Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 39 gość(ci) i 4 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: EGOISTA i inne wiersze **
Wysłano dnia 03-05-2002 o godz. 09:03:32
Autor: Wojciech_Kotliński

„Egoista” ‘97

Myślę
Jeśli na świecie będzie pokój
Co mi z tego?
Myślę
Jeśli nie będzie zbrodni
To co?
Ja jestem bezpieczny
Zamknięty w klatce mojego własnego
Egoizmu
No i co?
Przynajmniej jest mi tu ciepło
____________________________

„Czy Bóg gra z nami w pokera” ‘99

Czy Bóg gra z nami w karty
Czy Bóg gra z nami w pokera
A ja widzę
Że w rękawie ma drugą talię
Jak więc mogę wygrać
Skoro moje karty są puste
A on ma karetę
I tą karetą pojadę do piekła
...
A czy Szatan gra z nami w karty
Czy Szatan gra z nami w pokera
I widzę
Że w rękawie ma kilka asów
A moje karty są puste
Ma dwie pary
A jedna para rozerwie mi ciało
A druga para rozerwie mi duszę
...
A czy wszechświat gra z nami w karty
Czy wszechświat gra z nami w pokera
A ja wiem
Że jego karty i jego rozdanie
I czy to ważne co ma
Skoro wyrwie mnie ze mnie
...
A czy TO gra z nami w karty
Czy TO gra z nami w pokera
Nie
Tylko patrzy zza szyby
Bo i tak
Wszyscy siedzimy przy jednym stoliku
W JEGO klubie

____________________________

„Rezygnacja” 18 I 2002

A kiedy już się poddam
Pozwolę wydarzeniom
Popłynąć razem ze mną
Ku nie odkrytym ziemiom

Zanurzę się w ciemności
I zniknie wszelki zamęt
Przepadnie moje imię
Na wieki wieków amen!

____________________________

Morderca” 23 II 2002

Przychodzę w nocy
Do Ciebie
Piję Twoją krew
A potem płaczę
Przychodzę do Ciebie
W nocy
I wbijam nóż
A potem się
Trzęsę
Przychodzę i zabijam
Wychodzę

____________________________

„Pocięty” 23 II 2002

Kto oczekuje ode mnie głębi
Jeżeli leżę w ciemności
Dookoła ludzie
A ja wciąż
Tylko stany nieświadomości
Przeżywam
Ktoś oczekuje głębi?
A kto powiedział, że muszę być
Głęboki?
Nie obłoki otaczają mnie
Lecz wesoła muzyka
Więc dlaczego mam ochotę zamknąć
Się w pustej klatce nieświadomości
Dopuścić ich tylko do krawędzi
Aby karmili mnie orzeszkami
Jak małpkę w ZOO
Albo słonia...
Jako poeta powinienem
Rozpatrywać losy świata
A ja tylko wspominam lata
Gdy byłem trochę dalej
Trochę dalej?
Nie – dużo dalej
To cholernie ludzkie choć nie ma w tym
Rymów ani środków stylistycznych
Pięknych słów
Kto szuka piękna
Niech wyjdzie na łąkę
Kiedy poranna rosa błyszczy w promieniach
Nadchodzącego dnia
Nie w wierszu człowieka wyobcowanego
„To jest za wolne” powiedziały
cienie po czym czarna rozpacz
Zabrała ich do królestwa
Gdzie nie ma muzyki
A teraz przyszedł
Siedzący na kanapie pijany
I być może to nie poetyckie
Ale kto mi to zarzuci?
Nawet nie wiem czy to wiersz
A zresztą po co się wysilać
I tak wszystko pochłonie niepamięć
Długa zimno-niszcząco-wielka
NIEPAMIĘĆ
Z wielkimi kłami
Pożre ich głupią muzykę
I zostanę w końcu w pustym
Pokoju zjadając
Własne lęki i pragnienia...

____________________________

„Podziękowania dla wulgaryzmów” 4 III 2002

Dzisiaj w wierszu stawia się
Na szeroko pojętą
Autentyczność
Dopuszczalne jest nawet
(może wskazane?)
Używanie wulgaryzmów
Nikogo nie poruszę księżycem
Więc
Wszelkie „kurwy” wysławiam
Jako środek przeczyszczający
Czytelnika

____________________________

„Wypadek poetycki” 4 III 2002

Pewnego dnia
Gdy dokręcałem śrubki kolejnego
Nibytowiersza
Coś jakby pisnęło spod biurka
Zaglądam
Patrzę
A to TREŚĆ nie większa niż
Cukierek
Piszczy z głodu
Podnoszę się dziwiępatrzę-myślę
Coś się w pokoju ciasno zrobiło
A to FORMA nadęta jak
Balon odpustowy łokcie swoje
We mnie wpycha
Myślę
Myślę
Jako poeta ja ją – kopniak i za okno
...i teraz trochę żałuję
Gdy Formy brak, a rozpieszczona
I dobrze odżywiona
TREŚĆ
Krzyczy mi nad uchem
Zamknij się w końcu i oddaj mi
Gwiazdy – mówię, a ona się śmieje
Tak planuję, że zaraz ubiorę
Kurtkę
(zimno coś ostatnio)
I pójdę szukać FORMY pod blokiem
Może jeszcze tam leży...

____________________________

„Diagnoza” 6 III 2002

Wstępnie rozpoznano
Niezidentyfikowaną
Bliżej
Wersję zaburzeń
Pacjent utrzymuje, że
Jest dobrze gdy jest dobrze
Lecz gdy jest zbyt dobrze
Jest źle
Ponadto ostry konflikt
Robić co się lubi czy
Co się
(podobno)
Kocha?
Podejrzewano egoizm
Lecz to jeszcze nic pewnego
Pacjent zażyczył sobie
Łóżko z baldachimem
Przez co obciążył szpital na kwotę
Złotych tysiąca pięciuset
Chory zeznaje też, że raz na
Dwa miesiące
Rozważa możliwość ucieczki
Ze szpitala
Stosowane dotąd leczenie
- uczuciami
Przynosi dość mierne
(i nieraz odwrotne w skutkach)
Rezultaty
Trzeba będzie spróbować
Terapii wstrząsowej
Ewentualnie w ostateczności
Wypisać do domu
I zmienić pościel na
Sali
Zwalniając miejsce dla
Innego chorego...

____________________________

„Tanio sprzedany” 14 III 2002

Ja się już
Podporządkowałem
Jednemu tematowi
Ja się już sprzedałem
Za wygięte w uśmiechu
Usta
Nie wiem
Czy Bóg mi wybaczy
Nie wiem nawet czy przebaczy
Mi ten starszy
Sprzedany jednemu tematowi
Człowiek
Którym będę za kilka lat
A paradoksalnie
Jedyne na co mam ochotę
To lizać tę pętlę
Na mojej szyi
I wychwalać jej
Słodki smak

____________________________

„Zaśnijmy” 26 III 2002

Zaśnijmy rozszarpani
Okryci krwi czerwienią
W muzykę zasłuchani
Gdzie raj się styka z ziemią
Zaśnijmy pełni marzeń
W złudzenia otuleni
Rozmyjmy się w historii
I kartach lat przestrzeni
Nie wstydźmy się przeszłości
I krwi na naszych rękach
Nie płaczmy po tych którzy
W okrutnych zeszli mękach
... bo to nic nie pomoże
Jedyne co zostało
To zamknąć martwe oczy
I w ogień wrzucić ciało...

____________________________

„Szare promienie” 28 III 2002

Bywały różne czasy... gorsze i lepsze
Bywały takie dni w których, no cóż...
Muszę wiedzieć, że życie nie jest tylko cierpieniem
I, że zawsze się znajdzie
Chociaż kilka, małych róż

... w ogrodzie pełnym chwastów
Ach, milcz już pesymisto!
Są chwile gdy wystarczy
Spojrzenie...
...i to wszystko

____________________________

„Czas” 30 III 2002

Czas nam zawsze odlicza noce
Bezlitośnie podnosi słońce akurat wtedy
Kiedy myślimy
„A może to już ostatni sen?”
Nie dba o nas wcale
Okropny z niego biurokrata
Kiedy mówi oficjalnym tonem
- masz jeszcze jeden księżyc!
Tylko jeden księżyc...
Biegnij jeszcze szybciej!

____________________________

„Narodziny nowego świata” 1 IV 2002

W żałobnej czerni, cały świat
Daleko został w tyle
I słychać było tylko wiatr
Szumiący w gwiezdnym pyle...

Ten wiatr co kiedyś życia moc
Wysławiał pod niebiosa
Otulał teraz ciemną noc
Co przyszła cicha, bosa...

Nie było nawet żadnych łez
Kapiących gdzieś w oddali
Odeszli w dal, zniknęli gdzieś
Ci wszyscy co płakali...

Przewiercał mózg z otchłani krzyk
Wraz z wiatrem dryfujący
Że tamten świat – on dawno znikł,
Że już się przeżył, skończył...

____________________________

„Pytania filozoficzne” 3 IV 2002

Czy król bez korony to jeszcze król?
Albo na tenże przykład
czy kobieta bez piersi
jeszcze nią jest?

Muszę z wielkim niesmakiem przyznać
że trudne to zagadnienie
Czy człowiek bez wiary to
jeszcze człowiek, czy też już
roślina?

A jeśli wiary nie ma
to czyja to jest wina?
A czy zdrowy psychicznie artysta...
...no dobrze, nie popadajmy
w przesadę!

____________________________

„Zapis z ulicy generała pilota Józefa Kowalskiego” 5 IV 2002

Tu się niewiele dzieje
chociaż na przykład wczoraj spalił
się dom Taka atrakcja nie zdarza
się jednak co dzień

Patrzę nieco znudzony na tomik
poezji Wojaczka (prezent urodzinowy) i
z irytacją konstatuję
że w niektórych momentach nawet
Wojaczek nie chce pomóc

(w dodatku był niezamieszkany)

Tak
tu się nie dzieje dużo, jest tak nijako
że nawet Wojaczek ma dosyć
Byle do wieczora... byle do...

____________________________

„Wielkanoc” 5 IV 2002

Bój się jajka bój się ryby bój
cukrowego baranka strzeż
się
W rzeczywistości opisz
swoje lęki
wierszem
Wielki Piątek to dobrze
w niedzielę możesz
zasymulować
chorobę śmiertelną zakaźną
bo cię jeszcze gotowi
życiem obdarować
Bój się jajka bój się Trzech Dni bój
rok wystarczy
zupełnie ale
żeby od razu wieczność?!

____________________________

„Znajome uczucia” 5 IV 2002

Znasz
Gdy mózg domaga się wydostania
Na świat, na zewnątrz
Znasz
Gdy oczy bezwładnie odwracają
Się od zachodu słońca
A gdy słyszysz kroki i wydaje
Ci się, że to komornik
Zabierze ci rękę
I jak wtedy będziesz pisał
Znasz
Chowasz się pod łóżkiem
Chowasz się pod krzyżem
...pod sukienką
Znasz
Ostrość pióra
Znasz
To uczucie?

____________________________

„Śladami poezji współczesnej w barze” 5 IV 2002

Artyści przeważnie wybierają
bliskość natury, podobno
dobrze ich to nastraja
oczyszcza ich dusze

Ja – będąc szczerym, wolę
potęgę cywilizacji – preferuję
obserwowanie ludzi,
lubię to uczucie gdy się budzi

nocna egzystencja... Choć
cenię sobie każdą porę
to wieczór jest zdecydowanie
najlepszy
na takie obserwowanie

Dlatego chyba po raz pierwszy
zabrałem muzę (choć się opierała)
w plener. Niech posiedzi w barze
Przy piwie problemy

zupełnie zmieniają sens
Życie, miłość – to jeszcze nic Boże
ale piwo...
...z tym piwem to ci się udało

____________________________

„Bilard” 5 IV 2002

piję
ginę
piję
bilard bila
o bilę
raz raz raz
miarowo stuka
piję
bila o bilę
stuka
raz raz raz
piję
obraz wiruje
raz raz raz
stuk stuk
pięć sześć
wierszy w
jeden dzień
to sporo
nikt mi za to
nie zapłaci
stuk stuk
raz raz raz
coraz bliżej
bila o bilę
raz raz raz
stuk stuk
bilard
piję
wojna światów
chyba
jak mu tam
Wellsa
Piję
stuk stuk
bilard
bila o bilę
moja głowa
myślotok
myślobieg
myśloskok
myślozgon
bila o bilę
stuk stuk
piję
raz raz raz
stuk stuk
bilard!

____________________________

„Instrukcja obsługi grzechu” 9 IV 2002

Grzech połykaj szybko
tak, aby nie zgasła
lampka w pokoju – bez światła
grzech będzie większy
potem rób co chcesz

popij go wódką albo
zwymiotuj w łazience, to
nie ma znaczenia
no i są jeszcze te tabletki
z krzyżykiem
ale pamiętaj – z krzyżykiem!

____________________________

„Bolesny erotyk z nagim zakończeniem” 10 IV 2002

Tak cicho gra muzyka
I światło się wymyka
Z rąk

Tak lekko Cię dotykam
I wstyd Twój nagle znika
A gdzie

Już jesteś moja we śnie
Już moim zapłodnieniem jesteś
Skarb

Twe ciało rośnie we mnie
Obraca zmysły sennie
Lekko

Już igłę w język wbijam
I pęka Twoja szyja
I krew

A potem leżę nagi
W spełnieniu tak nagi...
Ciągle nagi...

____________________________

„Dla...” 14 IV 2002

Ty
I ty masz dzisiaj czelność
Mnie wyśmiewać
Że niby ze mną coś
Nie do końca
W porządku kupuj te
Swoje nowe buty

Krew z twojej krwi
Przyjdzie czas
Że dostanie

Jedynką z wiedzy o mnie
Tak jak stawiasz mi
Teraz jedynkę
Z życia

____________________________

„Mur” 24 IV 2002

W szarawym świetle wschodzącego
Słońca nad miastem śpiącym jeszcze
Dało się słyszeć młoty, kleszcze
Dało się słyszeć coś dziwnego

W zwierciadle nieba mdłe odbicie
Ukazywało szarość domów
Mgła opadała szepcząc o świcie

- nie mów nikomu, nie mów nikomu...

Postacie, co z mgły się wyłoniły
Tak jak ich miasto w szarość odziane
Odarte z mocy, godności siły...

Dało się słyszeć czyjeś śpiewanie:

Zbudujemy mur
Wysoki do nieba
Zbudujemy mur
Z potu, krwi i chleba

I rzeczywiście, dojrzeć się dało
Cienie budowli – brudnej i szarej
Wielkiej jak słońce, dusze i ciało
I tak jak ludzkość bezwiecznie starej

Żaden z przechodniów, co do pracy
Zdążał w porannym obłąkaniu
Myśli nie skupił na śpiewaniu
Ni nie przystanął przy budowli

A jednak śpiewał tak jak oni
Bezwiednie, cicho lecz z zapałem
Głos jego inne wnet dogonił
Te śpiewające duszą – ciałem

Zbudujemy mur
Wysoki do nieba
Zbudujemy mur
Z potu, krwi i chleba

A mur rósł w siłę, rósł potęgą
Wciąż utrwalany nowym śpiewem
Jak drzwi łączące ziemię z niebem
Wciąż ludzką budowany ręką

Zachodzącego słońca czerwień
Oblała domy, świat i ludzi
Miasto się w nocy skryło wielkiej
By z wschodem słońca się obudzić

I tylko nocnej mary cienie
Wytrwale w nocy pracowały

Póki ciemności kryją ziemię
Będą pieśń swoją w głos śpiewały

Zbudujemy mur
Wysoki do nieba
Zbudujemy mur
Z potu, krwi i chleba

____________________________

„Drugie Coś” 25 IV 2002

Już wiem potem była „druga” to
wtedy obudziłem się rano obok ciebie na
statywie od perkusji i miałem nadzieję że może
(ale mogłem to źle interpretować) jednak
mam szansę

zdobyłem się na odwagę i napisałem
jak jest oczekując najgorszego dostałem
najlepsze dobrze pamiętam czwartego lipca
jak mój prywatny dzień podległości

dalej to jedno lepsze od drugiego
...był jeszcze atak babci
nie mogłem się z tobą pożegnać w jakiś sposób
godny ciebie i tego co czuję

mam nadzieję że wybaczysz mi to
że tak rozbieram nas na forum publicznym
bo że siebie to zrozumiałe
tylko dlaczego i ciebie do ekshibicjonizmu
przymuszam

naga napalona dziewiętnastoletnia
prostytutka Wojciech Kotliński
oddam się za publikację

____________________________

„Śmierć w reality show” 26 IV 2002

Reklamy zaczęły się tydzień przed
Tylko u nas, pierwszy raz
Nie do końca odsłaniając tajemnicę
Potem długi wstęp ładnej prezenterki
(rycząca publiczność za plecami)
Czy A. powinien umrzeć na raka, czy zatrucie
A jeśli nie zechce, to czy pomóc?
Czy po śmierci zostanie nominowany do
Nieba czy piekła?
Przyjaciel siedzący obok mnie
Już siódmego SMS-a wysłał, a na ekranie
Reklamy funduszu emerytalnego
Po przerwie nadamy agonię
Zgon w specjalnym wydaniu programu
Po 23:00
Mamy nadzieję, że ten zwyczaj
(bądź co bądź nowatorski)
Przyjmie się w innych programach...

____________________________

„Ty” 26 IV 2002

Już tytułem rozpinam guziki
Twojej koszuli i się nie opierasz
Potem szybko słowem w słowo aż do
Końca i to zależy od sposobu
Inaczej cię rozbieram po obiedzie
Na komputerze
W nocy, przy zeszycie zdejmuję z
Ciebie głodnymi zębami
Inaczej jeszcze w barze przy piwie
Jak dziwkę tę co w bramie
Sam już dawno jestem nagi
Kończę, odkładam długopis i zawsze
Wyciągam rękę nie mogąc Cię
Dotknąć
Mam cię znów tak jak teraz
Nieistniejącą rozebraną

____________________________

„Kotliński przegląda się w szklance” 27 IV 2002

To tylko trzy godziny do jutra
I cicho się przyznaję
Boję się trzech godzin
Boję się drzwi gdy stukają złowieszczo
Nawet Wojaczek którym przykryłem piwo
Przeraża mnie pokusą
Jakby mówił
Nie słyszysz głosu duszy
Rośnie pełno go dookoła
A przecież nie żyje dobrze o tym
Wiem czytałem w biografii
Co tam biografii czytałem w
Jego wierszach
Boję się kuli znikąd ale
Chyba bardziej tej dobrze znanej
Z której narodzi się poeta
Siądzie w barze przy piwie i powie
Kotliński...
On nie żyje czytałem w biografii
Co tam biografii czytałem w
Jego wierszach

____________________________

„Szczęście” 27 IV 2002

Bywało, jeszcze to pamiętam
takie uczucie jak mu było coś
jakby szczęście sam pisałem
pisałem dobrze to pamiętam

Sieć szczęście teraz zamknięta
Nie popadaj w banał, trzymaj się
Sam pisałem, mam dowód w zeszycie
„To co nocą było, kolorem się mieni
Rozpraszając resztki mroków pokonanych”

I nawet ten wiersz „Nawrócenie”
nazwałem jakbym się nawrócił na
wiarę, nadzieję, miłość, nie pamiętam
już zresztą co wtedy czułem

Znowu zapomniałem
Boże jak
Ach – szczęście
Szczęście...

Muszę zapisać to słowo w notatniku
wiesz o czym dokładnie mówię
O tym dniu gdy Kotliński stał
się poetą prawdziwym
Stał się nikim
Pamiętna chwila do albumu byłaś
Przy tym sama osądź co
Zabawniejsze wiersze czy łzy
Czytaj
Tekst lubią:
CzarnyOwca,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 4 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: EGOISTA i inne wiersze / **
przez miri dnia 07-05-2002 o godz. 14:02:54
Wojtku drogi!


Pamiętaj ....sława bez sławy przychodzi ...czasami cisza jest silniejsza od krzyku...zamiast piekła ...wybieraj chmury ...dotykaj gwiazd za dnia ...a słońca gdy mrok ponury ...śpiewaj gdy oddech Ci zapiera ....krzycz gdy nawet nikt nie słucha ...odchodz wtedy kiedy musisz...lecz zawsze żegnaj cichutko i spokojnie...w myślach obraz miłych chwil zachowaj ...i jak bumerang wracaj gdy będziesz GOTOWY!!








Re: EGOISTA i inne wiersze / **
przez miri dnia 07-05-2002 o godz. 14:08:16
A tak mój drogi Wojtku ja powracam.....






Wracam!


Już czas


Już czas przyszedł


Na mnie...


Niby ta sama


Lecz z większym bagażem


Tryumfy i klęski


Przetarłam ich szlaki


Ruiny z serc odbudowałam


Z mej niezmąconej wiary




Stąpałam labiryntami


Namiętności i pragnień


Dotykałam na trwogi pustkowiu


Waszych słodkich tajemnic


Waszego niesamowitego strachu




Obawy rozwiewałam


Zwiewnością mej sukni w tańcu


I choć tak otwarta


Jestem nadal tabu


Tylko promyczek prześwietlił mą duszę


Muszę...


Wracać trzeba...


Wracam...bo muszę









Re: EGOISTA i inne wiersze / **
przez miri dnia 07-05-2002 o godz. 14:13:25
A tak odchodzę...tym razem na dłużej ...powodzenia na piaszczystej drodze ...i spełnienia najskrytszych pragnień....ciiiii...po cichu ...zostawiam jak na piasku swój jedyny ślad ...................






Tylko jeden mały ślad






Julia...już odeszła


Już spłonał za nią


Drewniany most


Po którym tak...


Dzielnie kroczyła


Na którym tańczyła


Gdy padał deszcz




Julia niewróci


Choć bardzo chciała


Gorzka trucizna dotknęła


Jej słodkich ust


I wyszeptała


"Chcę być jedyna..."


Na resztę nie starczyło sił




Przymknęła powieki


I zaczeła drżeć


A wokół zakołysały się


Korony młodych drzew


Wysoka trawa otuliła ją do snu


Pachnąca ziemia będzie grobem właśnie tu




Prosiła tylko byś za nią niepłakał


Byś nieuronił ani jednej łzy


Abyś wyobraznią zobaczył ją


Przy nieba bramach


Gdy w swej bieli kroczy


Anielskim chórom, nadając rytm




Zostanie po niej...


Jedwabna sukienka


Zostanie mały złoty pierścionek


Zostanie ta piękna fizyczna otoczka


Zostanie wsponienie jej złudnych marzeń




Julia już odeszła


Już spłonąl za nią


Każdy ślad......














Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim