Nowe recenzje
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz· ZŁY WPŁYW, Campbell Ramsey, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz· TUNEL, Braver Gary, Wydawnictwo Replika, recenzent: Kwiatkowska Anita· OSTATNIA NOC JEJ ŻYCIA, Jennings Maureen, Oficynka, recenzent: Cichowlas Robert· KRÓLESTWO SPOKOJU, Ketchum Jack, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 43 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 | V OGÓLNOPOLSKI KONKURS NA AUTORSKĄ KSIĄŻKĘ LITERACKĄ- ŚWIDNICA 2012 |
 | DACH w lutym |
 | wizja śmierci w romantyzmie |
 | Konkurs Małych Form Prozatorskich Wrzenie VI |
 | Cytat z Forum |
 | Szymborska |
 | Harosław Jaszek: jeśli zwycięży wolność słowa… |
 | WISŁAWA sZYMBORSKA NIE ŻYJE |
 | RIP |
 | TAJNE KOMPLETY - NAJPIĘKNIEJSZA KSIĘGARNIA - GŁOSUJ |
 | Styczniowy DACH |
 | Krzysztof Gąsiorowski nie żyje. |
 | Niektórzy lubia poezję |
 | Palahniuk versus Zafon |
 | Podsumowanie 20011 roku w Księgarni Tajne Komplety |
 | Tren pt. Grab-Ula mówi o pieszczotach Orszulki na łonie przyrody. |
 | Współczesna poezja |
 | Co zrobić, żeby pierwsze rozdziały pisanej przeze mnie nie były nudne? |
 | Pierwsze zdanie! |
 | Wielowątkowość |
 | Czarny Kot |
 | CHOIŃCZYK-ŚWIĄTECZNA GRA DEKADY! |
 | 3 lata slamu w Od Nowie |
 | MAGAZYN CEGŁA 21 nr do zjedzenia na 6 opłatkach wigilijnych |
 | Moje konto w FL. |
 | Spotkanie poetyckie |
 |
Liryka: przeładowanie /wiersz/ *
Wysłano dnia 28-12-2009 o godz. 07:38:47
Autor: chkargas
jak wiecie nie boję się pracy
byłem już tragarzem, zbieraczem
warzyw, sprzedawcą, barmanem
wziętym mechanikiem samochodowym
robota jest dobra, kiedy się znajdzie
ostatnio jednak coś pękło
złamię w końcu żebra harując
nie mogę się doczekać fajrantu
zamelinowałem kasę dla kochanej
a nie mamy kiedy jej wydać
powiedziała, że zostawi światło
na ganku zapalone, chociaż
jestem zwykłym furiatem, co bywa
bolesne, lecz ten znój w pocie czoła
zajmuje mnie należycie tej nocy
wylewam złość na miotłę
jak księżycowy ćpun
przestaw to, przynieś tamto, nie ruszaj tamtego
policz forsę, wyczyść piec, wyrzuć śmieci
rozglądam się za zegarem
trudno być romantykiem podczas
polerowania automatu
do napojów
nie mogę się doczekać
kiedy pobiegnę do domu
żeby popieścić się ze swoją ślicznotką -
będzie czekała czytając w łóżku
harlequina
wyszoruj kibel, zrób to dokładnie
jeśli się pośpieszę może skończę
przed świtem
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez ustyna dnia 28-12-2009 o godz. 09:26:02 | świetnie się czyta
pozdrawiam księżycowego ćpuna :) |
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez chkargas dnia 28-12-2009 o godz. 13:05:22 | | Dzięki, bardzo mi miło, przekażę ćpunowi ;) |
|
|
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez ustyna dnia 28-12-2009 o godz. 09:28:16 | | dodam tylko ze jak dla mnie to na piąteczkę |
|
|
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez i_mery dnia 28-12-2009 o godz. 12:21:33 | Poezja na kanwie reportażu. Jestem pod wrażeniem codzienności, którą to Autor przedstawia w jak najbardziej naturalny dla naszego pokolenia/czasów sposób. Jednakże mam jedną uwagę, i otóż: Forma, którą Autor zdecydował się zastosować aby dać czytelnikowi poezję, czyli i też reportażowa, ma w sobie jedną - uważam - pułapkę. Nie dopuszcza do siebie, w kontekście całosci, pointowania utworu. Utwór, od początku do końca powinien był się toczyć w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli - bez epigramatycznie ujętej pointy. Natomiast:
"wyszoruj kibel, zrób to dokładnie
jeśli się pośpieszę może skończę
przed świtem"
jest typowym przykładem epigramatycznego pointowania utworu, czyli i
też załamania się konsekwencji na rzecz efektu. Nie chcę tutaj powiedzieć, taniego efektu - efekciarstwa. Reportażowa forma poezji nie potrzebuje efekciarstwa i przejaskrawień --
-- czyli i też heroicznego szorowania kibla aż do świtu. Forma reportażowa powinna się toczyć konsekwentnie od początku do końca, w jak najbardziej naturalny dla siebie sposób, bez uciekania się do pojedynczych, przejaskrawionych chwytów.
Pozdrawiam, Darek.
|
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez i_mery dnia 28-12-2009 o godz. 12:27:22 | | Oczywiście mam na myśli reportażową formę poezji, a nie sam reportaż, gdzie przejaskrawienia są jak najbardziej na miejscu, jeśli tylko są zgodne z opisywanym zajściem. |
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez chkargas dnia 28-12-2009 o godz. 13:03:44 | Dziękuję za opinię i za uwagę. Takie wiersze, które określasz mianem "reportażowe", nazywam "narracyjnymi", ale istotnie, pierwsza osoba lp. zbliża narrację do reportażu. Jest tu pewien problem, bowiem, jeśli tak odebrałeś zakończenie to może znaczyć, że źle rozłożyłem akcent. Chyba musiała zasnąć moja czułość w tym momencie. Dostawałem już nagany za brak pointy, a inni mówili, że zbliżam się w tym do mistrzostwa. Wielokrotnie też pisałem, a najbliżej pod "inspiracją":
"...jestem przeciwny wierszom z "pointą". Uciekam od pointy szczególnie w wierszach narracyjnych... W wierszu nakreślony jest "problem" i rozmieszczone w nim przekazy, które winne być dla czytelnika przycinkami do rozmyślań. Jeśli nie są, to w minimalnym założeniu "historia" w wierszu [czyli jego pierwsza warstwa] ma być klarowna i logiczna. Wiersze, które są napisane dla przewrotu, przytupu, zaskoczenia, zadziwienia, w poincie, nie interesują mnie."
W tym przypadku ostatnią frazę odnosiłem do całej sytuacji lirycznej (konflikt interesów pomiędzy obowiązkiem i ochotą/wolą) a nie do "szorowania kibla", widocznie jednak może to być odczytane opacznie, muszę się nad tym zastanowić. No i oczywiście nie chodziło o "heroizm" :) |
|
|
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez weyster dnia 28-12-2009 o godz. 22:59:05 | w ósmym wersie byłoby płynniej w odbiorze gdyby zastąpić "nie mogę" na "nie mogąc"
puenta /ponoć jej nie ma/, mnie się podoba, zwłaszcza w odniesieniu kibla do ślicznotki; precyzuję; niejako z automatu wypływa pomiędzy "wyszoruj" a "kibel" zaimek "mój"
pozdrawiam |
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez chkargas dnia 29-12-2009 o godz. 00:53:10 | Trudno mi powiedzieć czy płynniej, w imiesłowami jest dość niebezpieczna sprawa, w tym przypadku wyszłoby na to, że peel dlatego że nie może się dociekać fajrantu zamelinował kasę, a chodzi nie tyle o coś odwrotnego (chociaż w sumie też), a o coś raczej odmiennego ;)
Jeśli chodzi o domyślny dopisek "mój" to ciekawa (nad)interpretacja i byłaby tu interesująca zagadka, o co doklładnie "się rozchodzi" :)
W sprawie "pointy", cóż, wiersz musi się jakoś skończyć, więc zakończenie zawsze w jakiś sposób domyka sytuację liryczną w pewną całość, ale w wierszach jak ten powyższy nie powinno być pointy w sensie punktu w którym komasuje się i koncentruje się przekaz, czyli puntu zaskakującego, z przytupem, takim do którego wiersz zmierza i wydaje mi się, że tu również tak nie jest, historia rozwija się i idzie dalej swoją drogą, wiersz to tylko jej moment, pewna noc uwidoczniona z kontekstu. W tym sensie zakończenie tekstu nie stanowi jego punktu kulminacyjnego. Tak mi się wydaje. Tak czy inaczej cieszę się, że zakończenie przypadło do gustu :) |
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez weyster dnia 29-12-2009 o godz. 01:26:56 | Nadinterpretacja poniekąd jest z mojej strony, ale ja chyba tak już mam, uśmiech w Twoim komentarzu oznacza, że wiesz w jakim kierunku poszła.
a może przesunąć 9 i 10 wers przed szósty, wtedy brzmiałoby to tak:
"zamelinowałem kasę dla kochanej
a nie mamy kiedy jej wydać
ostatnio jednak coś pękło
złamię w końcu żebra harując
nie mogąc się doczekać fajrantu "
odczuwam podskórnie, że w tej strofie coś nie gra i stąd grzebanie w Twoim ogródku -po trzykroć wybacz- |
Re: przeładowanie /wiersz/ ? przez chkargas dnia 29-12-2009 o godz. 09:25:06 | | Postaram się zrozumieć, co Tobie nie gra i przemyślę sprawę ew. zmiany, do której w chwili obecnej nie bardzo czuję potrzeby. W Twojej wersji przebieg wydarzeń jest trochę dziwny, szczególnie "ostatnio jednak..." przychodzi nagle jako oderwany z kontekstu i dwa imiesłowy zgromadzone razem wypadają sztucznie i niezgrabnie moim zdaniem. Przemyślę jednak jeszcze sprawę, może ktoś inny zechce jeszcze wypowiedzieć się na ten temat? (szczerze pisząc wątpię, ale kto wie, może... ;)). |
|
|
Re: przeładowanie /wiersz/ * przez flamenco dnia 06-01-2010 o godz. 12:24:21 | ..czyli mamy znów narracyjnie..
Zgłoszę mimo wszystko ale - ale ja już takie teksty czytywałam, widywałam te liryczne ślicznotki i prozaiczne kible, rozglądałam się z Podmiotem za zegarem i przerzutnią w inny świat. Tym razem gwiazdka ode mnie tylko bordowa, warsztatowa (bo tu się przyczepić w zasadzie nie moge do niczego).
Pozdrówka :) |
Re: przeładowanie /wiersz/ * przez chkargas dnia 06-01-2010 o godz. 13:20:12 | | Rozumiem Twoje zastrzeżenia i nie polemizuję z nimi, można powiedzieć, że ten wiersz w zbiorze, byłby "jeden z", a nie "to ten który". Temat i prowadzenie zapewne nie są wyjątkowe. Jest jednak według mnie godnym dopełnieniem zbioru, a nie zwykłą watą, mniejsza o portalowe odznaczenia :) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|