie wielu z nas. Żyjemy w pędzie i nieustannym biegu, choć widok rosnącego brzuszka jakoś nie świadczy o nadmiarze biegania. Do naszych głów wpada coraz więcej słów, nad którymi coraz trudniej się zatrzymać. Człowiek powoli zaczyna zapominać, że w ogóle można się zatrzymać. Słowa po prostu są. I nic więcej. Od myślenia to my mamy specjalistów, którzy fachowym komentarzem objaśnią nam, co powinniśmy czuć i myśleć, czytając/słuchając kolejnego niusa. Pod esejem wypunktowane najważniejsze tezy dla tych, których goni kolejny tekst. Ta informacyjna wichura zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Jej ofiarą padają kolejne bastiony i fortece. Gdy nie można wejść drzwiami, słowa wchodzą oknem. Nawet do domu konserwatywnych gospodyń domowych. Ponieważ bycie na bieżąco z losami bohaterów kilkunastu telenowel to rzecz wymagająca nie lada poświęceń. Uwzględniając fakt, że akcja tychże nie jest jakoś szczególnie piorunująca, a przejście z pokoju do pokoju w wykonaniu brazylijskiej damy może się przeciągnąć na trzy odcinki. Pomysłowe gospodynie kupują drugi telewizor, wideo, względnie korzystają z gazetowych bryków, które pomagają nadrobić przeoczone wątki.
Uciec wydaje się nie sposób, choć ciągle jeszcze zdarzają się odważni. Na pozór normalni. Ubrani schludnie, zorientowani w świecie i polityce. Twarze wesołe i opalone. Mówią ciekawie, choć nie za dużo. Często się śmieją, jakby zbyt często. Być może pozwolił byś nawet bawić się córce z jego dziećmi, gdyby nie zatrważająca plotka przekazywana z ust do ust. On nie ma telewizora!
Słowa, słowa, słowa. A właściwie - wyrazy.
Janek Kożuchowski
janek151@poczta.onet.pl
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez bogszu dnia 10-02-2003 o godz. 09:15:00 | Popularności Waść tym nie zdobędziesz, bo się słowami jeno posługiwasz. Aleć bardzo mnie się trzeźwość owa i jasność wyłożenia ujęła. Pryncypia takoż zdrowo ważysz. Już masz tedy Waść we mnie poplecznika, boś mię tym pisaniem ukontentował.
B. |
|
|
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez bogszu dnia 10-02-2003 o godz. 09:21:40 | Wybacz Waść takoż błąd w zdaniu drugim mego poprzedniego komentarza - ot przeoczenie niewczesne.
B. |
|
|
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez fircyk dnia 10-02-2003 o godz. 09:36:23 | Jeszcze dodałbym(jeśli można)słowa zawsze niewiele znaczyły(ja tak z doświadczenia starczego).
Pozdrawiam. |
|
|
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez Anonimus dnia 10-02-2003 o godz. 12:14:18 | Słowa znaczyły, znaczą i znaczyć będą tele samo. Więcej tylko mamy fabryk do produkcji słowa, a błędny (przynajmniej w części) wniosek wynikać może z tego, że kiedyś kamień, glina, papirus potem papier były zbyt drogie, by kalać je byle gównem. (...kalać gównem to chyba jakaś tautologia?). Ważne, że słowa autora znaczą. Pozdrawiam.
Apo Kastaza |
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez fircyk dnia 10-02-2003 o godz. 13:24:40 | Nie pisałem o słowach autora.Słowa aby mogły coś znaczyć-muszą mieć swoje odbicie w działaniu.Proszę zatem podać choćby jeden przykład z naszego podwórka,bo po co dalej sięgać?
A że dziadostwa pisanego i nie tylko,nie brakuje,chyba nikt nie zaprzeczy.I wciskania kitu od wielu,wielu lat,po dzień dzisiejszy.I co z tego,że słowa znaczą,co z tego? |
|
|
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez Jan_Kozuchowski dnia 10-02-2003 o godz. 16:16:03 | zbiorowo dziekuje za przeczytanie
i komentarze dodane
|
|
|
Re: Szekspir i telenowele /felieton/ * * przez Vanillvi dnia 09-04-2009 o godz. 23:58:12 http://www.vanillivideaz.livejournal.com | | Tekst napisany dosyć sprawnie, ale nie zachwyca. Większość tego, co autor tu wypisuje, to banały. Moim zdaniem dwie gwiazdki to przesada. |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|