Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 44 gość(ci) i 3 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: DŁONIE **
Wysłano dnia 01-05-2003 o godz. 21:23:15
Autor: malaM
w te palce
od roboty
zbyt grube do obrączek
jak w przepowiednię
wierzę
w ich twarde
kanty zasad
dziesięć pięter
sumienności
gromniczna latarnia
w szorstką skórę świeci
w kapliczce z bruzd
odcisków popękań
choć ust klamra
zatrzasnęła powietrze
nieistotny życiorys
ukrył się w datach
to jednak w tym miejscu
zwyczajne dobro
daleko odbiegło
od schematu wiersza
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez fircyk dnia 02-05-2003 o godz. 06:12:30 | | Coś się porobiło-niby mają być 4 komentarze,a gdy otworzysz wiersz -pusto. |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 02-05-2003 o godz. 10:04:57 http://www.portalliteracki.pl | | Bo jeden nasz "dobry" znajomy znowu głupie wycieczki do innych osób tu robił. Powiadam koniec: głupoty i komentarze nie na temat i bez kultury będę usuwał i już. |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez wini dnia 02-05-2003 o godz. 12:34:50 | No i bardzo słusznie! Krytyka, a złośliwości to dwie różne sprawy )))
Pozdrawiam ))) |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 02-05-2003 o godz. 12:50:21 | | tylko w jaki sposób o złośliwoci rzekomej się przekonać |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Tymczasowy dnia 02-05-2003 o godz. 12:45:16 | Mimo wszystko podziwiam pana cierpliwość i skromność. Po tym, co napisał pod moim tekstem można się zorientować, że sam ma kłopoty z rozpoznawaniem typów błędów ( nie zna literówek), a sam z ortografią i interpunkcją na bakier. Przynajmniej czyta. Zaś piękny wiersz malaM nie zasługuje na głupie przytyki. Pierwszy raz biję brawo "cenzurze" i podejrzewam, niestety, że nie jest to ostatni...
Serdecznie pozdrawiam. |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 02-05-2003 o godz. 13:05:55 | | a gdzie tu przytyki widzisz? Jest ich tak wiele a do tego są głupie? Pomyliłaś cenzury swawolę z jej zasadnym wkroczeniem |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez fircyk dnia 02-05-2003 o godz. 06:14:27 | | Czy to jest jakiś kawał 1-majowy z tymi komentarzami,których nie ma? |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez wini dnia 02-05-2003 o godz. 09:10:40 | | To faktycznie zagadkowa sprawa, sama wczoraj pisalam tu komentarz. I sa te komentarze jesli wejść z pozycji własnego konta (znaczy te wczorajsze, bo tam nie ma dzisiejszych), a ze strony głównej ich nie ma ((( |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 02-05-2003 o godz. 11:59:49 | | Wieta co, ja mam te usunięte komentarze i jak chceta to wam je prześlę. Nie były aż tak bardzo upiorne, jednak po pierwsze obecnie bezzasadne bo Pan Łukasz skorygował jeden mały błąd ortograficzny w wierszu Autora oczywiście, po drugie faktycznie anonimowy komentator niewybrednie pouczał redaktora. Suma sumarum redaktor podjął dobrą decyzję. W tej całej polemice i mnie się dostało od anonima za użycie słowa "gupi" odnoszącego się do szczegółu. Popełniłem błąd świadomie by umniejszyć znaczenie błędów ortograficznych, które na dobrą sprawę mogą przydarzyć się każdemu, a ich wywalanie na wierzch nie służy dobrze nikomu. Mam nadzieję, że nie ma co żałować utraconych komentarzy i ta relacja zadowoli Panów i Panie. Pozdrawiam |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Rojewski dnia 02-05-2003 o godz. 21:36:38 http://www.netkultura.pl | Coś ostatnio zagościły fabrycznie wiersze-wahacze. Waham sie czytając i przegrywam z puentą, która mi te wiersze dopełnia, olsniewa kryjąc wszystkie braki i zastrzeżenia, oświetla wiersz z najkorzystniejszej strony nadajac mu jakiś piękny sens najostateczniej. I mimo, ze ja do końca nie rozumiem zastosowanych figur, mimo, ze mnie nie przekonują miejscami, słyszę jezykowe zgrzyty, wierzę na końcu, że tak być miało a ja się myliłem. W zwiazku z czym protestuję. Jest to absolutnie obrzydiwa manipulacja puentą! ;-) I to kto?! Tak podziwiane przeze mnie Panie /bo i Pani Tymczasowy sie tu "seksem po..." zapisała/.
Ale jednego nie odpuszczę. Ja sie na warsztacie literackim nie znam, więc nie wiem i zapytam. Czy to jest zgodne z regułami sztuki, to orzeczenie na końcu? /Bo ten szyk przestawny mnie razi już w kolejnym wierszu Pani Mm, ale chyba odosobniony jestem/. |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-05-2003 o godz. 01:10:11 http://www.portalliteracki.pl | | Nasza składnia jest tak swobodna, że wręcz trudno naruszyć szyk. Oczywiście istnieje układ, który skłonni jesteśmy uznawać za bardziej poprawny, za lżejszy czy lepiej brzmiący. Po jednej stronie mamy mistrza Kochanowskiego, po drugiej mistrza Sępa Szarzńskiego, który wersu bez przestawiania szyku nie złoży. Często mamy w Fabryce wiersze, w których naruszenie "normalnego" szyku ma na celu jedynie pozór oryginalności czy "mądrego mówienia", w których zmiana szyku służy uzyskaniu wrażenia patosu czy wzniosłości - zwykle to śmieszne i nie na miejscu. U malaM jest inaczej. A ponieważ swoją poezję poświęca w dużej mierze ludziom straszej daty, przeto i szyk z orzeczeniem zamykającym wypowiedź lub oddalonym od podmiotu jest tu stosowny, także kiedy porusza tematykę religijną jest to na miejscu, bo "język kościoła" jest wciąż jakby starodawny, a w Kościele aktualność zachowują teksty pieśni i modlitw napisanych dziesiątki i setki lat temu. Do tego malaM zawsze akcentuje wyrzucając orzeczenie czy zmieniając szyk to co chce, a nie to co się jej zaakcentuje. Jeśli orzeczenie tu zostało wyrzucone i mocno sadowi się w wersie zamykającym strofę, to jest to dla mnie sygnał, że to słow ma szczególne znaczenie. I tak jest w istocie. Z kolei wierzę z tego wiersza jest jakby przeciwstawione "wierzę w Boga Ojca". Ta wiara w coś drobnego wobec Boga, coś doczesnego jest równie ważna jak ta wielka wiara, która tym dłoniom, w które się tu wierzy, nakazuje trzymać gromniczną latarnię. Wiara w palce staje się poprzez wiarę właścicielki tych palców wiarą w coś więcej - tą "wiarą" z "wierzę w Boga Ojca". |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez malaM dnia 02-05-2003 o godz. 22:24:03 http://republika.pl/slowo_i_cisza | Nie było mnie przez chwilkę i widzę jakieś zamieszanie wynikło, a ja wiem z jakiego powodu. Nie będę ukrywać, że przyczyną moich najkoszmarniejszych snów, króre są gorsze od najkoszmarniejszego wiersza jaki można tylko napisać jest moja ortografia.
To jest problem kliniczny i ja nadal leczę tą chorobę (z bardzo dobrymi efektami), muszą mi Państwo jednak wybaczyć gdy zdarzy mi się jakiś błąd. Trafia mi się to jeszcze w pośpiechu, gdy nie mam pod ręką męża czy słownika. To zawsze jest przykre, a dotkliwiej boli, gdy dotyczy to osoby mającej ambicje coś pisać. Uwierzcie mi to jest choroba, której ani sobie nie zmyśliłam, ani nie wmówiłam, ani nie jest dla mnie miła.
Panu Stadnickiemu dziękuję za poprawienie tej "bruzdy" i przepraszam za kłopot, a jeszcze mocniej jezeli musiał coś pod swoim kierunkiem przeczytać (nie wiem co napisano, bo komentarzy tych nie widziałam, domyślam się i wiem o co chodzi, bo zawsze robię sobie plik txt. z tego co wysyłam a tam stoi wak wół ów błąd).
To tyle w ramach przeprosin.
Pan Rojewski ma u mnie zaległą herbatę i teraz pytam z cytryną czy bez??? |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 03-05-2003 o godz. 01:14:08 http://www.portalliteracki.pl | "tą chorobę" czy "tę chorobę" ;)
Nie przejmujmy się. Stale popełniamy literówki i błędy ortograficzne. Znam Pani ból - ja siedzę ze słownikiem ortograficznym - zawsze jest na moim stole - systematycznie go wertuję, a mimo to mam wątpliwości. Pewnie kultura obrazu i mnie się na mózg rzuciła. Chyba nie ma innej rady jak być dla się wzajem wyrozumiałymi i życzliwymi. No chyba, że ktoś pisze Remrandt i Durrer ;) ale to inna bajka. |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez fircyk dnia 03-05-2003 o godz. 05:36:08 | Jeśli mogę się wtrącić-proponowałbym z..."prądem"
Pozdrawiam |
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Rojewski dnia 03-05-2003 o godz. 10:42:35 http://www.netkultura.pl | 1. No więc nie wiem czy możesz, Fircyku, do tak ważnej rzeczy jaką jest moja herbata. :-)Herbata to herbata, sam rozumiesz, a tu jeszcze u kogo! Czuję sie tak wyróżniony, ze będę jej strzegł zazdrośnie. Ale jak Pani M. pozwoli to wezmę w termos i dam Ci Fircyku tzw. łyka ;-)
2. "tą" lub "tę" chyba dopuszczalne są obie formy z czego "tą" uznawane jest już za potoczną niestosowność, ale jeszcze nie za błąd.
3. Nie ma to jak zapytać Łukasza. Od teraz uwielbiam orzeczenia na końcu! :-) |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Vanillvi dnia 28-08-2007 o godz. 02:07:34 http://www.vanillivideaz.livejournal.com | | A mi, szczerze powiedziawszy, nie za bardzo spodobał się ten wiersz. To znaczy nie jest jakiś bardzo zły, ale nie jest też powalający. taki za zwykły, nie ma w nim niczego, co by przykulo moja uwagę. Na pewno nie na dwie gwiazdki. Poza tym strasznie razi mnie tutaj to orzeczenie wysunięte na końcu zdania. Przeczytałam poprzednie komentarze, rozumiem argumenty za takim właśnie a nie innym zapisem wiersza, jednak jakoś nie premawiają one do mnie. |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Anonimus dnia 23-10-2008 o godz. 09:19:37 | Wiersz bardzo mi się podoba. Nie ma w nich pompatycznych, "modnych" sformułowań, które rażą w ostatnich czasach z wielu utworów poetów, którzy chcą być na "topie" i którzy przez swą pustą pompatycznośc nie do końca wiedzą co chcą powiedzieć w swoim wierszu. Tutaj jest inaczej. W prosty, lekki sposób oddajesz w tym utworze kilka dobrych lat życia i to co dla Ciebie istotne. Przede wszystkim czujesz to co chciałeś w tym wierszu wyrazić. A przecież to jest najważniejsze.
Pozdrawiam
LW |
|
|
Re: DŁONIE /wiersz/ * * przez Nistrz_Umysl dnia 10-05-2009 o godz. 12:09:39 | mi ten wiersz się podoba. ktoś napisał że jest taki zwykły- i to jest w nim piękne, jest tak "zwykły" jak ludzie o których mówi. Pokazuje, że za równo on sam, jak i Ci ludzie tak naprawdę nie są zwykli. Jeśli jednak chodzi o samą klimatyke (nastrój w slangu młodzieżowo-artystycznym) wiersza, to ostatnie wersy nieco ją zaburzają, ale może to tylko takie moje niedojrzałe potrzeby.
co do błędów to ja również jestem trapiony przez tą okropną chorobę... |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|