Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 39 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: Koniec dnia *
Wysłano dnia 18-10-2011 o godz. 10:20:32
Autor: umorusany

                                  kochanemu psiakowi Guru

Chwyciłem grudę ziemi za darń i poczułem
jak kołysze się bezwładnie – upadła tam
gdzie ją rzuciłem. Jej ciężar i obojętność

przemówiły mądrością strawionych istnień:
pies, który chwilę temu patrzył z miłością,
już upodobnił się do grudy ziemi.

Łapy przestały być łapami, pysk pyskiem,
tylko ogon wciąż był ogonem i milczał,
jakby postanowił oswoić mnie z ciszą.
Czytaj
Tekst lubią:
Bairam, Jotek,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 37 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Koniec dnia
przez Toni dnia 18-10-2011 o godz. 14:36:10
Wyjawię moje pierwsze wrażenie po lekturze: jak dla mnie, to trochę (może nawety więcej niż trochę) abstrakcyjny przekaz. Nie mogę wczuć się w ten wiersz i jego przesłanie...




Re: Koniec dnia
przez bronekzobidzy dnia 18-10-2011 o godz. 20:33:01
Albo to ja jestem za głupi, albo głupim jest ten tekst, który w żaden sposób jakoś do mnie nie gada. Pierwsze - tytuł, można też było, np. - koniec świata, dalej nie pojąłem w jaki sposób ta gruda ziemi przemówiła całą "mądrością strawionych istnień" przez ciężar i obojętność, czy dlatego, że upadła tam gdzie miała upaść? A już z tym psem nijak, znaczy, skoro się upodobnił do tej grudy powinien był przemówić, a tutaj stoi, "Łapy przestały być łapami, pysk pyskiem,
tylko ogon wciąż był ogonem i milczał, czyli nic, a nic, - cisza, która może się tylko podobać, wybacz Umorusany, czarno to widzę, a psa szkoda też mam i straciłem pewnie z tuzin, pozdrówka



Re: Koniec dnia
przez Gryf dnia 19-10-2011 o godz. 03:04:27
I w tym jest pies pogrzebany W ziemi wiersza w obroży milczenia.Nigdy nie miałem psa bo w gruncie rzeczy to nie ja miałbym psa ale pies mnie a i tak jako że ziemia jest okrągła wszystko się kończy w gruncie pod warstwą szczekania lirycznym skrobaniem do drzwi nieoswojonej ciszy. Wygląda na to że nie potrafimy się wytresować. Wziąć na krótką smycz , założyć sobie kaganiec na ujadanie uczuć. Wiersz jest jak skowyt wiatru uderzonego kijem zdarzenia Czujemy się nieswojo, jakby zbici z tropu,przez chwilę tracimy węch goniąc za własnym ogonem warczącej zwrotki na pusta miskę. Pozdro.



Re: Koniec dnia
przez chkargas dnia 19-10-2011 o godz. 08:51:58
Najtrudniej "strawić" ogona, albo najtrudniej pogodzić się z jego milczeniem. W Grecji jest takie starodawne powiedzenie: "zjedliśmy osła, pozostał ogoń", co oznacza, że poradziliśmy sobie prawie z całym problemem z wyjątkiem końcówki, która zdaje się najtrudniejsza. W tym zawiera się jednak i nadzieja, że skoro udało się z większą częścią, to w końcu problem rozwiąże się, tylko trzeba jeszcze ostatecznego natężenia się i wysiłku.
Uchwycenie emocjonalne tego, co najwymowniejsze w zwierzaku, z czym najtrudniej się rozstać i połączenie tego z refleksją natemat metaforycznego oswojenia z ciszą uważam za najmocniejszy element wiersza.
Ziemia jest bardzo pojemna, ale i wydajna.
PS - Uważam, że myślnik w dedykacji może wprowadzać w błąd, że dedykację daje jakiś pan Guru, skoro chodzi o imię psa to jest on zbędny, może skasować?



Re: Koniec dnia
przez ChariVari dnia 19-10-2011 o godz. 11:19:44
Prosty, jasny, a jednak ... ma w sobie coś głębszego.
Podnoszona i rzucana gruda ziemi podkreśla tragizm istnienia, które w proch się rozsypie.
Śmierć sprowadza żywe istoty do ziemi, ustaje komunikacja objawiana przez psa ogonem, pozostaje cisza, z którą trzeba się oswoić.
Jest i smutek po psim przyjacielu. Bez nadęcia i przegięcia.
(Chociaż ten smutek to niekoniecznie wyczytany z wiersza. Jestem podatna na taki smutek, bo ostatnio zginął tragicznie mój kot).

Pozdrawiam serdecznie autora :)



Re: Koniec dnia ?
przez ElminCrudo dnia 20-10-2011 o godz. 09:38:33
Dlaczego nie szczeniakowi? Roczny psiak jest jeszcze szczenięciem, psim dzieciakiem, ciekawskim, rozbrykanym, dlatego strata jest mniej wytłumaczalna, jest kontrast, niespodziewany zbieg przykrych okoliczności, dobija brak możliwości zaradzenia, ratowania szczenięcia.
Myślę, że darń przemawia obojętnością, ziemia też, ale to moje skojarzenie.
Elm



Re: Koniec dnia ?
przez sho dnia 20-10-2011 o godz. 14:33:08
Bierze mnie organiczność tego tekstu. Wiem, co się stało bo opowiadałeś; fajnie, że psiak doczekał się "abstrakcyjnego" epigramatu, czegoś więcej niż wspomnienia.

Współczuję straty.

Pozdrawiam,
sh



Re: Koniec dnia ?
przez soroka dnia 20-10-2011 o godz. 20:06:06 http://soroka.netne.net/
Też mam kilka takich rzuconych grud ziemi, chociaż właściciele ogonów przeżyli dłużej niż rok. Doklejam gwiazdkę w imieniu wszystkich oswojonych z ciszą.



Re: Koniec dnia *
przez beeneidiusz dnia 21-10-2011 o godz. 02:31:02
jakiś czas temu grzebałem kota, kot nie mój, lecz znajomy. to straszne co śmierć czyni z ciałem - strasznie spuchł, grudy ziemi waliły w niego jak w bęben. niepojęte - to co zostało z mojego znajomka, kota, takie obce - pozostał tylko ciężar i obojętność.

ciężkie te grudy ziemi, ciężka ta świadomość śmierci, ta cisza. i to prawda, ciało jest sporo cięższe po śmierci. szkoda psiaka. wiersz imho prosty, wygrywający subtelnością.

pozdrawiam

R.



Re: Koniec dnia *
przez ustyna dnia 23-10-2011 o godz. 09:18:33
"Chwyciłem grudę ziemi za darń " - nie przemawia do mnie ta cząstka, jest jakby obcym ciałem w tym wierszu.
Wiersz wg mnie jest czytelny - nawet bardzo i mnie rozczulił.
Nie rozumiem jeszcze jeszcze "przeciwstawności " w trzeciej zwrotce:

"Łapy przestały być łapami, pysk pyskiem,
,i>tylko ogon wciąż był ogonem..."

ogólne dobrze


u



Re: Koniec dnia *
przez xAter dnia 05-11-2011 o godz. 16:52:29
dziwne uczucie do mnie przemówiło



Re: Koniec dnia *
przez Jotek dnia 07-11-2011 o godz. 11:53:03
Nawet śmierć jednego z braci mniejszych jest wstrząsem. Podoba mi się prostota wiersza, do tego trzeba dojść.



Re: Koniec dnia *
przez pajolo dnia 29-11-2011 o godz. 14:02:53
A ja obronię jeszcze tytuł, do którego wcześniej były wątpliwości, bo koniec dnia lepiej niż życia, oddaje krótkość, chwilowość, marność egzystencji. Dla mnie wszystko bardzo proste, czytelne. I potwierdza moje przekonanie, że poezja nie musi szokować , zaskakiwać, szukać nowatorskiej formy, a może być zwykła, a przez to właśnie niezwykła.



Re: Koniec dnia *
przez ajw dnia 01-12-2011 o godz. 22:49:00
niech mu ziemia lekką będzie ;)




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim