Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 30 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Artykuł: Nie można, Donaldzie. /artykuł/
Wysłano dnia 21-04-2008 o godz. 03:19:41
Autor: Voronwe

Gdy oddawałem głos w ambasadzie w Ballsbridge w wyborach roku 2005 atmosfera była luźna i senna – mimo, że było tu już wtedy kilkadziesiąt tysięcy Polaków, tłok był chyba nie większy niż w ambasadzie w Ułanbator. Gdy w dwa lata później kilkanaście tysięcy ludzi po kilka godzin czekało w kolejkach aby oddać głos – nie sposób było oprzeć się wrażeniu, że w polskiej polityce nic już nie będzie takie jak dawniej. Generacja obecnych 20-latków (powiedzmy – ludzi w wieku 20-30 lat, pik wyżu ma w tej chwili ok. 25 lat), wyżu lat osiemdziesiątych, po raz pierwszy została zmobilizowana i rzuciła swoje głosy na szalę.

Co też się potwierdziło w wyniku wyborczym. Poprzednia generacja (nazwijmy ją generacją 50-latków, jako że to jest mniej więcej wiek piku poprzedniego wyżu), podzielona między – upraszczając oczywiście straszliwie – Michnikiem a Rydzykiem, pozostawała w klinczu ze wskazaniem na Rydzyka. Wzajemne podziały w tej generacji są zresztą tak głębokie, że daleko przekraczają poziom tego, co zwykło się nazywać różnicą poglądów. O wzajemnej nienawiści raczej trzeba by tutaj mówić, gdyby mówienie o tym dokądkolwiek prowadziło. PiS po zmonopolizowaniu rydzykowej części strony politycznej mogło być w zasadzie pewne zwycięstwa, bo niezadowolonych pośród generacji ‘50’ jest jednak więcej niż zadowolonych. Generacja ‘20’ – pierwszy raz poczuwszy swą siłę, która z czystej liczebności daje jej rolę ‘king-makera’ wobec podzielonych starszych – postanowiła jednak inaczej. Nie była ani zadowolona ani niezadowolona – poparła tych, którzy zdawali się dawać nadzieję na rozwój przeciw tym, którzy dawali nadzieję na przetrwanie.

PO zwyciężyła więc – i co dalej? Ano pstro – przynajmniej na razie. Zdaje się, że partia ta uwierzyła, że ma monopol na styl i dobry ‘pijar’. W chwili obecnej ma go zresztą rzeczywiście – i stawia na ‘nicnierobienie’, uniknięcie nawet cienia kontrowersyjności, by dowieść swoje obecne wysokie poparcie do wyborów prezydenckich.

Najbardziej spektakularny dowodem jest oczywiście odejście prof. Gomułki. Reforma finansów publicznych idzie w gruzy, bo mogłaby wzbudzić kontrowersje. Ba, jeśli miałaby to być reforma realna, MUSIAŁABY kontrowersje wzbudzić. ‘Piarowcy’ dali swoje weto, a profesor Gomułka zdecydował nie firmować swoim nazwiskiem ruchów pozornych.

Ale finanse (i większość pozostałych resortów, także w stanie hibernacji) to jeszcze nic. To, co dzieje się w edukacji i ochronie zdrowia to są kroki wstecz. Najbezczelniejsze uginanie się tych ‘skrajnych liberałów’ przed rozwydrzonymi związkami – oczywiście kosztem obywatela. Podwyższanie składki zdrowotnej jest oczywiście zaprzeczeniem deklarowanej polityki liberalnej – pobór do szkół pięciolatków, by zapewnić więcej ofiar ZNP, jest już z pogranicza totalitaryzmu. Zdaje się, że w tym ostatnim przypadku ‘piarowcy’ premiera doszli do wniosku, że to jednak przegięcie i pani Hall prawdopodobnie będzie musiała odejść razem ze swoim projektem.

Jednym z może mniej znanych, ale znaczących przykładów puszczania oka do generacji ‘20’ bez działań rzeczywistych, jest historia z projektem ustawy o broni i amunicji. Projekt pojawił się, a jakże, oko puszczone. Oczywiście nie będzie uchwalony ani nawet dyskutowany przed wyborami prezydenckimi. No i zgłoszony został jako inicjatywa, oczywiście, nie konsultowana i indywidualna posła Czumy – nie mająca nic wspólnego z pierwszym szeregiem i władzami PO. Gdy tymczasem za przed-poprzedniej kadencji sam pan Komorowski bronił jak lew liberalizujących poprawek do obecnie obowiązującej ustawy – utrąconych wtedy solidarnie przez SLD i PiS. Różnica w reakcjach, tak nawiasem, tych ugrupowań na obecny projekt, pokazuje dosyć klarownie które z nich ma szansę jeszcze powalczyć, a które szybkim krokiem schodzi ze sceny. Posłowie SLD – sami, tak nawiasem, uzbrojeni – majaczyli coś o strzelaninach wśród pijanej polskiej tłuszczy i kopiowaniu amerykańskich rozwiązań prawnych z dzikiego zachodu. Tymczasem ci z PiS – także uzbrojeni po zęby – zachowali w większości milczenie, wysuwając ‘niezależnego eksperta’ generała Polko, by projekt mieszał z błotem. I pierwsi i drugi, jak się potem okazało, nie czytali projektu, ale to SLD zblamował się tak prawdziwie, bo projekt ustawy nie jest niczym więcej niż adaptacją Europejskiej Karty Broni. Oczywiście polityczny ‘pijar’ nie ma z reguły zbyt wiele wspólnego z faktami, ale gdy nie ma z nimi NIC wspólnego – to jednak się kompromituje.

Ale zostawmy SLD, powracając do bytów realnych – PO traktuje generację ‘20’ właśnie tak, jak widziało ją w swoich powyborczych tłumaczeniach PiS: jako niewyrobioną politycznie gównażerię. Uwodzenie jej stylem, dobrym ‘pijarem’ który – choć ważny – jednak nie wystarczy na dłuższą metę. Może przeceniam generację ‘20’, ale przynajmniej KILKU realnych zmian ona oczekuje. PO musi pamiętać, że popularność nie jest jedynym czynnikiem gry politycznej. Na dłuższą metę znacznie ważniejsza jest WIARYGODNOŚĆ.

Zanim przejdę do zagrożeń, które PO samo sobie generuje swoją pasywnością – kilka słów o ojcu Rydzyku. Wielu ludzi ma go za outsidera kościoła, buntownika, nadużywającego jego autorytetu. Sam miałem swego czasu takie wrażenie – być może zresztą jeszcze kilka lat temu była to prawda. Obecnie Radio Maryja z przyległościami jest spacyfikowane. Oczywiście – spacyfikowane z punktu widzenia wiodącego – w obecnym pontyfikacie – nurtu w Episkopacie. Zapewne z punku widzenia czytelnika – a zwłaszcza autora – GW to jeden diabeł, zresztą i tak tego nie dostrzegą, bo im nienawiść przesłania wzrok (podobnie jak i słuchaczom i autorom RM nienawiść nie pozwala dostrzec – powolnego, ale zawsze – cywilizowania się GW). Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła.

I oto jakaś siwa głowa z tego grona – tęższa w strategii od Rydzykowej, bo Rydzyka od AWS, przez LPR do PiS kolejni macherzy wykorzystywali do cna, by koniec końców wystawić do wiatru – doszła do wniosku, że by mieć szansę zrobić cokolwiek w ważnych dla kościoła sprawach, ta bardziej obyczajowo konserwatywna część sceny politycznej musi przystąpić do konkurowania o generację ‘20’. I kościół złożył Jarosławowi Kaczyńskiemu propozycję nie do odrzucenia. Za poparcie dla Lecha w wyborach prezydenckich – fotel prezesa PiS-u dla Zbigniewa Ziobry. Cokolwiek by o panu Ziobrze nie sądzić – ma on bardzo realną szansę by powalczyć z PO o generację ‘20’. W przeciwieństwie do pana Kaczyńskiego, który szans na to zupełnie nie ma. Wiarygodność PO kruszy się, a podtrzymywana ‘pijarem’ (zgódźmy się – fachowym) popularność, gdy alternatywa stanie się strawna dla generacji ‘20’ – może przeminąć jak sen jaki złoty. No, chyba, że Jarosław okaże się uparty do granic samodestrukcji. Ale na to, to on już chyba odrobinę za stary? Zresztą – nie można, Donaldzie, opierać własnej strategii politycznej wyłącznie na nadziei na głupotę przeciwnika
Czytaj
Tekst lubią:

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 17 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/
przez Des_Grieux dnia 21-04-2008 o godz. 03:36:34
Trudno skomentować, bo w tego typu tekście mało liczą się walory artystyczne. (Kompletnie się nie liczą?).
Język sprawny, z polszczyzną Autor problemów nie ma.

No to o co zahaczyć mam? Może o fragment: Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła.
W sumie nie moja bajka, bo ja nie katolik. I o ile mi KK nie włazi do ogródka, to ja też do KK nic nie mam i nie czuję się uprawniony, by Szanownych Panów Biskupów rozliczać/pouczać.
Ale.. Ale jeżeli "wiodący nurt w episkopacie" nie widzi niczego złego w jawnie antysemickich, agresywnych, przerażających wręcz występach starego komucha Nowaka, któremu pozwala się plugawić Świątynie, to ja dziękuję bardzo i się cieszę, że nie muszę stać okrakiem między prostą, humanistyczną uczciwością, a chorymi wizjami bandy palantów.
Strzelajcie sobie kolejne samobóje, skoro Was to bawi. Buziaczki:*

Kłaniam się pogodnie
Ps. Michnika też nie słucham, Szkła Kontaktowego nie traktuję jak wyroczni. Sobie żyję, po prostu, na ile potrafię, na tyle zgodnie z Dekalogiem, czyli z daleka od pana Rydzyka i pana Jankowskiego.




Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/
przez asasello dnia 21-04-2008 o godz. 10:41:59 http://www.janurz.blox.pl
skąd przekonanie, że ustawa o broni i amunicji to oko puszczone do generacji '20'?


Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła. - tzn czemu? i jaki jest wiodący nurt w episkopacie? i skąd Autor wie?

I kościół złożył Jarosławowi Kaczyńskiemu propozycję nie do odrzucenia. Za poparcie dla Lecha w wyborach prezydenckich – fotel prezesa PiS-u dla Zbigniewa Ziobry. - kościół?? czyli ja też? a jakieś, ekhem, konkrety? źródła informacji?

sceptycznie podchodzę do artykułu.




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim