Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 30 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Artykuł: Nie można, Donaldzie. /artykuł/
Wysłano dnia 21-04-2008 o godz. 03:19:41
Autor: Voronwe
Gdy oddawałem głos w ambasadzie w Ballsbridge w wyborach roku 2005 atmosfera była luźna i senna – mimo, że było tu już wtedy kilkadziesiąt tysięcy Polaków, tłok był chyba nie większy niż w ambasadzie w Ułanbator. Gdy w dwa lata później kilkanaście tysięcy ludzi po kilka godzin czekało w kolejkach aby oddać głos – nie sposób było oprzeć się wrażeniu, że w polskiej polityce nic już nie będzie takie jak dawniej. Generacja obecnych 20-latków (powiedzmy – ludzi w wieku 20-30 lat, pik wyżu ma w tej chwili ok. 25 lat), wyżu lat osiemdziesiątych, po raz pierwszy została zmobilizowana i rzuciła swoje głosy na szalę.
Co też się potwierdziło w wyniku wyborczym. Poprzednia generacja (nazwijmy ją generacją 50-latków, jako że to jest mniej więcej wiek piku poprzedniego wyżu), podzielona między – upraszczając oczywiście straszliwie – Michnikiem a Rydzykiem, pozostawała w klinczu ze wskazaniem na Rydzyka. Wzajemne podziały w tej generacji są zresztą tak głębokie, że daleko przekraczają poziom tego, co zwykło się nazywać różnicą poglądów. O wzajemnej nienawiści raczej trzeba by tutaj mówić, gdyby mówienie o tym dokądkolwiek prowadziło. PiS po zmonopolizowaniu rydzykowej części strony politycznej mogło być w zasadzie pewne zwycięstwa, bo niezadowolonych pośród generacji ‘50’ jest jednak więcej niż zadowolonych. Generacja ‘20’ – pierwszy raz poczuwszy swą siłę, która z czystej liczebności daje jej rolę ‘king-makera’ wobec podzielonych starszych – postanowiła jednak inaczej. Nie była ani zadowolona ani niezadowolona – poparła tych, którzy zdawali się dawać nadzieję na rozwój przeciw tym, którzy dawali nadzieję na przetrwanie.
PO zwyciężyła więc – i co dalej? Ano pstro – przynajmniej na razie. Zdaje się, że partia ta uwierzyła, że ma monopol na styl i dobry ‘pijar’. W chwili obecnej ma go zresztą rzeczywiście – i stawia na ‘nicnierobienie’, uniknięcie nawet cienia kontrowersyjności, by dowieść swoje obecne wysokie poparcie do wyborów prezydenckich.
Najbardziej spektakularny dowodem jest oczywiście odejście prof. Gomułki. Reforma finansów publicznych idzie w gruzy, bo mogłaby wzbudzić kontrowersje. Ba, jeśli miałaby to być reforma realna, MUSIAŁABY kontrowersje wzbudzić. ‘Piarowcy’ dali swoje weto, a profesor Gomułka zdecydował nie firmować swoim nazwiskiem ruchów pozornych.
Ale finanse (i większość pozostałych resortów, także w stanie hibernacji) to jeszcze nic. To, co dzieje się w edukacji i ochronie zdrowia to są kroki wstecz. Najbezczelniejsze uginanie się tych ‘skrajnych liberałów’ przed rozwydrzonymi związkami – oczywiście kosztem obywatela. Podwyższanie składki zdrowotnej jest oczywiście zaprzeczeniem deklarowanej polityki liberalnej – pobór do szkół pięciolatków, by zapewnić więcej ofiar ZNP, jest już z pogranicza totalitaryzmu. Zdaje się, że w tym ostatnim przypadku ‘piarowcy’ premiera doszli do wniosku, że to jednak przegięcie i pani Hall prawdopodobnie będzie musiała odejść razem ze swoim projektem.
Jednym z może mniej znanych, ale znaczących przykładów puszczania oka do generacji ‘20’ bez działań rzeczywistych, jest historia z projektem ustawy o broni i amunicji. Projekt pojawił się, a jakże, oko puszczone. Oczywiście nie będzie uchwalony ani nawet dyskutowany przed wyborami prezydenckimi. No i zgłoszony został jako inicjatywa, oczywiście, nie konsultowana i indywidualna posła Czumy – nie mająca nic wspólnego z pierwszym szeregiem i władzami PO. Gdy tymczasem za przed-poprzedniej kadencji sam pan Komorowski bronił jak lew liberalizujących poprawek do obecnie obowiązującej ustawy – utrąconych wtedy solidarnie przez SLD i PiS. Różnica w reakcjach, tak nawiasem, tych ugrupowań na obecny projekt, pokazuje dosyć klarownie które z nich ma szansę jeszcze powalczyć, a które szybkim krokiem schodzi ze sceny. Posłowie SLD – sami, tak nawiasem, uzbrojeni – majaczyli coś o strzelaninach wśród pijanej polskiej tłuszczy i kopiowaniu amerykańskich rozwiązań prawnych z dzikiego zachodu. Tymczasem ci z PiS – także uzbrojeni po zęby – zachowali w większości milczenie, wysuwając ‘niezależnego eksperta’ generała Polko, by projekt mieszał z błotem. I pierwsi i drugi, jak się potem okazało, nie czytali projektu, ale to SLD zblamował się tak prawdziwie, bo projekt ustawy nie jest niczym więcej niż adaptacją Europejskiej Karty Broni. Oczywiście polityczny ‘pijar’ nie ma z reguły zbyt wiele wspólnego z faktami, ale gdy nie ma z nimi NIC wspólnego – to jednak się kompromituje.
Ale zostawmy SLD, powracając do bytów realnych – PO traktuje generację ‘20’ właśnie tak, jak widziało ją w swoich powyborczych tłumaczeniach PiS: jako niewyrobioną politycznie gównażerię. Uwodzenie jej stylem, dobrym ‘pijarem’ który – choć ważny – jednak nie wystarczy na dłuższą metę. Może przeceniam generację ‘20’, ale przynajmniej KILKU realnych zmian ona oczekuje. PO musi pamiętać, że popularność nie jest jedynym czynnikiem gry politycznej. Na dłuższą metę znacznie ważniejsza jest WIARYGODNOŚĆ.
Zanim przejdę do zagrożeń, które PO samo sobie generuje swoją pasywnością – kilka słów o ojcu Rydzyku. Wielu ludzi ma go za outsidera kościoła, buntownika, nadużywającego jego autorytetu. Sam miałem swego czasu takie wrażenie – być może zresztą jeszcze kilka lat temu była to prawda. Obecnie Radio Maryja z przyległościami jest spacyfikowane. Oczywiście – spacyfikowane z punktu widzenia wiodącego – w obecnym pontyfikacie – nurtu w Episkopacie. Zapewne z punku widzenia czytelnika – a zwłaszcza autora – GW to jeden diabeł, zresztą i tak tego nie dostrzegą, bo im nienawiść przesłania wzrok (podobnie jak i słuchaczom i autorom RM nienawiść nie pozwala dostrzec – powolnego, ale zawsze – cywilizowania się GW). Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła.
I oto jakaś siwa głowa z tego grona – tęższa w strategii od Rydzykowej, bo Rydzyka od AWS, przez LPR do PiS kolejni macherzy wykorzystywali do cna, by koniec końców wystawić do wiatru – doszła do wniosku, że by mieć szansę zrobić cokolwiek w ważnych dla kościoła sprawach, ta bardziej obyczajowo konserwatywna część sceny politycznej musi przystąpić do konkurowania o generację ‘20’. I kościół złożył Jarosławowi Kaczyńskiemu propozycję nie do odrzucenia. Za poparcie dla Lecha w wyborach prezydenckich – fotel prezesa PiS-u dla Zbigniewa Ziobry. Cokolwiek by o panu Ziobrze nie sądzić – ma on bardzo realną szansę by powalczyć z PO o generację ‘20’. W przeciwieństwie do pana Kaczyńskiego, który szans na to zupełnie nie ma. Wiarygodność PO kruszy się, a podtrzymywana ‘pijarem’ (zgódźmy się – fachowym) popularność, gdy alternatywa stanie się strawna dla generacji ‘20’ – może przeminąć jak sen jaki złoty. No, chyba, że Jarosław okaże się uparty do granic samodestrukcji. Ale na to, to on już chyba odrobinę za stary? Zresztą – nie można, Donaldzie, opierać własnej strategii politycznej wyłącznie na nadziei na głupotę przeciwnika
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Des_Grieux dnia 21-04-2008 o godz. 03:36:34 | Trudno skomentować, bo w tego typu tekście mało liczą się walory artystyczne. (Kompletnie się nie liczą?).
Język sprawny, z polszczyzną Autor problemów nie ma.
No to o co zahaczyć mam? Może o fragment: Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła.
W sumie nie moja bajka, bo ja nie katolik. I o ile mi KK nie włazi do ogródka, to ja też do KK nic nie mam i nie czuję się uprawniony, by Szanownych Panów Biskupów rozliczać/pouczać.
Ale.. Ale jeżeli "wiodący nurt w episkopacie" nie widzi niczego złego w jawnie antysemickich, agresywnych, przerażających wręcz występach starego komucha Nowaka, któremu pozwala się plugawić Świątynie, to ja dziękuję bardzo i się cieszę, że nie muszę stać okrakiem między prostą, humanistyczną uczciwością, a chorymi wizjami bandy palantów.
Strzelajcie sobie kolejne samobóje, skoro Was to bawi. Buziaczki:*
Kłaniam się pogodnie
Ps. Michnika też nie słucham, Szkła Kontaktowego nie traktuję jak wyroczni. Sobie żyję, po prostu, na ile potrafię, na tyle zgodnie z Dekalogiem, czyli z daleka od pana Rydzyka i pana Jankowskiego. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 21-04-2008 o godz. 10:27:28 | Jam też nie katolik.
Starałem się nie wartościować. Co jest interesem kościoła a co strzelaniem do własnej bramki - wyjdzie w praniu.
Na temat tego, co może być 'jawnym antysemityzmem', to wolę się nie wypowiadać, bo piętnastolecie nauczyło mnie, że wszystko.
'stary komuch Nowak'? - teraz w użyciu, przed wojną raczej 'ten stary Żyd Nowak' - czasy się zmieniają :)
Dziękuję za dobre słowo.
Pozdrawiam kawowo.
V. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Des_Grieux dnia 21-04-2008 o godz. 11:15:00 | Zarówno przed wojną, jak i teraz, używa się "Żyda" żeby komuś dokopać w sposób żałosny a debilny i obrzydliwy. Niesamowicie obrzydliwy.
Zaś nazwanie Nowaka "starym komuchem" jest prostym stwierdzeniem faktu. Voronwe, nie znasz życiorysu tego pana? |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 21-04-2008 o godz. 11:58:52 | Rozumiem, że nazwanie kogoś "starym komuchem" jest Twoim zdaniem wzorem piękna i szlachetności?
Jakoś nie przekonałeś mnie. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Des_Grieux dnia 21-04-2008 o godz. 12:08:59 | | A gdzież tam "wzór piękna i szlachetności". W żadnym wypadku. To ponura, brutalna, może nawet i chamska (ale uczciwa) konstatacja pewnych faktów z życiorysu profesora doktora habilitowanego Jerzego Roberta Nowaka, osobnika doskonale wykorzystującego koniunkturę w swojej niszy i - jak dla mnie - obrzydliwego. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 21-04-2008 o godz. 12:17:28 | Ja bym jego wykłady raczej nazwał nudnymi.
Sa tam i rzeczy obrzydliwe (np. ma jakiś kompleks dotyczący Bartoszewskiego - naprawdę go nienawidzi), ale akurat Żydzi występują tam jako bohaterowie pozytywni.
Stwierdzenie "ten stary Żyd" też bardzo często było stwierdzeniem faktu. Ponurym, brutalnym i chamskim stwierdzeniem faktu. Obrzydliwość niekoniecznie musi być kłamstwem.
Pozdrawiam estetycznie :) |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 27-04-2008 o godz. 23:00:57 | Ad. 'starego komucha Nowaka' - zainteresowanych życiorysami odsyłam:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Robert_Nowak
Pozdrawiam pogodnie.
V. |
|
|
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez asasello dnia 21-04-2008 o godz. 10:41:59 http://www.janurz.blox.pl | skąd przekonanie, że ustawa o broni i amunicji to oko puszczone do generacji '20'?
Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła. - tzn czemu? i jaki jest wiodący nurt w episkopacie? i skąd Autor wie?
I kościół złożył Jarosławowi Kaczyńskiemu propozycję nie do odrzucenia. Za poparcie dla Lecha w wyborach prezydenckich – fotel prezesa PiS-u dla Zbigniewa Ziobry. - kościół?? czyli ja też? a jakieś, ekhem, konkrety? źródła informacji?
sceptycznie podchodzę do artykułu. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 21-04-2008 o godz. 11:52:37 | skąd przekonanie, że ustawa o broni i amunicji to oko puszczone do generacji '20'?
- w klubach strzeleckich raczej nie spotykam 50-latków.
Ale faktem jest, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła. - tzn czemu? i jaki jest wiodący nurt w episkopacie? i skąd Autor wie?
- Myślę, że konserwatywny. Skad? Ano choćby stad, że RM nie zamknieto. Nominacja Głódzia też coś mówi. Resztę zostawiam Czytelnikowi – artykuł ma też dawać do myślenia, nie podawać wszystko na tacy.
I kościół złożył Jarosławowi Kaczyńskiemu propozycję nie do odrzucenia. Za poparcie dla Lecha w wyborach prezydenckich – fotel prezesa PiS-u dla Zbigniewa Ziobry. - kościół?? czyli ja też? a jakieś, ekhem, konkrety? źródła informacji?
- A skad mnie to wiedzieć? To Wasze wewnętrzne sprawy. ‘Źródłem’ (moim TW ;-) był pan Marcinkiewicz. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez asasello dnia 21-04-2008 o godz. 20:31:00 http://www.janurz.blox.pl | uhum. a jaki odsetek ludzi urodzonych między 1978 a 1988 rokiem jest w klubach strzeleckich? Czy Autor jest w stanie powołać się na jakieś badania dotyczące poparcia dla liberalizacji ustawy w tej grupie wiekowej? Teza dalej wydaje mi się mocno naciągana.
Co do interesu głównego nurtu kościoła bronionego przez RM, można podawać mnóstwo przeciwnych przykładów, na, powiedzmy ,,niekonserwatyzm'' - a to odsunięcie ks. Jankowskiego od głoszenia kazań, a to wypowiedzi księdza Isakowicza-Zalewskiego, a to wyśrodkowane stanowisko Dziwisza, etc. Nie domagam się podawania niczego na tacy, a dziennikarskiej rzetelności - źródła, opierania się na faktach, nie na sugesttiach i inne takie tam niemodne we współczesnym dziennikarstwie bzdury. Spytam jeszcze raz: na jakiej podstawie autor jako FAKT pryedstawia swoje PRYZPUSYCYENIE, że RM obecnie służy temu, co wiodący nurt w episkopacie uważa za interes kościoła.
tyn pan Marcinkiewicz Panu powiedział, że Kościół (papież??? prymas???-kto konkretnie?) zajmuje się obsadzaniem stanowisk w PiS??
A skad mnie to wiedzieć? -
się nie wie, się nie pisze. Też mało trendy zasada pismacza. I dlatego dziennikarstwo współcześnie wygląda, jak wygląda. Dlatego też artykuł coraz mniej rzetelny mi się jawi. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Des_Grieux dnia 21-04-2008 o godz. 21:39:29 | | Ha, bo i z dziennikarstwem, nawet tym marnej próby, tekst wiele wspólnego nie ma. Ot, wpis na takim "ambitniejszym" blogu. Nic więcej. Żadna redakcja (a pracowałem w gazetach wielu) nie dałaby tego na papier. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Voronwe dnia 21-04-2008 o godz. 22:08:26 | > a pracowałem w gazetach wielu
Aż mi pióro drży w ręku na myśl świętokradczą - ale czyżby miało to coś wspólnego z:
> I dlatego dziennikarstwo współcześnie wygląda, jak wygląda.
:)
Pozdrawiam pogodnie. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Des_Grieux dnia 21-04-2008 o godz. 23:13:32 | Ależ czemu pióro drży? Wszak myśl nie jest świętokradcza. Tak, to właśnie ja, osobiście, własnoręcznie sprowadziłem polskie dziennikarstwo do poziomu "Faktu" i "SE". Normalka.
Pozdrawiam serdecznie |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 21-04-2008 o godz. 23:45:09 | A drży, drży. Choćby na myśl, że sprowadzenie moich wypocin do poziomu - jak się domyślam - poniżej 'Faktu' i 'SE' - nastąpiło dopiero po lekturze komentarzy. Ale to myśl tak świętokradcza, że z całą pewnością jest nieprawdziwa.
Dobrej nocy życzę.
V. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Voronwe dnia 21-04-2008 o godz. 22:05:21 | Co mniej spostrzegawczych czytelników informuję, że tekst nie należy do kategorii 'nauka' ani 'reportaż'.
Dział artykułów z jakichś przyczyn nie jest podzielony na działy 'informacji' i 'opinii'.
Drugi akapit Twojego komentarza daruję sobie. Dałem wyraz pewnej opinii, prognozie, która jest weryfikowalna w czasie. Uzasadnień w artykule w ogóle nie było - to nie jest artykuł informacyjny. Dałem kilka na Twoją prośbę, ale jakoś nie widzę sensu w dalszej licytacji - pożyjemy, zobaczymy kto miał rację.
Tak, Marcinkiewicz wyraził taką opinię publicznie.
>kościół?? czyli ja też?
- A skąd mnie to wiedzieć?
>się nie wie, się nie pisze.
- z całym szacunkiem, ale nie Ty byłeś tematem mojego artykułu. Nic nie wiem na temat Twoich układów z Kaczyńskim i nic na ten temat nie napisałem.
Pozdrawiam pogodnie. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez asasello dnia 22-04-2008 o godz. 00:15:42 http://www.janurz.blox.pl | wrzucenie tekstu do działu ,,opinie'' niewiele by dało, bo tekst przedstawia opinie jako fakty.
moja uwaga ,,się nie wie, się nie pisze'' dotyczyła nie mojej konkretnie roli w obsadzaniu stanowisk w PiS, a całego fragmentu z kościołem. Rozumiem, ż Autor wyczytał/usłyszał opinię p. Marcinkiewicza, pojedynczej osoby i przedstawia ją w tekście jako fakt bez zastrzeżenia ,,jak twierdzi p. Marcinkiewicz''. Uwaga tyczy też wyrażania opinii o Kościele w ogóle. Ojciec R. NIE PODLEGA personalnie polskiemu episkopatowi a generałowi redemptorystów, kgtóry z kolei zależny jest od papieża. Zatem wysnuwanie wniosków na temat głównego nurtu w episkopacie z samego faktu funkcjonowania RM jest błędne. W sumie - tekstowi nie ufam wciąż. |
Re: Nie można, Donaldzie. /artykuł/ przez Anonimus dnia 22-04-2008 o godz. 11:32:29 | Przyjmuję do wiadomości - może rzeczywiście powinienem częściej używać wyrażenia 'moim zdaniem'.
Odn. Ojca R. - podlega innymi kanałami tej samej władzy, której podlega episkopat. I która decyduje, co też jest w polskim kościele nurtem wiodącym.
Celem artykułu nie było wzbudzanie zaufania, tylko raczej kontrowersji, pobudzenie do wyciągania własnych wniosków. Ale koniec końców zgadzam się - deklaracja, że są to opinie na pewno by nie zaszkodziła.
Dzięki za zainteresowanie.
V. |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|