Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 39 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... ***
Wysłano dnia 29-04-2003 o godz. 09:07:43
Autor: Tymczasowy
Rubensa wylewne fałdowanie skóry
udrapowanej wokół zagięć,
wbrew uniesionym w zdziwieniu brwiom
błądzącego w półcieniach zakamarków
tajemnicy Rembrandta
w kładzeniu rozbłysków w miejscach oczekiwanych
przez śledzenie źródła jasności,
czyli dotyku,
po prostu punktu uniesienia. Innym razem Boschowa kościstość
poparta Durerem
i nieodpartą prawdą rytów zmarszczek...
Rycina nadchodzącej starości?
Widzenie deziluzji zamkniętej w spojrzeniu sprzed lat,
odkurzanie pamięci w rozpoznawaniu przez myśl
zamiast zmysłów - w pajęczynie czasu.
Barok rytuału zamkniętego w dysharmonii
obrazu i wyobrażenia,
nagości i wstydu
z powodu oczekiwanego obrotu sfer
nieniebieskich, lecz przyzwyczajenia.
Zaledwie rytm, westchnienie, zapach, myśl...
oddalające od nieistnienia.
Piękno zamknięte pod warstwą czasu i ciała.
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Rojewski dnia 29-04-2003 o godz. 10:23:50 http://www.netkultura.pl | | Mnie raziło nieco w pierwszej chwili skoncentrowanie na małym obszarze "połowy" malarstwa europejskiego epoki. Ale tylko w pierwszej chwili bo odniesienia zastosowane umiejętnie tworzą pełnię opisu. I ta puenta! Przepiękna. Po raz kolejny przekonuję się, że kobiety są madrzejsze od nas. ;-) |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez gnom dnia 29-04-2003 o godz. 13:23:02 http://www.matrimonio.com.pl | podoba mi się :)
autorka wykazała się znajomością tematu
jednak co ważniejsze - zawarła spostrzeżenia wcale nie banalne
jedyny zarzut to ten, że czasem skrawki poszczególnych wersów są zbyt kanciaste
można by je bardziej wygładzić
mimo wszystko gratulacje - rokokowa 4 od gnoma
pozdrawiam serdecznie |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Lapis dnia 29-04-2003 o godz. 13:54:37 | Prawdziwy artyzm! Jak zwykle jestem pod wielkim wrazeniem Pani tworczosci!
Piekne zestawienie koscistej nagosci Boscha z aktami Rubensa!
Pozdrawiam goraco!
Ps.Postuluje za dodatkowa gwiazdka! |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Nenufar dnia 29-04-2003 o godz. 14:44:03 | Tę kanciastość pewnie dostrzega się, na zasadzie kontrastu kształtów rubensowskich
a kościstością... Ja to odbieram jako zamierzony "zabieg" autorki. Może kobiety inaczej odbierają takie utwory i bardzo dobrze ! Podoba mi się całość kompozycji - to jak pięknie dobrane kolory w malarstwie mistrzów palety, które oddają kunszt istoty dzieła.
Wystarczy zmróżyć oczy, by to wszystko zobaczyć swoją wyobraźnią.... chyba, że jej brak.
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję szczerze. :) Nenufar |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez gnom dnia 29-04-2003 o godz. 15:56:07 http://www.matrimonio.com.pl | :)
ale nie o to chodziło
kanciastość jest wyraźna na końcach poszczególnych wersów
chodzi o sposób wykańczania wersów i wejścia w następne
czasami te przejścia nie są płynne - powstają lekkie zgrzyty
wiersz to taki twór - w którym nie tylko cały wers jest istotny, ale także jego początek i koniec
a czytając wiersze - non stop "mrużę oczy" - jest obawa, że mogę przez to oślepnąć :)
pozdrawiam: gnom |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Anonimus dnia 29-04-2003 o godz. 19:39:33 | | Nad czym się tu zachwycać. Przecież poezja powinna być lekka, łatwa i przyjemna. Czytając ten wiersz musiałem wysilić bardzo moje "szare komórki", by odnaleść w pamięci te wszystkie "naukowe sformuowania". Piękno poezji polega na tym, by sprawiała ona odbiorcy radość, a nie zmuszała go do naukowych przemyśleń. |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 29-04-2003 o godz. 23:28:09 http://www.portalliteracki.pl | Nie. Nie na tym polega pięko poezji. Łatwa to ma być telenowela i wychowana na niej dziewczyna, żeby radość sprawiała kolegom z siłowni.
Tekst ambitny, ale chyba każdy kulturalny człowiek powinien znać wymienionych tu malarzy, a trudniejsze wiersze bywały w szkole średniej. Mnie sprawia radość, jeśli to radość. |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Anonimus dnia 30-04-2003 o godz. 00:56:23 | A kto mówi, że nie zna malarzy ? Nie tylko tych których raczyła poetka wymienić. To i tak nie zmienia faktu, że brak tu kobiecości - głównie.
Anonim ma rację, to nie musi być telenowela, ale nie przesadzajmy.
Czytałem lepsze na tym portalu. Malarz pokojowo nastawiony. |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez fircyk dnia 30-04-2003 o godz. 04:01:36 | Już się załamałem.Każdy kulturalny człowiek,a ilu bardzo kulturalnych z ogromną wiedzą
zdradza żony lub na odwrót?A ilu kulturalnych jest pijusami?A ilu kulturalnym przewróciło się w głowach z nadmiaru owej kultury?Ktoś z siłowni niekoniecznie musi mieć ptasi móżdżek(a ptaki mimo małego móżdżku...itd.).
Ten komentarz nie dotyczy wiersza,ponieważ na współczesnej poezji,to ja się nie znam.
Chociaż,chyba dotyczy poezji ogólnie-tak na chłopską pojemność rozumu. |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Anonimus dnia 04-05-2003 o godz. 20:05:42 | | I pod strzechy trafić szans nie ma, bo chamy nie pojmą, a co do definicji tzw. kulturalnego człowieka to absolutnie się z nią nie zgadzam. Jestem za definiowaniem inteligencji jako - zdolności do niezależnego myślenia (ZL nr 82, nie pamiętam dokładnie kto to napisał), a niezależne myślenie nie polega na pochwałach na jedną nutę jak już ktoś zacznie na nią śpiewać, czy gwiazdkę postawi. I nie jest to atak na wiersz, tylko.....głos w aspekcie komentowania.Apeluję o wiekszą samodzielność w ocenianiu tak na TAK jak i NIE, bo czasami brak faktycznego dialogu. |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Lapis dnia 30-04-2003 o godz. 09:49:26 | Nie lubie podobnego generalizowania! Poezja powinna... Kazdy ma prawo szukac w poezji tego, czego potrzebuje!!! Jedni pozostaja w sferze rozrywki, inni odkurzaja szare komorki! Potrzeby czytelnikow sa rozne!
Ja osobiscie opowiadam sie za literatura zmuszajaca do wysilku! Do poszerzania wiedzy. Madrosc bowiem nie zabija piekna, lecz go uzupelnia! Jednak nie narzucam swojej opinii, ze poezja powinna byc oparta na glebokiej wiedzy wzorem aleksandryjskich uczonych i Kallimacha z Kyreny!
Bo mozna tez za Gombrowiczem: "Slowacki zachwyca? A mnie nie zachwyca!" ("Ferdydurke" Gombrowicz) |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Lapis dnia 30-04-2003 o godz. 10:17:11 | Ups! Jakis chochlik gramatyczny wdarl sie do mojego tekstu!!!(((
Oczywiscie powinno byc: "Madrosc nie zabija piekna, tylko je uzupelnia!"
Sorry!
A na marginesie. Po raz kolejny czytam ten wiersz i moj zachwyt rosnie! Ach, te misterne zestawienia!
Falowanie cial Rubensa, tajemnicze tlo Rembrandta, "ryciny starosci" Albrechta Durera! Prawdziwe mistrzostwo!
Jeszcze raz gratuluje!
Ps. Jedyna uwaga, ze Durer pisze sie przez jedno "r". Podejrzewam, ze w tekscie wystapila zwykla literowka))) |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez preffessor dnia 30-04-2003 o godz. 09:24:57 | Proszę szanownego Państwa. Koncept, zamysł tego wiersza (chcąc przełożyć na gwiazdki) dla mnie to pięć, wykonanie to dwie, czyli przyznający je fantastycznie wycenił ów niebanalny tekst. Nie chcę skupiać się na technice pisarskiej (bo tą ostatecznie można przecież zredagować i wygładzić ową kanciastość, nie o to tu chodzi). Zestawienie erotyzmu ludzi w pewnym wieku do arcydzieł malarstwa, sugeruje wbrew funkcjonującym obiegowo opiniom, że ten wymiar witalności człowieka, po przekroczeniu jakiejś granicy wieku (tabu czterdziestki) nie ulega wyczerpaniu, znudzeniu, nie przeterminował się.
Nie można zrozumieć głębi przesłania tego wiersza bez znajomości genialności malarstwa wywołanych na tapetę mistrzów, a bez jakiejkolwiek orientacji w tej dziedzinie, staje się on kompletnie niezrozumiały. Zrozumiała lektura tego wiersza zakłada wysoki poziom kultury czytelnika i bardzo dobrze, że zakłada. Nie zapominajmy bowiem, że literatura m.in. ma za zadanie rozwijanie naszego postrzegania świata.
Zatem trzeba odkurzyć albumy z reprodukcjami, doczytać się dlaczego ci artyści są dla dziedzictwa kultury tak ważni i wrócić do wiersza jeszcze nie raz i nie dwa.
To jest wiersz z tych, do których się wraca i odkrywa nowe znaczenia wielokrotnie. Brawo, brawo. |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Tymczasowy dnia 30-04-2003 o godz. 20:07:48 | Wszystkim serdecznie dziękuję za komentarze. Nie mogłam wcześniej z przyczyn niezależnych ode mnie.
Lucyna. |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Anonimus dnia 02-05-2003 o godz. 00:10:34 | NO, NO CZTERY GWIAZDKI ZA REMRANDTA ? JA CHYBA ŚNIĘ ALBO WIDZĘ ŹLE. CO TO
JEST DO CHOLERY ? PISZE SIĘ ZAWSZE, OD ZAWSZE REMBRANDT, A TO RÓŻNICA JEŚLI
IDZIE O NAZWISKO. W SZKOLE TO BY UCZEŃ OBERWAŁ GOLA A TU SIE JESZCZE NAGRADZA. WIERSZ SAM W SOBIE MÓGŁ BYĆ NIEZŁY ALE ZA CHINY NIE WIDZĘ W NIM
NIC Z KOBIECOŚCI. JEST JAK CIOSANA DECHA. WYSTARCZY ZAGLĄDNĄĆ DO ENCYKLOPEDII MALARSTWA I WIERSZYK TAKI UŁOŻYĆ W CIĄGU MAX PÓŁ GODZINY.
FAŁDOWANIE NIE POMOŻE. A PAN PREFFESSOR SIĘ CIESZY, ŻE TO DOWÓD NA ŻYCIE SEKSUALNE PO 40-CE ? SĄ TRZYDZIESTKI CO NIE MOGĄ I DZIEWIĘĆDZIESIĄTKI CO JESZCZE CHCĄ. BO NA ŚWIECIE SĄ SAME CUDA I SAME DZIWY . POZDRAWIAM GORĄCO
JAK ZAWSZE. HAHAHA! I NIE JESTEM KLAUDYNKA WIADOMA, O NIE! NIE MALUJĘ PAZNOKCI.
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Lapis dnia 02-05-2003 o godz. 14:02:16 | Ech! Takie rozumowanie przypomina mi rozdzial "Ad personam" z "Erystyki" Schopenhauera! Literowki zdarzaja sie kazdemu i nikt nie posadza autorke o nieznajomosc tematu!!!! Swoja droga, gbyby tylko dzieki encyklopedii mozna bylo tworzyc takie wiersze, to podejrzewam, ze od 5 klasy szkoly podstawowej mielibysmy tylko genialnych poetow!
:-) Artyzm tego wiersza nie polega tylko na nagromadzeniu bardziej lub mniej znanych nazwisk z historii malarstwa, ale na oddaniu w obrazowy sposob aktow milosnych ludzi, ktorzy slusznie, czy nie slusznie w pewnym wieku czuja sie "niepiekni". A kobiecosc.... Gdyby to napisal mezczyzna, czy tez bysmy sie tego domagali?!! Absurd! Wystarczy, ze Poswiatowska czy Pawlikowska -Jasnorzewska wypelnily czare kobiecosci polskiej poezji;-)
Pozdrawiam!
|
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Tymczasowy dnia 02-05-2003 o godz. 04:08:13 | O dziwo wszyscy zrozumieli literówki. Za to chciałabym poznać inne teksty zdolnego Anonima skoro on takie teksty w pół godziny dzięki encyklopedii... I obiecuję, że za fatalną interpunkcję w komentarzu, błędy ortograficzne rażące (odgłos śmiechu) i pisownię z dużej litery dla dodania odwagi nikt mu tutaj dwójki nie da, niech się uczeń uczy.
Tymczasem. |
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ przez Anonimus dnia 18-10-2003 o godz. 01:33:00 | | Popis wiadomości encyklopedycznych - to rzeczywiście seks po czterdziestce!!! |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ * * * przez Earth_Intruder dnia 21-10-2007 o godz. 13:25:58 | | Jak dla mnie klasyczny przerost formy nad treścią. Możliwe, że to ma jakąś głębię, ale jest ona głęboko zakopana pod mnóstwem skomplikowanych wersów i dziwnych słów. Czasem zamiast popisać się wspaniałym warsztatem i znajomością artystów, warto postawić na prostotę. |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ * * * przez antyjogurt dnia 26-10-2007 o godz. 17:44:33 | wiersz piękny.
ale nie wzbudza emocji. |
|
|
Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ * * * przez jaceksojan dnia 26-03-2008 o godz. 10:01:17 | język fachowej ikonologii czy ikonografii historyka sztuki chyba powinien różnić się od języka poezji, a ja w tych "deziluzjach, dysharmoniach" widzę rażące pomieszanie pojęć - poezja domaga się namacalnego desygnatu takich abstraktów językowych, aby zachować czystość poetyki;
to zarzut używania terminów spoza uniwersalnego języka sztuki poetyckiej;
a poza tym - wiersz piękny, wręcz urzekający pedagogiką czytania obrazów, sposobem widzenia, obcowania z malarstwem;
gratuluję!
J.S |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|