Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 47 gość(ci) i 4 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: ojcowie są po to by przeciągać liny **
Wysłano dnia 23-06-2003 o godz. 15:30:15
Autor: KrystynaMyszkiewicz

chciał widzieć we mnie syna
gdy popołudniami przycinaliśmy jabłonie
mażąc ich rany wapnem

ojcowie są po to by przeciągać liny
po naszej stronie
i trzymać pędzel w dłoni
a było coraz ciężej o czas co się brudzi
od smaru naprawianych rowerów
coraz mniej kapsli zagubionych wśród gwoździ
Czytaj
Tekst lubią:
contra, irga,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 23 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: ojcowie są po to by przeciągać liny /wiersz/
przez Tyler69 dnia 23-06-2003 o godz. 16:52:47
moja ocena jest bdb ale to chyba taka piątka dla prymusa w szkolnej klasie. podoba się trafne nazywanie uczuć nieopisywalnych ale isniejących. zwrotka z kapslami najkonkretniejsza acz w wersecie z gwoździami można się doszukiwać większej przestrzeni refleksyjnej.


przeciąganie liny czytelnym pokazaniem cennej roli ojca dla jego rodziny w nawiązaniu do popularnej zabawy festynowo harcerskiej w przeciąganie liny.


"trzymać pędzel w dłoni" - dla mnie akcent pada na "trzymać" - w pogotowiu jako zaprzeczenie do mazania ran, wspomnianego w 1 strofie.


ważne też jest "chciał widzieć" zamiast nieużytego "widział" bo sugeruje opór materii.


słowa jabłonie mażąc rany prowokują do odczytań symbolicznych.


Opisałem ten wiersz w stopniu podstawowym, na pewno zgodnie z intencją autorki a reszta - we wrażliwej jej duszy. duża reszta. reasumując, wiersz czyta się z wielką przyjemnością.




Re: ojcowie są po to by przeciągać liny /wiersz/
przez Lukasz_Stadnicki dnia 23-06-2003 o godz. 18:43:37 http://www.portalliteracki.pl
I mnie wiersz się podoba, z tym wszakże zastrzeżeniem, że ostatni wers jest potraktowany przez autorkę po macoszemu. Nie łączy się składniowo czy logicznie z tym co było wcześniej. Zwłaszcza ten brak łącznika składniowego jest doskwierający. Rozumiem, że orzeczenie "było" ma obsługiwać zarówno wers o czasie jak i tan o gwoździach na poziomie współrzędności. Nie jest to jednak czytelne i brzmi po prostu źle. A nadto ten ostatni wers wzbogaca obraz wizualnie, ale nie służy dodaniu nowych znaczeń, wartości, emocji do tego, co zostało powiedziane dotychczas.



Pomijając ten fakt i zatrzymując się przed ostatnim wersem jakoby go nie było muszę powiedzieć, że jest to bardzo dobry przykład liryki osobistej, która może jednak zainteresować, bo osobiste nie oznacza tu tylko osobistego.



Re: ojcowie są po to by przeciągać liny /wiersz/ *
przez cichanoc dnia 23-06-2003 o godz. 19:17:28
Cóż mogę powiedzieć, bardzo mi sie podobają te wersy proste a tyle w sobie niosą.

A ostatni wers o kapslach może i jakoś oderwany ale napewno ma ogromne znaczenie, bo chyba przez przypadek nie zostały one umieszczone wśród gwoździ (może to to jest właśnie co autor ma na myśli?")



Gwiazdka zasłużona i na temat i prostotę przekazu, a nawet ze względu na dzień dziesiejszy, który jest szczególny przecież.



Pozdrawiam autorkę i dziekuję za miłą chwilę zastanowienia się.

c.




Re: ojcowie są po to by przeciągać liny /wiersz/ *
przez Tymczasowy dnia 23-06-2003 o godz. 20:18:20
A mnie tu zabrakło dodatku do "chciał widzieć we mnie syna"; tu jest ojciec, którego my widzimy w wyblakłej pamięci.... Podoba mi się nakreślanie roli ojca poprzez wspólne czynności i dorastanie w pięknej metaforze "było coraz ciężej...", jednak rozchodzenie się dróg córki, co synem bywała, z ojcem, co ukształtował chociażby wspomnienie kapsli, w wydaniu pani Krystyny może być głębsze. A i tak wiersz bliski memu sercu.

Tymczasem serdecznie autorkę pozdrawiam.




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim