Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz
· ZŁY WPŁYW, Campbell Ramsey, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz
· TUNEL, Braver Gary, Wydawnictwo Replika, recenzent: Kwiatkowska Anita
· OSTATNIA NOC JEJ ŻYCIA, Jennings Maureen, Oficynka, recenzent: Cichowlas Robert
· KRÓLESTWO SPOKOJU, Ketchum Jack, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 38 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS ***
Wysłano dnia 15-06-2011 o godz. 08:15:20
Autor: Des_Grieux

dla Umorusanego, mojego Kumpla.   

Żona płacze, nie wiem czemu.
Szepty, cienie głosów -
lekarz mówi, że umieram, że organizm wycieńczony głodem.
Możliwe to?

Nie, nie zgadzam się.
Migocze mi w oczach migotliwy świat.

Kopniakiem otwieram drzwi tawerny
w świetlistym, jaśminowym mieście Hale-Gev.

Hej! Zbierajcie się chłopcy,
wyruszamy w rejs!

A oni mruczą, zbieranina podła
 
to się nie uda panie kapitanie inny świat
morza nie nasze wiele sztormów i burz pozmieniało
mapy obce to już wody
jedno co możemy
to siedzieć tu
popijać rum i patrzeć na życie
przez szklankę soku z pomarańczy
wypadliśmy z obiegu i nikt nie czyta
opowieści o nas
a w miarę znikania książek
zmieniamy się w nic nie warte widma
mylnych wzruszeń

Jakże to tak?
Przecież nad archipelagami korzennych wysp
wciąż przepływają senne żaglowce.   
Nie, nie zgadzam się. Na znikanie.
Umieranie nazbyt wczesne.
Jeszcze nie opowiedziałem wszystkiego, co wiem
o Fraisy Grant.

Rozpierzchła się załoga.

Żona płacze, nie wiem czemu.
Szepty, cienie głosów -
lekarz mówi, że umieram, bo organizm wycieńczony głodem.
Możliwe to? Bez sensu tak?    

Czytaj

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 26 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez sho dnia 15-06-2011 o godz. 08:48:46
Lubię taki "opowiadacki" styl, coś co można nazwać efektem silva rerum.
Ale czegoś mi w tym wierszu brakuje - może, gdyby nie ta dosłowność w całościowym wydźwięku? Bo nie umiem pokazać palcem, że tu i tu mi coś nie gra, po prostu: kończę i czuję niedosyt.

Pozdrawiam,
sh




Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez Pablitto dnia 15-06-2011 o godz. 16:02:12
Jeśli czyta ten tekst ktoś z zewnątrz - ktoś taki jak ja - musi chyba powiedzieć: "utwór przegadany", "sens widmowy". Natomiast jako rodzaj środowiskowej czy koleżeńskiej grypsery utwór pęka zapewne od smaczków i znaczeń.



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez Macierzanka dnia 15-06-2011 o godz. 16:36:33
To były "Szkarłatne żagle", tak? Czytałam we wczesnej podstawówce. Niewiele pamiętam, pewne niewiele rozumiałam, ale zauroczyła mnie tajemnica i nastrój książki.



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez BogdanLichy dnia 15-06-2011 o godz. 18:40:58
Ja ten wiersz biorę z pierwszego czytania jako manifest literatury literackiego romantyzmu. Wyraża on sprzeciw zarówno wobec ambicji czystej namiętności jak i czystej formiy . Poezja powiada autor jest intymnością tawerny literackiej i ma swoje źródło w świadomości wspólnoty przeżywania kondycji literackiej Prawda czy miłość to prowokacja która odsłania nam tęsknotę. Jednakże i tęsknota nie jawi się jako przedmiot liryczny nie jako fakt czy iluzja ale jako związek przyjaźni wokół tego samego rodzaju mocowania się pomiędzy liryka a rzeczywistością. Tradycyjnie wnikliwość analityczna w tęsknotę prowadzi do samotności oraz tajemnicy własnej która ma otworzyć drzwi do faktów i namiętności.

Autor konkluduje wierszem że lirykę rodzi kulturowa świadomość "trwałości słowa" a nie inspiracja duchowa czyli nawiedzenie i bez niej nie ma "ducha" który jest buntem przeciwko znikomości i definiuje go jako wspólnota kondycji w doświadczeniu.

Tworzy ona meta-znak nowego języka metafory która nie zmierza ku rozszyfrowaniu znaczenia ale ku poli-semantyczności i to ona kreuje duchowość.

Ciężar wiersza nie spoczywa za tym na temacie ani na formie ale na tym jak będąc hermetycznym kodem staje się uniwersalny w swoim odzewie różnorodnego rozmienia. W ten sposób autor oczekuje od liryki pełnienia roli wspólnego mianownika w nieoznaczeniu funkcjonalnym.

Co do mnie to nie są moje buty bo w końcu na coś trzeba umrzeć a o trwałość kultury nie dbam bo jestem egoista i interesuje mnie wyłącznie kontekst aktu czyli nawet nie bal tylko taniec i to najlepiej taki żeby mi się sala balowa istnienia zwaliła na głowę W tym sensie nie jest to akt kultury ale sam akt przełożenia skokowego jednego wymiaru w drugi z rozerwaniem ciągłości. Tak rozumiem wiersz który dla mnie nie ma wymiaru społecznego lecz konkretny adres i jest przez tę osobę zjadany przestając istnieć. W tym sensie poeta pisząc wiersze przymierza się do swojej anihilacji, do tego że zniknie bez śladu.Spali się bez popiołu.

Mimo różnic wyobraźni i oczekiwań wiersz się czyta umiarkowaną refleksją koszenia trawy i o ten trawniczek zapewne chodziło autorowi zważywszy na dedykacje dla sumiennej obserwacji Umorusanego. Pozdrawiam.



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez AgnieszkaW dnia 15-06-2011 o godz. 19:48:21
Czy wiersz, jak ktoś skomentował, jest przegadany? Moim zdaniem - nie. Jest oszczędny, ascetyczny wręcz. Oto umierają Światy - z woli pewnego okrutnego Demiurga. Bez sensu tak...

Nareszcie, Desie:) - wracasz do formy.
pozdr.
A.



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez umorusany dnia 15-06-2011 o godz. 19:51:15 http://perney.pl
Wreszcie Des coś opublikował w Fabryce!
Bardzo miła niespodzianka, tym bardziej z taką dedykacją!
Des, serdecznie Ci dziękuję!

Nie czytałem "Biegnącej po falach" ale przeczytam niebawem :-)

Musiałem poszperać nieco o tej książce.
W strofie z kursywą chyba jest błąd "to się uda" nie zjadłeś "nie"?

Rekwizyty nie kłócą się z moim pierwszym wrażeniem. Wiersz widzę jako swoisty song i propozycję jego zaśpiewania skierowaną do zjadaczy manii i depresji. To wiersz opowieść o tych, którzy potrafią zarażać euforią, eksplorować nieznane morza.

Masa skojarzeń - w tym fabrycznych :-)
Potrafię go czytać na wiele sposobów. Odnosić do różnych osób.

Nie mam szans być obiektywny, ale zupełnie mi to nie przeszkadza :-)
Piękny wiersz!
Dziękuję Desiu!



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez Toni dnia 15-06-2011 o godz. 22:15:20
Każdy może znaleźć w różnych wierszach coś szczególnego dla siebie. W powyższym z przyjemnością odnajduję metaforycznie odbieraną cząstkę mojej sytuacji egzystencjalnej: mam bowiem również grupę kumpli ("żeglarzy" codziennych poprzez szare dni), z którymi niejednokrotnie dzielę różne wielkie plany o życiu pełnym przygody (na różnych, właściwych nam polach aktywności) i zawsze zderzamy się z prozą dnia codziennego polegającą na tym, że wiele spośród naszych planów i zamierzeń spala na panewce...
Może jednak kiedyś wyruszymy w ten jeden, niepowtarzalny rejs (o ile starczy nam determinacji). Alternatyw jest kilka: mamy np. w planach film do nakcęnia (napisałem nawet doń scenariusz, który jest w konsultacjach u kumpli); mamy też w planach dosłowny rejs - sporządzenie własnoręcznie tratwy (a właściwie pewnego wodnego wehikułu, na którym kuchnią byłby grill a łóżkami hamaki) i spływ nim kilkoma polskimi rzekami... Ech!...



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez Berele dnia 16-06-2011 o godz. 09:27:47
Miła niespodzianka. Osoba mająca problem z oceną czyichś wierszy potrafi całkiem porządny liryk skonstruować. Popieram operowanie w wierszu najprostszymi środkami w tym brakiem środków.



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS
przez Wabigon dnia 16-06-2011 o godz. 10:20:19
dzięki Ci Des za przypomnienie lektur mojej wczesnej młodości, tj okresu zanim Grina zastąpił Green,
Twój wiersz przypomniał mi nie tylko tego jednego wywołanego przez Ciebie autora, ale cały zestaw obowiązkowy, od Poe poprzez Stevensona i Calvino aż po wczesnego Vonneguta.
pozdrawiam



Re: ALEKSANDER GRIN WYPŁYWA W REJS ***
przez ajw dnia 29-07-2011 o godz. 13:10:30
a ja wiem czego płacze ;)




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim