Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 39 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: Żniwiarz /wiersz/ *
Wysłano dnia 11-08-2010 o godz. 09:44:23
Autor: bielan




Wiele razy mrugał do mnie ryciną ze starego czoła.
Gmach opadał powoli w ziemię, murszał, pił wilgoć,
potem zastygał cofając czas. Gorący czaj, barometr
na ścianie olejny Marszałek. W Wiśle pływają rubiny,
złote obrączki szukające palców.



Sąsiedzi nie patrzą jak zdrapuje z drzwi
własną klepsydrę, jak nie trafia potem zwitkiem do kubła.
Widmo jest suche i pęka. Żółć na opasce, w okolicach płuc.
Ręczna powielarka, brunatne krzesło. Magiel był kiedyś
jego schronem, palili machorę i niemiecką prasę.

Gdybyś chociaż raz synku wyczyścił peema,
tego, co leżał pod hałdą węgla. Nikt go nigdy nie
znalazł, nie przymierzał. Pierwszego poszedłem boso
na cmentarz, miałem kolegów za ogrodzeniem.

Mógłbym teraz odejść od zmysłów i nic nie pamiętać.
Tylko nalej w szklankę trochę gencjany
i złap mi tego tłustego gołębia.
Czytaj
Tekst lubią:

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 6 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Żniwiarz /wiersz/ ?
przez BogdanLichy dnia 11-08-2010 o godz. 14:20:54
Świat odchodzi w przeszłość i przyszłość . Ruch do przodu jest tym co widzimy jako logika budowania w intencji funkcjonowania i tego co możemy nazwać karierą w wymiarze satysfakcji z życia. Ruch do tyłu czyli rozpad dzieje się nijako sam ale uczestniczymy w nim chcąc czy nie chcąc. Są to rozpadające się obraz pamięci w nielogiczny absurd. Nielogiczny z perspektywy myślącego do przodu( Prometeusza) ale logiczny z perspektywy myślącego do tyłu, jego brat Epimeteusz którego żona Pandora otwiera puszkę nieszczęścia patrzą na siebie z daleka. Pojawiają się wyrwane obrazy uciekającego świata w teraźniejszość przemijania. Logika faktów ugina się w logice obrazu który jest intencją uchwycenia i zamknięcia w zobowiązani palcy szukających złotej obrączki w małżeństwie tego o było z tym co będzie. W ten sposób pojawia się siostra liryki-epifania czyli objawienie , widzenie. Własne widzenie rzeczy których nikt nie widzi . Poza czasem zdrapanym klepsydrą z drzwi prowadzących do realności epifanii . Poeta widzi coś co jest i czego nie ma jednocześnie. Obraz czasu powstawania i rozpadu nie trafia nawet o kubła na śmieci. Na granicy pamięci i wyobraźni powstają derywaty poszukujące nowych związków alogicznych czegoś co jest jakby symbolem-znakiem- słowem –literą- alfabetem. Język epifanii puka do naszych drzwi od a do z intencją liryczną niczym kolędnicy z gwiazdą i turoniem.. To o czym mówi „szopka” wiersza jest jakby prywatnym czytaniem wyobraźni a także wspólną osobowością słów znaków kultury i przedziwnego meta- porządku magii życia i śmierci który istnieje od zawsze. Dzięki temu językowi możemy zażyć w głąb przeszłości i wybiec w przyszłość. Dzięki niemu bezsens staje się bliższy sensom a głupota mądrości. Wiersz charakteryzuje się miękką brutalnością może jakby trochę za bardzo werniksowany epiką i za mało wbijający się w głąb metaforą ale to kwestia prywatnego mojego zapotrzebowania natomiast formalnie jest zrównoważony przez co trochę jakby sam siebie prowokacyjnie zobojętniał unosząc do góry liryczny kurz wyobraźni. Podoba mi się ta kolęda Pozdrowienia.




Re: Żniwiarz /wiersz/ ?
przez beeneidiusz dnia 12-08-2010 o godz. 12:06:45
żniwiarz, hm, ale czy ponury?

przepraszam, to taka dygresja, zawsze jak widzę jakiegoś żniwiarza, to zastanawiam się czy jest ponury :)

jakby co - tekstu nie czytałem

pozdro!



Re: Żniwiarz /wiersz/ ?
przez bronekzobidzy dnia 12-08-2010 o godz. 14:49:33
Bielan, a ja czytałem, GRA JAK STAREMU.. bywaj żołnierzu))



Re: Żniwiarz /wiersz/ *
przez abstrakcja dnia 13-12-2010 o godz. 11:44:49
"W Wiśle pływają rubiny,
złote obrączki szukające palców. "

Wiersz ma mocne- bardzo dobre momenty.
Napisany z dobrym prowadzeniem.
Jest co poczytać. Jest.




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim