Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 39 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... ***
Wysłano dnia 29-04-2003 o godz. 09:07:43
Autor: Tymczasowy

Rubensa wylewne fałdowanie skóry
udrapowanej wokół zagięć,
wbrew uniesionym w zdziwieniu brwiom
błądzącego w półcieniach zakamarków
tajemnicy Rembrandta
w kładzeniu rozbłysków w miejscach oczekiwanych
przez śledzenie źródła jasności,
czyli dotyku,
po prostu punktu uniesienia.
Innym razem Boschowa kościstość
poparta Durerem
i nieodpartą prawdą rytów zmarszczek...
Rycina nadchodzącej starości?
Widzenie deziluzji zamkniętej w spojrzeniu sprzed lat,
odkurzanie pamięci w rozpoznawaniu przez myśl
zamiast zmysłów - w pajęczynie czasu.

Barok rytuału zamkniętego w dysharmonii
obrazu i wyobrażenia,
nagości i wstydu
z powodu oczekiwanego obrotu sfer
nieniebieskich, lecz przyzwyczajenia.

Zaledwie rytm, westchnienie, zapach, myśl...
oddalające od nieistnienia.
Piękno zamknięte pod warstwą czasu i ciała.
Czytaj
Tekst lubią:
eliade, flamenco, Lukasz_Stadnicki,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 22 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Rojewski dnia 29-04-2003 o godz. 10:23:50 http://www.netkultura.pl
Mnie raziło nieco w pierwszej chwili skoncentrowanie na małym obszarze "połowy" malarstwa europejskiego epoki. Ale tylko w pierwszej chwili bo odniesienia zastosowane umiejętnie tworzą pełnię opisu. I ta puenta! Przepiękna. Po raz kolejny przekonuję się, że kobiety są madrzejsze od nas. ;-)




Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez gnom dnia 29-04-2003 o godz. 13:23:02 http://www.matrimonio.com.pl
podoba mi się :)



autorka wykazała się znajomością tematu



jednak co ważniejsze - zawarła spostrzeżenia wcale nie banalne



jedyny zarzut to ten, że czasem skrawki poszczególnych wersów są zbyt kanciaste



można by je bardziej wygładzić



mimo wszystko gratulacje - rokokowa 4 od gnoma



pozdrawiam serdecznie



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Lapis dnia 29-04-2003 o godz. 13:54:37
Prawdziwy artyzm! Jak zwykle jestem pod wielkim wrazeniem Pani tworczosci!



Piekne zestawienie koscistej nagosci Boscha z aktami Rubensa!



Pozdrawiam goraco!

Ps.Postuluje za dodatkowa gwiazdka!



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Nenufar dnia 29-04-2003 o godz. 14:44:03
Tę kanciastość pewnie dostrzega się, na zasadzie kontrastu kształtów rubensowskich

a kościstością... Ja to odbieram jako zamierzony "zabieg" autorki. Może kobiety inaczej odbierają takie utwory i bardzo dobrze ! Podoba mi się całość kompozycji - to jak pięknie dobrane kolory w malarstwie mistrzów palety, które oddają kunszt istoty dzieła.

Wystarczy zmróżyć oczy, by to wszystko zobaczyć swoją wyobraźnią.... chyba, że jej brak.

Pozdrawiam serdecznie i gratuluję szczerze. :) Nenufar



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Anonimus dnia 29-04-2003 o godz. 19:39:33
Nad czym się tu zachwycać. Przecież poezja powinna być lekka, łatwa i przyjemna. Czytając ten wiersz musiałem wysilić bardzo moje "szare komórki", by odnaleść w pamięci te wszystkie "naukowe sformuowania". Piękno poezji polega na tym, by sprawiała ona odbiorcy radość, a nie zmuszała go do naukowych przemyśleń.



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez preffessor dnia 30-04-2003 o godz. 09:24:57
Proszę szanownego Państwa. Koncept, zamysł tego wiersza (chcąc przełożyć na gwiazdki) dla mnie to pięć, wykonanie to dwie, czyli przyznający je fantastycznie wycenił ów niebanalny tekst. Nie chcę skupiać się na technice pisarskiej (bo tą ostatecznie można przecież zredagować i wygładzić ową kanciastość, nie o to tu chodzi). Zestawienie erotyzmu ludzi w pewnym wieku do arcydzieł malarstwa, sugeruje wbrew funkcjonującym obiegowo opiniom, że ten wymiar witalności człowieka, po przekroczeniu jakiejś granicy wieku (tabu czterdziestki) nie ulega wyczerpaniu, znudzeniu, nie przeterminował się.

Nie można zrozumieć głębi przesłania tego wiersza bez znajomości genialności malarstwa wywołanych na tapetę mistrzów, a bez jakiejkolwiek orientacji w tej dziedzinie, staje się on kompletnie niezrozumiały. Zrozumiała lektura tego wiersza zakłada wysoki poziom kultury czytelnika i bardzo dobrze, że zakłada. Nie zapominajmy bowiem, że literatura m.in. ma za zadanie rozwijanie naszego postrzegania świata.

Zatem trzeba odkurzyć albumy z reprodukcjami, doczytać się dlaczego ci artyści są dla dziedzictwa kultury tak ważni i wrócić do wiersza jeszcze nie raz i nie dwa.

To jest wiersz z tych, do których się wraca i odkrywa nowe znaczenia wielokrotnie. Brawo, brawo.



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Tymczasowy dnia 30-04-2003 o godz. 20:07:48
Wszystkim serdecznie dziękuję za komentarze. Nie mogłam wcześniej z przyczyn niezależnych ode mnie.

Lucyna.



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Anonimus dnia 02-05-2003 o godz. 00:10:34
NO, NO CZTERY GWIAZDKI ZA REMRANDTA ? JA CHYBA ŚNIĘ ALBO WIDZĘ ŹLE. CO TO

JEST DO CHOLERY ? PISZE SIĘ ZAWSZE, OD ZAWSZE REMBRANDT, A TO RÓŻNICA JEŚLI

IDZIE O NAZWISKO. W SZKOLE TO BY UCZEŃ OBERWAŁ GOLA A TU SIE JESZCZE NAGRADZA. WIERSZ SAM W SOBIE MÓGŁ BYĆ NIEZŁY ALE ZA CHINY NIE WIDZĘ W NIM

NIC Z KOBIECOŚCI. JEST JAK CIOSANA DECHA. WYSTARCZY ZAGLĄDNĄĆ DO ENCYKLOPEDII MALARSTWA I WIERSZYK TAKI UŁOŻYĆ W CIĄGU MAX PÓŁ GODZINY.

FAŁDOWANIE NIE POMOŻE. A PAN PREFFESSOR SIĘ CIESZY, ŻE TO DOWÓD NA ŻYCIE SEKSUALNE PO 40-CE ? SĄ TRZYDZIESTKI CO NIE MOGĄ I DZIEWIĘĆDZIESIĄTKI CO JESZCZE CHCĄ. BO NA ŚWIECIE SĄ SAME CUDA I SAME DZIWY . POZDRAWIAM GORĄCO

JAK ZAWSZE. HAHAHA! I NIE JESTEM KLAUDYNKA WIADOMA, O NIE! NIE MALUJĘ PAZNOKCI.






Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/
przez Tymczasowy dnia 02-05-2003 o godz. 04:08:13
O dziwo wszyscy zrozumieli literówki. Za to chciałabym poznać inne teksty zdolnego Anonima skoro on takie teksty w pół godziny dzięki encyklopedii... I obiecuję, że za fatalną interpunkcję w komentarzu, błędy ortograficzne rażące (odgłos śmiechu) i pisownię z dużej litery dla dodania odwagi nikt mu tutaj dwójki nie da, niech się uczeń uczy.

Tymczasem.



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ * * *
przez Earth_Intruder dnia 21-10-2007 o godz. 13:25:58
Jak dla mnie klasyczny przerost formy nad treścią. Możliwe, że to ma jakąś głębię, ale jest ona głęboko zakopana pod mnóstwem skomplikowanych wersów i dziwnych słów. Czasem zamiast popisać się wspaniałym warsztatem i znajomością artystów, warto postawić na prostotę.



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ * * *
przez antyjogurt dnia 26-10-2007 o godz. 17:44:33
wiersz piękny.
ale nie wzbudza emocji.



Re: Seks po czterdziestce, czyli głos w sprawie cielesności... /wiersz/ * * *
przez jaceksojan dnia 26-03-2008 o godz. 10:01:17
język fachowej ikonologii czy ikonografii historyka sztuki chyba powinien różnić się od języka poezji, a ja w tych "deziluzjach, dysharmoniach" widzę rażące pomieszanie pojęć - poezja domaga się namacalnego desygnatu takich abstraktów językowych, aby zachować czystość poetyki;
to zarzut używania terminów spoza uniwersalnego języka sztuki poetyckiej;
a poza tym - wiersz piękny, wręcz urzekający pedagogiką czytania obrazów, sposobem widzenia, obcowania z malarstwem;
gratuluję!
J.S




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim